Strona 1 z 1

Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 20:46
przez HouseMD
Witam serdecznie!

Jestem aplikantem dobiegającej do końca aplikacji ogólnej. Z uwagi na spodziewany wynik punktowy, będę miał możliwość wyboru między aplikacją sędziowską a prokuratorską. Zawsze ciągnęło mnie na sędziowską. Na samej aplikacji ogólnej spodobała mi się praca w prokuraturze, a praktyki w sądzie utwierdziły mnie w przekonaniu, że decydując się na sędziowską wolałbym zdecydowanie orzekać w wydziale karnym (gdybym miał trafić do cywilnego lub gospodarczego chyba wolałbym jednak zostać prokuratorem). I w tym miejscu pojawia się dylemat: Iść na obiektywnie trudniejszą aplikację sędziowską, gdzie na 26 zjazdów zaledwie 9 poświęcone jest prawu karnemu, z myślą asesury w wydziale karnym, czy też wybrać aplikację prokuratorską, gdzie wyspecjalizuję się w karnym i dodatkowo, przynajmniej w świetle ustawy, będę miał możliwość wyboru asesury w wydziale karnym w sądzie nieobsadzonym przez aplikantów sędziowskich? Lubię prawo karne. Nie czuję niechęci do cywilnego jako takiego ale nuży mnie większość spraw nieprocesowych a egzekucyjne wręcz przytłaczają, dlatego właśnie niezbyt ciągnie mnie w tym kierunku. Poza tym mam wrażenie, że w wydziałach cywilnych sędziowie zwyczajnie harują i nie mają czasu na życie rodzinne i prywatne. Dodatkowo nie wiadomo czy obecny model asesury sędziowskiej się utrzyma a jeśli tak to w jakim kształcie.

Będę wdzięczny za każdą radę i sugestię.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 20:51
przez wanam
Przy spadającej liczbie spraw karnych ciężko o miejsce w wydziale karnym. Może nie być zapotrzebowania.

Nie lepiej mieć solidne podstawy do sądzenia zarówno w wydziałach karnych, jak i w cywilnych, gospodarczych?

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 21:06
przez HouseMD
Zdaję sobie sprawę z tego, że wakatów w karnych jest mniej ale też aplikanci sędziowscy w zdecydowanej większości wolą cywilne i gospodarcze i w 2 ostatnich rozdaniach asesur, wolne miejsca zostały właśnie w karnych. Oczywiście gwarancji nie ma, że po egzaminie prokuratorskim akurat taki wakat zostanie ale jest na to spora szansa.

Aplikacja prokuratorska może być rzecz jasna tylko drogą do orzekania w wydziale karnym, a sędziowska przygotowuje wszechstronnie, z naciskiem na szeroko pojęte prawo prywatne. Moja wątpliwość polega na tym, czy jest sens brnąć w tak trudną aplikację w sytuacji, w której tej asesury za chwilę może już nie być (wszak niedługo wybory, a i pełnomocnicy będą podnosili zarzuty nieważności postępowania etc) oraz czy faktycznie jest tak, że sędziowie cywilni mają po 400 - 500 spraw w referacie i nie wiedzą od czego zacząć? Aplikacja prokuratorska ma tą zaletę, że droga do zawodu jest jasna i od lat niekwestionowana.

Wiem że to dziwne, ale po roku ogólnej widzę siebie zarówno w sądzie jak i prokuraturze i nie wiem która droga jest w chwili obecnej lepsza...

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 21:13
przez iga
nie jestem na bieżąco z przepisami dot. aplikacji, ale po egzaminie prokuratorskim bardzo trudno zostać sędzią (także w wydziala karnym) - i to się chyba nie zmieniło

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 21:15
przez HouseMD
W chwili obecnej, jeżeli po wyborze przez aplikantów sędziowskich miejsc asesorskich zostaną na liście nieobsadzone wakaty asesorskie w wydziałach karnych, aplikanci prokuratorscy dostają propozycję ich objęcia.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 21:21
przez iga
HouseMD napisał(a):W chwili obecnej, jeżeli po wyborze przez aplikantów sędziowskich miejsc asesorskich zostaną na liście nieobsadzone wakaty asesorskie w wydziałach karnych, aplikanci prokuratorscy dostają propozycję ich objęcia.


w takiej sytuacji to oczywiste. Przy czym miejsc tych nie będzie zapewne zbyt dużo (nie wszyscy chętni po nawet dobrze zdanym egzaminie prokuratorskim się załapią), a i wybór sądów będzie - jak przypuszczam - mocno ograniczony

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 21:41
przez Darkside
Chcesz być sędzia idź na sądówkę

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 21:45
przez Caramon
Radziłbym jednak aplikację sędziowską. Sam na studiach myślałem o aplikacji prokuratorskiej, ale na szczęście poszedłem na sędziowską, choć zostałem przy karnym. Znam przypadki przejścia doświadczonych prokuratorów do Sądu do karnego i nie było im wcale łatwo. Brakowało wiedzy o procedurze i to co, i jak dokładnie sąd robi. Aplikacja sędziowska jest trudniejsza,ale daje zdecydowanie więcej możliwości, a inne dziedziny także dobrze poznać jak najlepiej.
Nigdy też nie możesz mieść pewności, że nie przeniosą Cię z karnego do cywila.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 22:45
przez HouseMD
Dlaczego "na szczęście"? Czy obiektywnie praca w prokuraturze jest trudniejsza/w jakimś sensie gorsza od sędziowania? W prokuraturze miałem jedynie miesięczne praktyki więc siłą rzeczy mam powierzchowny ogląd, choć wrażenie było pozytywne.

Trochę dziwi mnie stwierdzenie, że prokurator zna gorzej procedurę od sędziego. Jednak na samej aplikacji, aplikanci prokuratorscy przerabiają temat prawie 20 miesięcy podczas gdy sędziowscy robią KK, KPK, KKS itd w kilka miesięcy, po czym przechodzą do bloku cywilnego.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: wtorek, 26 grudnia 2017, 22:53
przez suzana22
Naprawdę dobry prokurator to połączenie dobrego karnisty z policjantem z wydziału kryminalnego.
Jeśli czujesz się tylko prawnikiem, to lepiej się sprawdzisz jako sędzia, czyli idź na aplikację sądową, bo nikt Ci nie zagwarantuje, że będąc sędzią będziesz zawsze w pionie karnym orzekał. Przy niesprzyjających wiatrach może sędzia zostać z miesiąca na miesiąc przeniesiony do innego pionu, a wtedy zabierać się za dogłębne studiowanie tej drugiej procedury plus prawa materialnego może być - powiedzmy - bardziej wymagające od pójścia na delegację do SO, a nawet do SA :twisted: :lol: :lol:

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: środa, 27 grudnia 2017, 03:52
przez magdam
Do tej pory miałam do czynienia z kilkoma asesorami prokuratorskimi i sędziowskimi po KSSiP. Byłam pod wrażeniem świetnego przygotowania jednych i drugich. W mojej ocenie to czy ktoś zostaje prokuratorem, czy sędzia to często kwestia charakteru, tego na ile ktoś potrafi się odnaleźć w strukturach podległości służbowej, która to podległość w prokuraturze obejmuje również decyzje procesowe. Ja się do takiego systemu nie nadaję, dlatego zostałam sędzia. Myślę, że objęcie stanowiska sędziego po aplikacji prokuratorskiej to liczenie na szczęśliwy traf, może być naprawdę różnie, a praca w karnym wcale nie jest lżejsza niż w wydziałach cywilnych, chyba, że niezależnie od oceny materiału dowodowego będziesz wypychał nakazy.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: środa, 27 grudnia 2017, 10:34
przez jaro123
Kolego, zostań sędzią, a po latach sam się przekonasz, że była to dobra decyzja.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: środa, 27 grudnia 2017, 10:50
przez Joasia
Nie, to nie jest prawda, że cywiliści mają po 400-500 spraw w referacie i nie wiedzą od czego zacząć.
Po pierwsze, niektórzy jeszcze tyle mają, ale większość ma po 600, a gdzieniegdzie zaczyna się od 700 w górę.
Po drugie, doskonale wiedzą, od czego zacząć. Są sędziami.

Napiszę coś niepopularnego, ale napiszę tak jak czuję. Jeżeli ktoś kończąc ogólną nie ma pewności, że chce sądzić - to szkoda czasu na sądówkę.
I jeszcze jedno: w Twych postach gdzieś minęła rodzina. Sędzia to nie jest zawód, który sprzyja rodzinie. Nie jest. Wręcz przeciwnie. Sądzenie co do zasady rozwala małżeństwa i zabija życie rodzinne. Wyjątki oczywiście są, ale, jak to wyjątki, tylko potwierdzają regułę.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: środa, 27 grudnia 2017, 12:39
przez HouseMD
Rzeczywiście, nie czuję że na 100% chcę w przyszłości być sędzią, zwłaszcza w wydziale cywilnym lub gospodarczym gdzie w sądzie w którym odbywałem praktyki sędziowie pisali po 15 uzasadnień miesięcznie a akta bieżące składowali na podłodze bo na półkach brakowało miejsca. Mam w zwyczaju bardzo dokładnie analizować każdą sprawę a z moich obserwacji wynika, że często sędziowie tego nie robią (czemu się oczywiście, z racji kilkuset spraw w referacie, w ogóle nie dziwię ani nie krytykuję). Przy moim charakterze musiałbym chyba pracować 24h na dobę żeby solidnie podejść do każdej sprawy :roll:

Część sędziów u których odbywałem praktykę odradzała mi tą aplikację z tego względu, że droga dojścia do zawodu jest bardzo niepewna. Wystarczy spojrzeć na aplikantów starej aplikacji sądowej, którzy latami pracują jako asystenci a w chwili obecnej w zasadzie już sędziami nie zostaną. Historia kołem się toczy i równie dobrze za 2 - 3 lata aplikanci KSSiP znajdą się w takiej samej sytuacji latami startując w konkursach licząc na łut szczęścia. W prokuraturze nie ma już praktycznie osób po starej aplikacji prokuratorskiej a więc aplikanci KSSiP i adwokaci są jedynym źrodłem przyszłych kadr, a zdarza się że na wolne stanowisko prokuratorskie nie zgłasza się żaden chętny. Absolwenci prokuratorskiej są już w liczbie ponad 100 prokuratorami (niektórzy już w okręgowej) a osoby po sędziowskiej, po upokorzeniach przed KRS, dopiero zaczynają niepewną asesurę.

Mam jeszcze trochę czasu ale to co napisała Joasia dało mi do myślenia. Chyba trochę szkoda poświęcać się tak trudnej aplikacji mając świadomość, że ostatecznie można skończyć jako asystent.

Dziękuję serdecznie za wszystkie posty;)

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: sobota, 30 grudnia 2017, 12:13
przez kamkajus
Wybór dla osób zainteresowanych bardziej karnym nie jest łatwy i sama też długo nie mogłam się zdecydować. Jestem z zamiłowania karnistą, na studiach głębiej zajmowałam się prawem karnym i obcowanie z tym prawem sprawia mi przyjemność. Ale orzekam - dobrowolnie - w sądzie gospodarczym. :)
Od razu sprostuję, że nie jest prawdą, że aplikanci sędziowscy to bardziej cywiliści, którzy nie lubią karnego, bowiem bardzo wiele z osób, które znam osobiście (łącznie ze mną) chciałoby orzekać w sądzie karnym. To, że zostały po wyborze asesur sądy karne to często wynik tego, że były to sądy ogólnie niepopularne, w nieciekawej lokalizacji. Sama, mając wybór, nie zdecydowałam się nawet dojeżdżać do sądu karnego około 1,5 godziny dziennie w obie strony.Nie liczyłabym, że uda się załapać na sąd karny po aplikacji prokuratorskiej w obecnym systemie, bowiem najprawdopodobniej nie będą zostawać te miejsca, a nawet jak zostaną to nie wiadomo, czy nie będą trzymane dla późniejszych roczników.
Osobiście zdecydowałam się na aplikację sędziowską, bo zawód sędziego jest ciekawszy, poza tym masz niezależność orzeczniczą, a jako prokurator możesz jej nie mieć (wiele zależy od okoliczności, ale zdarza się, że są polecenia prowadzenia określonych spraw itd). Praca prokuratora też nie jest - w większości przypadków - tak ciekawa, jak się na studiach wydaje, dużo papierologii z Policji i statystyczny prokurator rejonowy tez nie ma czasu na dogłębne analizowanie spraw (terminy, statystyki bardziej jak w sądach). Jak bardzo Cie interesuje prawo karne i te niedogodności wyżej opisane ci nie przeszkadzają - to idź na prokuratorską, dojście do zawodu łatwiejsze i nie mam znajomych, którzy by tej decyzji żałowali. Ale nie jest to droga dojścia do zawodu sędziego karnego.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: sobota, 30 grudnia 2017, 18:41
przez HouseMD
A gdybyście mieli porównać w obecnych realiach zawód prokuratora i sędziego - zarówno pod względem dochodzenia do zawodu jak i samej pracy, to czy takie porównanie wypada jednoznacznie na korzyść sędziowania? Wiem, że często prokuratorzy stają w konkursach na SSR ale nie słyszałem o żadnym przypadku migracji w drugą stronę. Od byłych prokuratorów, którzy przeszli do sądu słyszałem między wierszami, że nigdy by do prokuratury nie wrócili...
Mam wiele wątpliwości a decyzja poważna bo de facto na całe życie. Przy obecnym stanie prawnym jakiekolwiek zmiany zawodu są iluzoryczne.

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: sobota, 30 grudnia 2017, 18:48
przez Darkside
magdam napisał(a):Do tej pory miałam do czynienia z kilkoma asesorami prokuratorskimi i sędziowskimi po KSSiP. Byłam pod wrażeniem świetnego przygotowania jednych i drugich. W mojej ocenie to czy ktoś zostaje prokuratorem, czy sędzia to często kwestia charakteru, tego na ile ktoś potrafi się odnaleźć w strukturach podległości służbowej, która to podległość w prokuraturze obejmuje również decyzje procesowe. Ja się do takiego systemu nie nadaję, dlatego zostałam sędzia. Myślę, że objęcie stanowiska sędziego po aplikacji prokuratorskiej to liczenie na szczęśliwy traf, może być naprawdę różnie, a praca w karnym wcale nie jest lżejsza niż w wydziałach cywilnych, chyba, że niezależnie od oceny materiału dowodowego będziesz wypychał nakazy.


tu masz odpowiedź

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Re: Rozterki aplikanta...

PostNapisane: niedziela, 31 grudnia 2017, 01:24
przez Włóczykij
HouseMD napisał(a):A gdybyście mieli porównać w obecnych realiach zawód prokuratora i sędziego - zarówno pod względem dochodzenia do zawodu jak i samej pracy, to czy takie porównanie wypada jednoznacznie na korzyść sędziowania? Wiem, że często prokuratorzy stają w konkursach na SSR ale nie słyszałem o żadnym przypadku migracji w drugą stronę. Od byłych prokuratorów, którzy przeszli do sądu słyszałem między wierszami, że nigdy by do prokuratury nie wrócili...
Mam wiele wątpliwości a decyzja poważna bo de facto na całe życie. Przy obecnym stanie prawnym jakiekolwiek zmiany zawodu są iluzoryczne.


teraz uciekają, bo w sądzie jeszcze są jakieś gwarancje niezależności, a u siebie mają już obawy