Czy tysiące spraw sądowych trzeba będzie powtarzać, uchylać?

Tutaj możemy podzielić się informacjami z MS, tym co nas czeka, wszczętymi postępowaniami itp itd

Czy tysiące spraw sądowych trzeba będzie powtarzać, uchylać?

Postprzez espanol » środa, 18 lipca 2007, 09:02

Rewolucyjna uchwała SN

Czy tysiące spraw sądowych trzeba będzie powtarzać, uchylać wyroki, wznawiać procesy? - Może być trzęsienie ziemi - przyznają prawnicy po wczorajszym orzeczeniu Sądu Najwyższego
Uchwała SN wsprawie delegacji dla sędziów rujnuje dotychczasową praktykę sądową.- O matko! To otwarcie puszki Pandory - nie mogli uwierzyć mec. Artur Wdowczyk, Łukasz Żak i inni prawnicy, którzy przyszli wczoraj do Sądu Najwyższego. Bo uchwała SN w sprawie delegacji dla sędziów rujnuje dotychczasową praktykę sądową.

Co się stało? SN odpowiadał na pytanie warszawskiego sądu apelacyjnego w cywilnej sprawie o zapłatę 152 tys. zł. Miał rozstrzygnąć, czy w składzie sądu może być sędzia, którego delegację podpisał podsekretarz stanu w resorcie sprawiedliwości. Wątpliwości były, bo już w kwietniu w innej cywilnej sprawie SN zakwestionował takie uprawnienie podsekretarza.

Wczoraj sędziowie Jacek Gudowski, Gerard Bieniek i Elżbieta Skowrońska-Bocian poszli dalej. - Uprawnienie delegowania do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie przysługuje wyłącznie ministrowi sprawiedliwości i nie może być przenoszone na inne osoby - powiedział sędzia Gudowski. Podkreślił, że decyzja ministra o delegowaniu ingeruje w zakres władzy sądowniczej. Dlatego przepis ustawy o ustroju sądów interpretować trzeba ściśle: delegowanie przysługuje tylko ministrowi osobiście, a jeśli nie ma ministra, to premierowi.

Według danych resortu w całej Polsce w sądach okręgowych na delegacjach było wczoraj 384 sędziów (jeden na dziewięciu), w sądach apelacyjnych - 44 (co dziesiąty).W warszawskim sądzie okręgowym na 65 delegowanych tylko jeden miał podpis ministra Ziobro. - Tak było od lat, opowiadają najstarsi sędziowie - słyszymy od sędziego Wojciecha Małka.

Ile spraw delegowani prowadzili, ile już wydali wyroków - nikt nie potrafił nam odpowiedzieć.

Co na to minister Zbigniew Ziobro? Rzecznik resortu sędzia Sławomir Różycki: - Minister wczoraj nie zdecydował, czy zmieni praktykę. Zresztą w wielu składach orzekających w Sądzie Najwyższym, także w tym roku, zasiadali sędziowie delegowani przez podsekretarza stanu. To znacząca uchwała, ale ma konsekwencje tylko w konkretnej sprawie.

Fakt, w Polsce nie ma prawa precedensowego, więc formalnie uchwała przesądza tylko o sprawie, w której została wydana. Dlatego wyrok w sprawie o zapłatę 152 tys. zł zostanie uchylony. Ale na uchwały Sądu Najwyższego często powołują się strony procesów, a także same sądy. Bo takimi uchwałami sąd dokonuje wykładni obowiązującego prawa: jak ma być stosowane, jak rozumieć przepisy. - Ta uchwała ma znaczenie także dlatego, że podjęły ją tuzy cywilistyki - słyszymy od prawników.

Co się stanie? - Może być dużo zamieszania, bo część sądów podzieli pogląd SN - przewiduje rzecznik Sądu Apelacyjnego w Warszawie sędzia Barbara Trębska, cywilistka. Sądy odwoławcze mogą z urzędu stwierdzać nieważność postępowania, gdy wyroki wydawali sędziowie źle delegowani. Dotyczy to spraw cywilnych i karnych.

- W sądach cywilnych połowa ludzi jest niezadowolona, można spodziewać się także wniosków o wznowienie postępowań już prawomocnie zakończonych - dodaje prof. Zbigniew Hołda, karnista. Klienci sądów mają do tego prawo nawet po pięciu latach od wyroku. Czy zechce z tej furtki skorzystać przegrany w sprawie o odszkodowanie na setki tysięcy złotych?

Małżonek niezadowolony z orzeczenia o rozwodzie? Czy z szansy powtórzenia procesu nie będą korzystać gangsterzy skazani przez sędziów źle delegowanych?

Skutki uchwały poznaliśmy już wczoraj. SN rozpatrywał także pytanie prawne w sporze Warszawy z firmą parkingową Wapark o ponad 10 mln zł. Nie podjął uchwały. Bo w składzie sądu, który zadał pytanie, był sędzia delegowany, ale nie osobiście przez ministra Ziobro!


Źródło: Gazeta Wyborcza
espanol
 

Postprzez Dred » środa, 18 lipca 2007, 20:48

Myślę, że w piątek po wyroku TK może być większa katastrofa! :wink:
Dred
 

Postprzez espanol » wtorek, 24 lipca 2007, 13:12

Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie konsekwencji wydania uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2007 r.

Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2007 r., uprawnienie do delegowania sędziego do pełnienia obowiązków sędziego w innym sądzie przysługuje wyłącznie Ministrowi Sprawiedliwości i nie może być przenoszone na inne osoby. Tylko w razie nieobsadzenia stanowiska Ministra Sprawiedliwości lub jego czasowej niezdolności do wykonywania obowiązków, uprawnienie to może wykonać Prezes Rady Ministrów lub inny wskazany przez premiera członek Rady Ministrów.

Z przykrością musimy stwierdzić, że stanowisko Sądu Najwyższego wywołało poważną dezorganizację w polskich sądach. Sędziowie, zaskoczeni uchwałą, nie wiedzą, jak mają postępować, zdezorientowani są także uczestnicy postępowań. Z całą mocą pragniemy podkreślić, iż odpowiedzialność za zaistniały stan rzeczy ponosi wyłącznie Sąd Najwyższy, który z sobie tylko znanych powodów niespodziewanie postanowił podważyć istniejącą i ugruntowaną od wielu lat praktykę.

Delegacje dla sędziów od dawna podpisywali sekretarz bądź podsekretarze stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Minister Zbigniew Ziobro, obejmując urząd, nie miał żadnych powodów, by zmieniać obowiązującą praktykę. Co więcej, Sąd Najwyższy przez wiele lat miał pełną świadomość istniejącego stanu rzeczy i w pełni go akceptował. W gremium sędziów Sądu Najwyższego zasiadali bowiem od zawsze sędziowie sądów apelacyjnych delegowani do Sądu Najwyższego właśnie. Podjęta uchwała jest również niezgodna z dotychczasową praktyką orzeczniczą Sądu Najwyższego, który w dziesiątkach, jeżeli nie w setkach spraw, orzekał w składach, w których znajdowali się sędziowie posiadający delegację podpisaną przez sekretarza bądź podsekretarzy stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Należy stanowczo podkreślić, że zgodnie z art. 390 § 2 kpc uchwała Sądu Najwyższego rozstrzygająca zagadnienie prawne wiąże tylko w sprawie, w której została wydana. Uchwała nie ma zatem mocy wiążącej w innych sprawach rozpoznawanych przez sędziów delegowanych do sądów wyższej instancji zgodnie z dotychczasową praktyką. Zatem tylko i wyłącznie sądy orzekające w poszczególnych sprawach z własnej inicjatywy decydują o dalszych czynnościach procesowych w każdej prowadzonej przez siebie sprawie.

Z powodu licznych pytań kierowanych przez sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości, stanowisko w sprawie uchwały Sądu Najwyższego zostało przekazane przez Departament Kadr Ministerstwa Sprawiedliwości w dniu 18 lipca br. prezesom wszystkich sądów apelacyjnych. Zostali oni powiadomieni, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie widzi podstaw, by sędziów delegowanych nie dopuszczać do orzekania.

Z satysfakcją pragniemy zauważyć, że sędziowie Sądu Najwyższego postanowili zweryfikować swój dotychczasowy pogląd i ponownie przeanalizować kwestie delegacji dla sędziów. Mamy głęboką nadzieję, że pełen skład Sądu Najwyższego, biorąc pod uwagę znaczenie dla praktyki podjętej uchwały oraz powagę występujących wątpliwości, zrewiduje swoją dotychczasową uchwałę


Jestem zaszczycony, ze MS tak się zmartwiło i ucieszyło..... :twisted:
espanol
 


Powrót do Nowinki z MS...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość