Strona 1 z 2

poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 22:14
przez efa
Jestem użytkownikiem tego forum chyba od 10 lat. I stwierdzam, że nie znam tego forum.
Pamiętam nasze gorące dyskusje na temat wypowiedzi ówczesnego I Prezesa Sądu Najwyższego i pamiętam, jak szata graficzna forum została zmieniona po śmierci Pana Sędziego Stanisława Dąbrowskiego. Potrafiliśmy się wtedy zatrzymać, zadumać nad śmiercią.
Pamiętam katastrofę smoleńską i pamiętam, że forum na chwilę wtedy zatrzymało się.
W tym tygodniu, zaglądając - jak zawsze - na "nasze" forum doznaję dziwnego wrażenia, że użytkownicy oderwali się od rzeczywistości. Jak zwykle te same osoby klepią to samo. Gerald, Yamato, Włóczka, Dreed, volver, agnieszka10 i inni. Tłuczecie te same kotlety, które tłukliście w zeszłym tygodniu. Jakby nic się nie wydarzyło. Żadnej refleksji, żadnej zadumy. Ludzie, czy Wy jeszcze macie życie poza internetem?

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 22:40
przez Geralt
Przyjmuję krytykę Efo...

Niestety nigdy dotąd nie było takiej polaryzacji i takiego napięcia jak obecnie... To pewnie dlatego...

Wysłane z mojego LM-X410.FN przy użyciu Tapatalka

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 22:45
przez kazanna
nic nie usprawiedliwia obojętności...

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 22:50
przez loleus182
Prawdę powiedziawszy, też mnie to mocno uderzyło.
Ze zdumieniem np. odnotowałem, o której dopiero godzinie 14 stycznia w dziale "Odeszli" pojawiła się w ogóle sama wzmianka o śmierci Pawła Adamowicza. Prawdę powiedziawszy, spodziewałem się już chwilę po ogłoszeniu przez media tej tragicznej wiadomości kilku stron wpisów okolicznościowych, choćby z ze zdawkowym "R.I.P.", czy "Cześć Jego Pamięci", a tu cisza, jakby w ogóle nic się nie zdarzyło.
A dzisiejszy wpis Volvera w skrzynce: "w kszynce cisza-pewnie karnawał w warszawie trwa!", po prostu mnie osłabił...
Taaa, w całym kraju śmiechom, pląsom i igrcom wprost nie ma końca...<zalamka>

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 23:36
przez iga
efa napisał(a):Jestem użytkownikiem tego forum chyba od 10 lat. I stwierdzam, że nie znam tego forum.
Pamiętam nasze gorące dyskusje na temat wypowiedzi ówczesnego I Prezesa Sądu Najwyższego i pamiętam, jak szata graficzna forum została zmieniona po śmierci Pana Sędziego Stanisława Dąbrowskiego. Potrafiliśmy się wtedy zatrzymać, zadumać nad śmiercią.
Pamiętam katastrofę smoleńską i pamiętam, że forum na chwilę wtedy zatrzymało się.
W tym tygodniu, zaglądając - jak zawsze - na "nasze" forum doznaję dziwnego wrażenia, że użytkownicy oderwali się od rzeczywistości. Jak zwykle te same osoby klepią to samo. Gerald, Yamato, Włóczka, Dreed, volver, agnieszka10 i inni. Tłuczecie te same kotlety, które tłukliście w zeszłym tygodniu. Jakby nic się nie wydarzyło. Żadnej refleksji, żadnej zadumy. Ludzie, czy Wy jeszcze macie życie poza internetem?
taaa, też sobie różne wątki z forum przypominam, np. taki o Tybecie. Ktoś dzisiaj myśli o jakimś Tybecie? Ile trwała ta zaduma? Co z niej zostało? Mnie osobiście irytuje chwilowa egzaltacja. Te masówki, huczne obchody, powszechny zryw. Np. szanownałam JPII, ale nie czułam potrzeby biegać że zniczem na Błonia po jego śmierci. Nie każdy czuje potrzebę zatrzymywać w miejscu swoje życie - to jest bardziej autentyczne niż, w wielu przypadkach, dopasowanie do reszty.

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 23:44
przez Włóczykij
@ efa

doprawdy tylko tyle wyczytałaś ...
i Twoja wypowiedź jest z zakresu tej nowej odnowy w duchu ...
wiarygodni są ludzie na ulicach, bo zerkam ciągle na relacje
a tu uznałam, by nie urągać temu tematowi i nie kontynuować
znamienne jest, że wymieniłaś określone osoby
chyba się zmieniłaś, a właściwie nie ...

ta sprawa to efekt zamętu jaki powstał i jest wciąż podsycany choćby takim wpisem jak Twój
i to nie jest kazaano obojętność,
to jest właśnie wyczucie

ps. od siebie dodam, że mnie patos uniesień nie przekonuje i w innych sytuacjach, bo wiele osób jest dla mnie w tym sztucznych. poza tym od niedzieli byłam w podróży, więc w miejscach publicznych. ludzie żyją, nie czuć tego, co wypływa z mediów. na pewno nie jest to ludziom obojętne, ale raczej nie przemyśleli jeszcze, co się dzieje. media nagonką na policję, służbę więzienną im w tym pomagają ... i ten news o matce i jej zawiadomieniu ...


przykre, bo skala tego zła, jakie jednak jest i to gdzie ono jest, w tym temacie pojawia się szczególnie dotkliwie

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 23:47
przez Włóczykij
loleus182 napisał(a):Prawdę powiedziawszy, też mnie to mocno uderzyło.
Ze zdumieniem np. odnotowałem, o której dopiero godzinie 14 stycznia w dziale "Odeszli" pojawiła się w ogóle sama wzmianka o śmierci Pawła Adamowicza. Prawdę powiedziawszy, spodziewałem się już chwilę po ogłoszeniu przez media tej tragicznej wiadomości kilku stron wpisów okolicznościowych, choćby z ze zdawkowym "R.I.P.", czy "Cześć Jego Pamięci", a tu cisza, jakby w ogóle nic się nie zdarzyło.
A dzisiejszy wpis Volvera w skrzynce: "w kszynce cisza-pewnie karnawał w warszawie trwa!", po prostu mnie osłabił...
Taaa, w całym kraju śmiechom, pląsom i igrcom wprost nie ma końca...<zalamka>


i dopiero 56 minut temu na to wpadłeś ...
doprawdy, cóż za wrażliwi ludzie ...

i zobaczcie, co zrobiliście dla tych szczególnych chwil, które się dzieją ...
zwykłe polskie szczucie

i to dodam koryfeuszom pewnej konferencji
ludzie nie są podzieleni
to walczące elity są podzielone

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 23:50
przez efa
weszłam dzisiaj w wątki nieczytane i wymieniłam tych, których nicki pojawiły mi się jako ostatnie przy tematach nieczytanych. Faktycznie zapominałam o idze, o rbk i pewnie i kilku innych. Nie zmienia to faktu, że wąskie grono tłucze dalej te śmierdzące już kotlety.
I muszę przyznać że osobiście doznaję ogromnych wzruszeń widząc te znicze, kwiaty. Ogromne emocje czułam widząc warszawiaków oddających hołd pod Pałacem Prezydenckim po katastrofie smoleńskiej. I ogromne emocje czuję dzisiaj. Mimo, że nie jestem gdańszczanką.
Jestem emocjonalna. Nie jestem ze skały.

Re: poznajemy się

PostNapisane: czwartek, 17 stycznia 2019, 23:52
przez Włóczykij
efa napisał(a):weszłam dzisiaj w wątki nieczytane i wymieniłam tych, których nicki pojawiły mi się jako ostatnie przy tematach nieczytanych. Faktycznie zapominałam o idze, o rbk i pewnie i kilku innych. Nie zmienia to faktu, że wąskie grono tłucze dalej te śmierdzące już kotlety.
I muszę przyznać że osobiście doznaję ogromnych wzruszeń widząc te znicze, kwiaty. Ogromne emocje czułam widząc warszawiaków oddających hołd pod Pałacem Prezydenckim po katastrofie smoleńskiej. I ogromne emocje czuję dzisiaj. Mimo, że nie jestem gdańszczanką.
Jestem emocjonalna. Nie jestem ze skały.



pisz, pisz
kto czyta ten widzi, w czym rzecz

ps. no i widzisz, a dla mnie Gdańsk to rodzina. A bardziej poruszył mnie niż Smoleńsk telefon poranny, gdy zginęła córka mojego chrzestnego z mężem w wypadku samochodowym i zostało 3 szkolnych dzieci. A z osób publicznych też mam parę takich.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 00:25
przez Włóczykij
czy administracja przez szacunek do ludzi prawdziwie przeżywających poruszone wydarzenie może zamknąć ten wątek

(powinien polecieć w kosmos, by zachować się tak jak potrafił to Owsiak ogłaszając dymisję - że użyję terminologii Marka Borowskiego)

https://www.google.com/search?q=lechia+ ... 0FbuX5EqMM:

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 00:32
przez loleus182
Włóczykij napisał(a):
i dopiero 56 minut temu na to wpadłeś ...
doprawdy, cóż za wrażliwi ludzie ...

i zobaczcie, co zrobiliście dla tych szczególnych chwil, które się dzieją ...
zwykłe polskie szczucie

i to dodam koryfeuszom pewnej konferencji
ludzie nie są podzieleni
to walczące elity są podzielone


???
Po trzykrotnym przeczytaniu tego, co napisałaś:
Na co miałem wpaść? I od której włączyłaś stoper?

No tak, czasem spotyka się jeszcze wrażliwych ludzi.

Jacy "wy"?, jacy "koryfeusze"?, jaka "konferencja"?
Jeśli to do mnie osobiście, to częstotliwość mojej aktywności na tym forum i pozostawanie poza wszelkimi tutejszymi frakcjami, dają mi przywilej zupełnego niezrozumienia do czego pijesz...

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 00:35
przez Włóczykij
i tak wszystko miało być o Tobie ?
/czas wpisów wyświetla się przy każdym poście/

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 01:40
przez Kynas
Włóczykij napisał(a):i tak wszystko miało być o Tobie ?
/czas wpisów wyświetla się przy każdym poście/
Zaprawdę dużo wolnego czasu masz. Zazdraszczam

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 07:51
przez TEZ
Podpisuję się obiema rękami pod tym, co powiedział wczoraj Włodzimierz Cimoszewicz w TVN24:

"Po 30 latach jesteśmy w sytuacji, w której w naszym kraju żyją obok siebie dwa narody. Oba polskie, jeden nienawidzący drugiego, drugi rewanżujący się niechęcią, w moim odczuciu zrozumiałą. Mam wrażenie, że żaden wróg zewnętrzny nie byłby w stanie osiągnąć takiego efektu. Wobec wroga zewnętrznego byśmy się zjednoczyli, tymczasem pojawiła się wśród nas choroba, która jest naprawdę ogromnym zagrożeniem dla nas wszystkich. Ta choroba może przybierać różne formy. Czasami szczególnie tragiczne, bardzo drastyczne, w postaci zabójstwa - oby nie zabójstw w przyszłości - ale na co dzień jej objawem jest niezdolność i niechęć do rozmowy. Tam, gdzie nie ma rozmowy, tam rośnie prawdopodobieństwo używania argumentów siły."

To wszystko jest też o nas sędziach. Poznajemy się, Tyle o sobie już wiemy. Pytanie, co będziemy potrafili z tym zrobić...

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 07:57
przez Włóczykij
Zatem Tomku przyznajesz, że jesteś klasyką kasty. Nie wiesz, co tam naprawdę pod strzechami, żyjesz w bańce, nawet nie jesteś uważnym czytelnikiem mediôw, które aprobujesz w tym rzekomym podziale narodu. Bo tam, gdy nie przeprowadzacsię wywiadów samemu z sobą, bywa że bywają reportaże o ludziach.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 08:02
przez Hinoki
Tomasz Zawiślak napisał(a):Podpisuję się obiema rękami pod tym, co powiedział wczoraj Włodzimierz Cimoszewicz w TVN24:

"Po 30 latach jesteśmy w sytuacji, w której w naszym kraju żyją obok siebie dwa narody. Oba polskie, jeden nienawidzący drugiego, drugi rewanżujący się niechęcią, w moim odczuciu zrozumiałą. Mam wrażenie, że żaden wróg zewnętrzny nie byłby w stanie osiągnąć takiego efektu. Wobec wroga zewnętrznego byśmy się zjednoczyli, tymczasem pojawiła się wśród nas choroba, która jest naprawdę ogromnym zagrożeniem dla nas wszystkich. Ta choroba może przybierać różne formy. Czasami szczególnie tragiczne, bardzo drastyczne, w postaci zabójstwa - oby nie zabójstw w przyszłości - ale na co dzień jej objawem jest niezdolność i niechęć do rozmowy. Tam, gdzie nie ma rozmowy, tam rośnie prawdopodobieństwo używania argumentów siły."

To wszystko jest też o nas sędziach. Poznajemy się, Tyle o sobie już wiemy. Pytanie, co będziemy potrafili z tym zrobić...


Tomaszu jesteś w obozie, który spolaryzowal Iustitię, na dużo wcześniej ( co najmniej od 2010 roku syrategicznie wczesniej). Zreflektuj się i zrób coś dobrego w pierszej kolejnosci w Iustitii.Tu gdzie masz wpływy. Tu ratuj świat czlowieka - humanisty. Proszę. Życzę sukcesu.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 08:06
przez TEZ
Hinoki napisał(a):Tomaszu jesteś w obozie, który spolaryzowal Iustitię, na dużo wcześniej ( co najmniej od 2010 roku syrategicznie wczesniej). Zreflektuj się i zrób coś dobrego w pierszej kolejnosci w Iustitii.Tu gdzie masz wpływy. Tu ratuj świat czlowieka - humanisty. Proszę. Życzę sukcesu.

Za życzenie sukcesu dziękuję.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 08:16
przez Hinoki
Tomasz Zawiślak napisał(a):
Hinoki napisał(a):Tomaszu jesteś w obozie, który spolaryzowal Iustitię, na dużo wcześniej ( co najmniej od 2010 roku syrategicznie wczesniej). Zreflektuj się i zrób coś dobrego w pierszej kolejnosci w Iustitii.Tu gdzie masz wpływy. Tu ratuj świat czlowieka - humanisty. Proszę. Życzę sukcesu.

Za życzenie sukcesu dziękuję.

Ciszy mnie że przynajmniej dziękujesz. Obawiam się że inaczej rozumiemy sukces.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 09:59
przez Geralt
Żałoba narodowa: z czym się wiąże

https://www.rp.pl/Ustroj-i-kompetencje/ ... wiaze.html

Ze swojej strony mogę zadeklarować, że w czasie żałoby powstrzymam sie od aktywności internetowej w sprawach bieżących.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 11:12
przez Volver
Włóczykij napisał(a):
loleus182 napisał(a):Prawdę powiedziawszy, też mnie to mocno uderzyło.
Ze zdumieniem np. odnotowałem, o której dopiero godzinie 14 stycznia w dziale "Odeszli" pojawiła się w ogóle sama wzmianka o śmierci Pawła Adamowicza. Prawdę powiedziawszy, spodziewałem się już chwilę po ogłoszeniu przez media tej tragicznej wiadomości kilku stron wpisów okolicznościowych, choćby z ze zdawkowym "R.I.P.", czy "Cześć Jego Pamięci", a tu cisza, jakby w ogóle nic się nie zdarzyło.
A dzisiejszy wpis Volvera w skrzynce: "w kszynce cisza-pewnie karnawał w warszawie trwa!", po prostu mnie osłabił...
Taaa, w całym kraju śmiechom, pląsom i igrcom wprost nie ma końca...<zalamka>


i dopiero 56 minut temu na to wpadłeś ...
doprawdy, cóż za wrażliwi ludzie ...

i zobaczcie, co zrobiliście dla tych szczególnych chwil, które się dzieją ...
zwykłe polskie szczucie

i to dodam koryfeuszom pewnej konferencji
ludzie nie są podzieleni
to walczące elity są podzielone


żałoba narodowa rozpoczyna się dziś o 17 stej lolelusie.
Mnie zaczęto hejtować na facebook'u, bo wczoraj umieściłem zdjęcia z Sylwestra, które dostałem w miłym geście od córki i kuzynki i zadałem pytanie "który z nich lepszy".Zaraz sędzia z Gdańska pani Dorota Z., znana działaczka Iusticjańska i lokalna skomentowała niestosowność tego pytania.zaraz jej zwrócono uwagę- nie ja ,że żałoba rozpoczyna sie od 17 stej.

Nie odbieram śmierci i mordu w Gdańsku tak jak część ludzi. Wiem,że kilka moich znajomych po prostu płakało.I rozumiem ich wrażliwe serca i osobowości.Dla mnie to co się stało w Gdańsku i to co zrobił zabójca, to "czysty akt szatana", nierozumnego zła , którego nie sposób ogarnąć ani łzami, ani gestami takimi czy innymi.(aczkolwiek to co zrobiono dla rodziny zmarłego ze strony rządu- to dokładnie odwrotne do tego co zrobiono rodzinie sp.Lecha kaczyńskiego po jego smierci).To wydarzenie to coś filozoficznego a jednocześnie także nieodłącznie przypisane człowiekowi.temu konkretnemu i tej jego społeczności.niedawno temu spaliły się 15stolatki. Młode istoty u początków ich życia, płoche i niewinne, ze swoimi smartfonami, ze swoimi tajemnicami, ze swoimi radościami i smuteczkami.Tak jak moja najmłodsza córka.Nie zarządzono żałoby narodowej.Ograniczyła się do jednego miasta.Umarł Jan Paweł II- wszyscy na dźwięk dzwonów upadliśmy w domu na kolana- sami, i powstał płacz.I była żałoba narodowa.I był płacz powszechny.Nawet tamten płacz niewiele jednak zmienił w mojej Polsce.
Do czego zmierzam.Otóż nie czuję w sercu "żałoby narodowej"., choć jest ogłoszona.No nie.Pojmuję jA raczej jako akt wołania o zaprzestanie hejtu. Ale to daremny akt.Życie musi iść dalej.

A co do śmierci- to uważam je za wydarzenie indywidualnie radosne choć bolesne- tym bardziej bolesne im bardziej jest gwałtowna , niespodziewana, nagła, okrutna.Nie chciałbym aby ktokolwiek smucił się na moim pogrzebie.Powiedziałem to zresztą rodzinie dawno temu.Dla mnie to moment spotkania z Bogiem- o ile taką łaskę otrzymam.Lubie jak cyganie-katolicy czy nie-katolicy- świetują na Wszystkich Swietych, przy grobach bliskich dzielą się jedzeniem i napitkiem.Nie ma u nich smutku.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 11:20
przez efa
to nie jest kwestia smutku w sercu, tylko zwykłego taktu i empatii. Nie muszę czuć żalu po tym, jak kogoś znajomego dotknęła śmierć w rodzinie, żeby zachować się z taktem.
W tej sytuacji ogromna ilość Polaków czuje żal i smutek. Przynajmniej ci mieszkający w Gdańsku. To wystarczy, aby oczekiwać, że Polki i Polacy nie czujący smutku w sercu, zachowają umiar i takt.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 11:24
przez Volver
efa napisał(a):to nie jest kwestia smutku w sercu, tylko zwykłego taktu i empatii. Nie muszę czuć żalu po tym, jak kogoś znajomego dotknęła śmierć w rodzinie, żeby zachować się z taktem.
W tej sytuacji ogromna ilość Polaków czuje żal i smutek. Przynajmniej ci mieszkający w Gdańsku. To wystarczy, aby oczekiwać, że Polki i Polacy nie czujący smutku w sercu, zachowają umiar i takt.


Tak. To złożony problem.Jedni będą na placach przed telebimami, i z koszulkami "konstytucja"-tak jak to widziałem wczoraj w moim mieście, inni pójdą tuz po zakończeniu żałoby natychmiast na imprezę, bo jest karnawał i nikt nie zrezygnuje z sobotniej imprezy karnawałowej.Tak to jest.
Poza tym dostrzegam jeszcze jedną rzecz : nieewangeliczną manierę zwracania uwagi przed całym "kościołem".Zdarza się ludziom popełniać błędy nietakty przewinienia.W takiej sytuacji zaleca się postępowanie trójstopniowe: rozmowa z tym kimś indywidualna, jak nie pomoże rozmowa we dwoje z tym kimś, a jak nie pomoże- to przed instancja wyższą niż rozmówcy.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 12:12
przez Włóczykij
efa napisał(a):to nie jest kwestia smutku w sercu, tylko zwykłego taktu i empatii. Nie muszę czuć żalu po tym, jak kogoś znajomego dotknęła śmierć w rodzinie, żeby zachować się z taktem.
W tej sytuacji ogromna ilość Polaków czuje żal i smutek. Przynajmniej ci mieszkający w Gdańsku. To wystarczy, aby oczekiwać, że Polki i Polacy nie czujący smutku w sercu, zachowają umiar i takt.


i uważasz, że pierwszy post jest przykładem tego, o czym piszesz :shock:
a nie te, do których pijesz ... <mysli>

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 18:20
przez iga
efa napisał(a):to nie jest kwestia smutku w sercu, tylko zwykłego taktu i empatii. Nie muszę czuć żalu po tym, jak kogoś znajomego dotknęła śmierć w rodzinie, żeby zachować się z taktem.
W tej sytuacji ogromna ilość Polaków czuje żal i smutek. Przynajmniej ci mieszkający w Gdańsku. To wystarczy, aby oczekiwać, że Polki i Polacy nie czujący smutku w sercu, zachowają umiar i takt.


umiar i takt przekraczają Ci, którzy próbują to tragiczne wydarzenie wykorzystać do politycznych celów. Do nich się zwróć w pierwszej kolejności, a normalnych ludzi, którzy żyją swom życiem nie wadząc nikomu, zostaw w spokoju.

Re: poznajemy się

PostNapisane: piątek, 18 stycznia 2019, 18:37
przez Volver
Nie przekraczajmy sobie zatem i przez chwilę pomilczmy razem czy oddzielnie.o dowolnej porze tej doby.nad losem człowieczym.amen