Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Tutaj zapraszamy każdego po rejestracji - przedstawiamy się, poznajemy

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Johnson » poniedziałek, 21 października 2013, 12:19

suzana22 napisał(a):
Johnson napisał(a):Nie ma, nie było i nie będzie sprawiedliwości. :-P



To zależy od definicji sprawiedliwości <mysli> ,


Ale nie można zdefiniować czegoś czego nie ma :mrgreen:

To tak jak byś definiowała "drhuimk" ;)
Johnson
VIP
VIP
 
Posty: 9254
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 16:44
Lokalizacja: dziki kraj
Kim jestem ?: nieważne

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Ama » poniedziałek, 21 października 2013, 12:26

sprawiedliwość jest wtedy, kiedy ktoś dostaje to na co zasłużył :cool:
Avatar użytkownika
Ama
Moderator
Moderator
 
Posty: 5775
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 20:36

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez M.A.E. » poniedziałek, 21 października 2013, 12:35

Ama napisał(a):sprawiedliwość jest wtedy, kiedy ktoś dostaje to na co zasłużył :cool:


co oznacza "dostaje" i "zasłużył" w tym kontekście <mysli> ... bliski jest mi pogląd Johnsona...
M.A.E.
 

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Ama » poniedziałek, 21 października 2013, 12:46

a skąd wiadomo co jest dobre a co złe?
to jest dokładnie ten sam poziom abstracji w dyskusji ... sprawiedliwość jest, istnieje, była i będzie :cool:
kwestionując istnienie sprawiedliwości podważacie sens naszej pracy w wymiarze nomen omen sprawiedliwości ... dla mnie zarówno ta praca - służba jak i sama sprawiedliwość mają głęboki sens

szerszych informacji udzielają folozofowie ... ;)
Avatar użytkownika
Ama
Moderator
Moderator
 
Posty: 5775
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 20:36

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » poniedziałek, 21 października 2013, 12:54

Jak to podobno mówił młody Einstein - nie ma czegoś takiego jak zło... Zło to tylko słowo na określenie braku dobra ;)
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Kret » poniedziałek, 21 października 2013, 14:13

O ile mnie pamięc nie zawodzi wymyślił to juz Św. Tomasz. ;)
Avatar użytkownika
Kret
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 991
Dołączył(a): poniedziałek, 17 czerwca 2013, 09:52
Lokalizacja: Kretowisko

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » poniedziałek, 21 października 2013, 14:30

Nie wiem czy to kwestia "wymyślenia" czy stwierdzenia faktu ;) Podobnie jak ogólnie wiadomo, że ciemność nie jest przeciwieństwem jasności a zimno nie jest przeciwieństwem ciepła czy postów nie jest przeciwieństwem prędkości.
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Joasia » poniedziałek, 21 października 2013, 18:34

Pewnie, że jest sprawiedliwość. Codziennie ja wymierzamy.
Jest też sprawiedliwość dziejowa.
I sprawiedliwość w sensie odpłaty.
I sprawiedliwość ostateczna, tzn. nie z tego świata.
No - i jest ta sprawiedliwość, która to musi być po naszej stronie, choć sąd sądem.

O którą sprawiedliwość pyta sędziów Mozeanglia? Wydaje mi się, że o tę dziejową, i o tę odpłatę, i o tę ostatnią, po naszej stronie.

My wymierzamy sprawiedliwość decydując, co komu należy oddać - w oparciu o przepisy oraz o to, jak je rozumiemy. Taka to nasza rola. Fajnie, gdy ta sprawiedliwość pokrywa się ze społecznym oczekiwaniem, ale jeśli nie - to nie ma na to rady. Sędzia nie może orzekać pod publiczność. Jeżeli społeczeństwo chce takiego orzekania - to robi rewolucje i powołuje trójki społeczne albo inne rewolucyjne trybunały. To się nazywa terror, i co jakiś czas się zdarza, historycznie rzecz ujmując.
Joasia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 7115
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 20:24

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez beta » poniedziałek, 21 października 2013, 18:38

Joasiu, ładnie powiedziane... :>
Avatar użytkownika
beta
Moderator
Moderator
 
Posty: 4626
Dołączył(a): niedziela, 7 grudnia 2008, 23:13

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Ama » poniedziałek, 21 października 2013, 18:41

dzięki Joasiu, już myślałam, że tylko ja jeszcze wierzę w istnienie sprawiedliwości <kwiatek>
Avatar użytkownika
Ama
Moderator
Moderator
 
Posty: 5775
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 20:36

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » wtorek, 22 października 2013, 08:57

Joasia napisał(a):
My wymierzamy sprawiedliwość decydując, co komu należy oddać - w oparciu o przepisy oraz o to, jak je rozumiemy.



Gdyby tak faktycznie to zawsze wyglądało to spokojnie uznałbym, że w sądzie można liczyć na sprawiedliwość. Jeżeli nie ma sytuacji, że prokurator to kolega z poprzedniej pracy, a Naczelnik jakiegoś urzędu to kolega ze szkoły i trzeba im zrobić "dobrze" to jestem spokojny o sprawiedliwość panującą w Polsce a czasem nagłaśniane "dziwne" przypadki mogę uznać za wyjątki od reguły... :)
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez promo » wtorek, 22 października 2013, 09:56

mozeanglia napisał(a): Jeżeli nie ma sytuacji, że prokurator to kolega z poprzedniej pracy, a Naczelnik jakiegoś urzędu to kolega ze szkoły i trzeba im zrobić "dobrze" to jestem spokojny o sprawiedliwość panującą w Polsce a czasem nagłaśniane "dziwne" przypadki mogę uznać za wyjątki od reguły... :)


Przyznam, że nie podoba mi się to, co napisałeś... Często czytam tego typu insynuacje, ale sądziłam, że choć tutaj zostanie mi to oszczędzone... :/: naprawdę uważasz, że z prasy można czerpać wiedzę na temat bezstronności sędziów ?? Nie twierdzę oczywiście, że nie ma przypadków, które należy piętnować... ale wszelkie generalizowanie jest nie na miejscu...
promo
 

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » wtorek, 22 października 2013, 11:24

Przeciwnie - to co napisałem nie było sarkazmem tylko wyrażeniem zadowolenia z tego, co napisała @Joasia. W każdej "branży" zdarzają się czarne owce i ewentualnie opisywane czy nagłaśniane sprawy są za pewne wyjątkiem....
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez amelius » wtorek, 22 października 2013, 15:40

Mam nadzieję, że nie czerpiesz wiedzy z filmu "Układ zamknięty", choć film akurat dobrze zrobiony, ale to tylko film.
amelius
 

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » środa, 23 października 2013, 08:33

Jako przedsiębiorca nie muszę czerpać wiedzy z tego typu filmów - aczkolwiek według tego, co ogólnie wiadomo o sprawie (a wiadomo tyle co z mediów) i znając realia działania US-ów to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że tak właśnie było. A jeżeli nawet tak właśnie było to nie przesądza to o tym, że tak właśnie musi być w każdym przypadku. Niestety sporo różnych spraw jest nagłaśnianych - tylko problem polega na tym, że my prawdy do końca nie znamy bo US/UKS/prokuratura często zasłaniają się tajemnicą. A jak życie pokazuje na przykładzie sławnego piekarza z Legnicy to niestety prawda okazała się inna niż było to przedstawione przez media w początkowej wersji. O sprostowanie mało kto się pokusił.

A sprawa kolejna jest taka, że do pracy w US przyjmują wszystkich szwagrów - od geodetów przez socjologów skończywszy na pedagogach. Bardziej liczy się kto kog zna niż to co kto umie a w pracy najważniejsze są mierniki, mierniki i jeszcze raz statystyki. Przeciętny pracownik rozliczany jest od kwot domiaru - a czy potem decyzja zostanie po latach utrzymana czy uchylona to już nie ma większego znaczenia na obecne statystyki.

A sprawa ostatnia: prowadzenie biznesu w Polsce jest bardzo trudne. I to nie dlatego, że jesteśmy na 170 którymś tam miejscu na świecie jeżeli chodzi o przyjazność w prowadzeniu działalności - nie. W Polsce prowadzenie działalności jest bardzo drogie i bardzo trudne. Jeżeli ktoś chce o tym dyskutować to bardzo chętnie - w innym wątku. A skoro to jest trudne, to w jaki sposób urzędnik może decydować o losie przedsiębiorcy jeżeli on nie wie co to znaczy i jak prowadzić działalność? Urzędnicy myślą, że my tak jak oni - nie robimy nic ciekawego i mamy czas żeby wypełniać papiery, składać skomplikowane sprowadzania do GUS, występować o dziesiątki pozwoleń, koncesji, zaświadczeń, składać dziesiątki różnych deklaracji, zaświadczeń, oświadczeń i tak dalej. A nie daj Boże pomyli się który - przedsiębiorca ma obowiązek znać 5kg ustawę o VAT - mimo że dziesiątki tysięcy pracowników US nie znają jej i występują do radców prawnych o opinie prawne. Ale od nas tego wymagają + do tego dziesiątki innych ustaw, rozporządzeń, a dla większej zabawy to również interpretacji tych przepisów, interpretacji z interpretacji i uzasadnień wyroków sądowych - a jeżeli zrobimy coś, czego urzędnik nie rozumie (nie rozumie bo nie prowadził w życiu działalności) to on stwierdza, że to było złe i daje decyzje. II instancja na zasadzie spychologii utrzymuje bo przecież nikt nie chce brać odpowiedzialności i sprawa trafia do sądu... Moim zanim każdy urzędnik obligatoryjnie powinien być prowadzić minimum 2 lata działalność i przetrwać. Raz żeby poznał lepiej metody "oszukiwania" a dwa poznał by specyfikę prowadzenia działalności. To tak jak by mechanik samochodowy nie umiał prowadzić samochodu.

Jeżeli w trakcie postępowania nie dokonano zabezpieczenia lub co gorsza egzekucji i do tego w sądzie można liczyć na sprawiedliwość ;) to mamy szanse po latach wrócić do spokojnego prowadzenia działalności. A jeżeli nie (jak to w filmie układ zamknięty gdzie urzędnik nie cchiał albo nie rozumiał co to jest wykup menadżerski) to niestety nie wracamy do działalności.

W Polsce II instancyjność postępowania przed np US to fikcja - jeszcze do niedawna US i IS mieściły się w jednym budynku... o jakiej dwuinstancyjności tutaj mowa. Cała nadzieja leży więc w sądach :)
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez amelius » środa, 23 października 2013, 09:03

To ostatnie zdanie to niewątpliwie prawda jest. Tylko, że sądy teraz tak samo ciężko mają jak przedsiębiorcy...
amelius
 

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Johnson » środa, 23 października 2013, 10:23

Bo to socjalizm jest, nie ma łatwo ;)
Johnson
VIP
VIP
 
Posty: 9254
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 16:44
Lokalizacja: dziki kraj
Kim jestem ?: nieważne

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez abak » środa, 23 października 2013, 12:01

mozeanglia.... mylisz księżyc z jego odbiciem w jeziorze, błędy urzędników się zdarzaja to prawda, ale każdemu można przypiąć łatkę na tej samej zasadzie i też mogę walić takimi ogólnikami jak Ty jak to przedsiębiorcy oszukują, aż w oczy szczypie .... bo tak jest, nie składa mi się mercedes SLK z dochodem z działalności na poziomie 30 k rocznie....
problem leży w zdecydowanej mierze gdzie indziej, ryba psuje się od głowy, zniszczenie służby cywilnej i tworzenie przepisów sprzyjających takim decyzjom a nie innym to jest prawdziwy problem, Tobie wydaje się chyba, że urzędnik może wszystko, zdziwiłbyś się jak mocno jest służbowo podległy i jak mocno ograniczona jest jego decyzyjnośc i jak w obawie o pracę na wszystko musi mieć RWD, urzędnicy to też tylko ludzie jak Policjanci, Sędziowie, Lekarze, Przedsiębiorcy, nad którymi stoi wszystkowiedzące MINISTERSTWO takie czy owakie, to nie urzędnicy (mówię o tych na dole z którymi z pewnością Ty masz kontakt) wymyślili sobie NIP-y SRIP-y i inne regony i im Twoje sprawozdania są potrzebne jak dziura w mośącie. Zdziwiłbyś się ile sprawozdań robia oni z planu pracy, z dzialalności, z wykonania plany finansowego, z ilości przeprowadzonych kontroli, roczne, kwartalne, miesięczne..... na dobrą sprawę każdy urząd na 6 miesięcy mógłby się zamknąc przed petentami i nawet by tego nie zauważył tyle mają roboty (nikomu niepotrzebnej, albo w nieznacznym stopniu potrzebnej). Stopień biurokracji jest tak duży, że urząd może żyć sam dla siebie
i jest tak jak napisałeś liczy się statystyka, załatwialność, ściągalnośc dla budżetu Vincentego, a reszta??? człowiek w tym wszystkim, i nie ważne po której stronie barykady stosi, się nie liczy....
Est modus in rebus, sunt certi denique fines
Horacy Satyry
abak
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3708
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 14:32
Lokalizacja: śląskie
Kim jestem ?: RACZEJ KIM NIE JESTEM? :(, sędzią :(

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » środa, 23 października 2013, 12:43

A ja zawsze twierdzę, że nowe urzędy oraz stanowiska w nich powstają głównie poi to, żeby pracownicy wykonywali prace dla innych urzędników. I koło si≤ę zamyka. Większość urzędników nie wykonuje pracy dla obywatela - większość z nich wykonuje prace dla innego urzędnika. Tylko osobną kwestią jest sens istnienia urzędów i urzędników w takiej ilości , którzy muszą być z powodu takiego a nie innego prawa a co innego jest działanie lub zaniechanie działania. Ja sobie zdaję sprawę, że szeregowy urzędnik nie wydaje decyzji "ma płacić". To szef mu mówi, co ma robić i jak tym kierować...
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez mozeanglia » środa, 23 października 2013, 13:05

A tak w temacie wpływania na sędziów to: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly ... yroki.html ... yroki.html

gdzie możemy przeczytać:
Przykład z Gliwic
NSA uznał kilka dni temu, że decyzje wydane przez dyrektora izby skarbowej przed datą wejścia w życie wyroku TK (czyli przed publikacją w Dzienniku Ustaw, co nastąpiło 27 sierpnia) są prawidłowe.

SA w Gliwicach w uzasadnieniu swojego wyroku przytoczył fakt, że 17 lipca, a więc na dzień przed rozprawą, do Trybunału Konstytucyjnego wpłynęło pismo Rady Ministrów, w którym napisano wprost, że stanowisko TK w sprawie nieujawnionych źródeł może wywołać skutki finansowe nieprzewidziane w ustawie budżetowej. Według przedstawionych w piśmie szacunków resortu finansów kwota należności dla fiskusa z tytułu 75-proc. PIT w latach 2008–2012 r. wyniosła blisko 1 miliard złotych.

Tak oto tworzy się prawo a następnie linie orzecznictwa w naszym kraju :) Nie ważne, że na wiejskiej uchwalili bubla niezgodnego z Konstytucją, ważne że trzeba oddać miliard...
mozeanglia
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 123
Dołączył(a): środa, 25 września 2013, 14:23
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez abak » środa, 23 października 2013, 13:46

mozeanglia napisał(a):A ja zawsze twierdzę, że nowe urzędy oraz stanowiska w nich powstają głównie poi to, żeby pracownicy wykonywali prace dla innych urzędników. I koło si≤ę zamyka. Większość urzędników nie wykonuje pracy dla obywatela - większość z nich wykonuje prace dla innego urzędnika. Tylko osobną kwestią jest sens istnienia urzędów i urzędników w takiej ilości , którzy muszą być z powodu takiego a nie innego prawa a co innego jest działanie lub zaniechanie działania. Ja sobie zdaję sprawę, że szeregowy urzędnik nie wydaje decyzji "ma płacić". To szef mu mówi, co ma robić i jak tym kierować...

no ale przecież to napisałem?? tylko czemu winisz tych co w tych urzędach pracuja??? każdy chce pracować, nie każdy ma zdolności biznesowe, ktoś w tych instytucjach musi być a czemu na ten przykład nie ja? decyzje o utworzeniu kolejnego rzecznika praw ds.. to decyzja polityczna i każdy inny urząd to decyzja podjęta na samych szczytach kraju lub unii soceuropejskiej, potrzebują ludzie pracy to się zgłaszają choć pewnie większość zdecydowanie nienawidzi urzędników....
Est modus in rebus, sunt certi denique fines
Horacy Satyry
abak
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3708
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lipca 2008, 14:32
Lokalizacja: śląskie
Kim jestem ?: RACZEJ KIM NIE JESTEM? :(, sędzią :(

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez grubas13 » czwartek, 31 października 2013, 01:03

Joasia napisał(a):Pewnie, że jest sprawiedliwość. Codziennie ja wymierzamy.
Jest też sprawiedliwość dziejowa.
I sprawiedliwość w sensie odpłaty.
I sprawiedliwość ostateczna, tzn. nie z tego świata.
No - i jest ta sprawiedliwość, która to musi być po naszej stronie, choć sąd sądem.

O którą sprawiedliwość pyta sędziów Mozeanglia? Wydaje mi się, że o tę dziejową, i o tę odpłatę, i o tę ostatnią, po naszej stronie.

My wymierzamy sprawiedliwość decydując, co komu należy oddać - w oparciu o przepisy oraz o to, jak je rozumiemy. Taka to nasza rola. Fajnie, gdy ta sprawiedliwość pokrywa się ze społecznym oczekiwaniem, ale jeśli nie - to nie ma na to rady. Sędzia nie może orzekać pod publiczność. Jeżeli społeczeństwo chce takiego orzekania - to robi rewolucje i powołuje trójki społeczne albo inne rewolucyjne trybunały. To się nazywa terror, i co jakiś czas się zdarza, historycznie rzecz ujmując.


Bardzo pięknie napisane, ale w moim odczuciu opierającym się na obserwacji otaczjącej nas rzeczywistości, coraz częściej mam wrażenie, że sprawiedliwość (nie tylko ta stanowiona przez są) niestety zaczyna się niebezpiecznie sprowadzać do prawdy Tischnera „Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda”
grubas13
młody sędzia
młody sędzia
 
Posty: 15
Dołączył(a): środa, 30 października 2013, 21:45
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez k.mart » poniedziałek, 4 listopada 2013, 20:11

wedle słynnej sceny z "Sami swoi" sprawiedliwość jest po twojej stronie tylko jeśli masz z sobą 2 granaty.
k.mart
asesor
asesor
 
Posty: 7
Dołączył(a): poniedziałek, 4 listopada 2013, 18:37
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Volver » wtorek, 5 listopada 2013, 00:07

k.mart napisał(a):wedle słynnej sceny z "Sami swoi" sprawiedliwość jest po twojej stronie tylko jeśli masz z sobą 2 granaty.


nieprawda.
sprawiedliwość to bardziej delikatna sprawa;to złożony instrument, to prosta ale i skomplikowana sprawa,powiązana z mocą poznawczą aparatu(specjalnie nie piszę "wymiaru") sprawiedliwości,na końcu którego stoi sędzia;
dlatego tak wielce ważne, aby sędzia mógł zawsze dać z siebie wszystko, aby zbliżyć się do ideału, zwanego sprawiedliwością.
Jeżeli tego na jakimś odcinku nie potrafi, nie powinien się "pchać" dalej aniżeli sam może-niekiedy miejsce ,w którym się znalazł,pozwala dosięgać mu ideału i bardzo trudno komukolwiek go na danym miejscu zastąpić(ale to już inny aspekt)
"Jeżeli już coś postanowić,to z głębokiego po dobrym myśleniu przekonania"Daniel Kerias.
Avatar użytkownika
Volver
VIP
VIP
 
Posty: 13576
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:23
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy w sądzie można liczyć na sprawiedliwość

Postprzez Marwok » piątek, 8 listopada 2013, 22:19

Nawet przy najlepszych intencjach sędziów i najkorzystniejszej wykładni, czasami nie możemy by sprawiedliwi. Najlepszym tego przykładem jest nowelizacja kw wchodząca w życie 9 listopada 2013. My sędziowie stajemy na głowie co zrobic, aby w poczuciu sprawiedliwości naciągną prawo, a i tak na przykła skazani na karę wolności otrzymują amnestię, gdy inni, będący ukarani łagodniejszą karą-nie.
Marwok
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Poznajemy się

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości