Strona 3 z 6

PostNapisane: wtorek, 14 kwietnia 2009, 09:15
przez kazanna
będziecie mieli blisko:) Ciekawe skąd sie będą brali sędziowie i prokuratorzy na zachodzie a zwłaszcza na tym naszym północnym zachodzie...

PostNapisane: wtorek, 14 kwietnia 2009, 09:37
przez rosan
PKP rozumie doniosłość tego zdarzenia i uruchomi szybką kolej SLS(Szczecin-Lublin-Szczecin)

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 08:18
przez censor
rosan napisał(a):http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/429648,dwoch_kandydatow_na_jedno_miejsce_w_krajowej_szkole_sadownictwa_i_prokuratury.html
Cytaty:
Dwóch kandydatów na jedno miejsce w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury
Do 17 czerwca wpłynęło do nas niewiele ponad 600 podań. Wolnych miejsc jest w tym roku 300

:shock:
Co to jest? 600 podań? Tyle łącznie z całej Polski zgłasza się adeptów zawodu sędziego lub prokuratora?
Czyli - licząc fifty-fifty - załóżmy, że 300 do sądu?
Były lata, w których tylu kandydatów na aplikację to się w jednym okręgu sądowym (dużym) zgłaszało, a w małych okręgach (bo sądy okręgowe prowadziły rekrutację) - kilkudziesięciu.
O czym stan dzisiejszy świadczy?
1. Duraczówka była jest i będzie niewypałem (będzie tak długo, dopóki nie zostanie zlikwidowana, a ten czas zbliża się nieubłaganie).
2. Młodzież nie tylko nie garnie się do Duraczówki z uwagi na bezsensowny model kształcenia i "skoszarowanie", co było krytykowane oo początku tego pomysłu przez niemal wszystkie środowiska prawnicze (co nie przeszkodziło przepchnięciu ustawy bez zmrużenia oka), ale w dodatku młodzież czuje brak perspektyw w zawodach sędziego i prokuratora. Po co co się pchać do zawodu (niby - teoretycznie - najwyższego zaufania publicznego), gdzie się będzie całe życie traktowany jak uczeń w szkółce i oceniany, pośrednio przez polityków.
Straszne.
Róbcie tak dalej, Panowie Szlachta (Dwuwładzo).
A - niestety - niektórzy z nas, pomagajcie im.
:evil:

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 08:22
przez uksc
rosan napisał(a):http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/429648,dwoch_kandydatow_na_jedno_miejsce_w_krajowej_szkole_sadownictwa_i_prokuratury.html


Biorąc pod uwagę, że na aplikację duża część kandydatów zawsze startowała - bo może jednak przypadkiem się uda dostać - a tych kandydyatów było na normalną aplikację od kilku do kilkunastu na jedno miejsce można powątpiewać czy większość tych absolwentów poradzi sobie nawet jako asystenci.

Ale będa brnąć w ten bezsens z duraczówką do upadłego, chyba że w końcu jakąś znaczną częśc miejsc w ministerstwie obsadzą ludzie z innych miast niż Kraków i Lublin i wtedy pewnie zaczną robić filie najpierw w swoich mieście, później w innych apelacjach by po paru latach totalnej demolki systemu przywrócić dawne porządki z tą zmianą, że szkoła będzie opracowywac program szkolenia i dzielić kasę na nie.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 08:29
przez cezary
szkoda, że nie podaja choćby procentowo z jakich województw pochodzą kandydaci bo są jednak duże różnice w ponoszeniu kosztów utrzymania się w Krakowie pomiędzy np osoba, która na stale mieszka w Szczecinie, a osoba, która pochodzi choćby z województwa małopolskiego; pamiętam jak rok temu m.in. s. Żurek mówił o sukcesie tej szkoły poniewać było grubo ponad 1000 zgłoszeń, a teraz wobec takiego spadku liczby zgłoszeń, czy również doczekamy się jakiegoś komentarza...

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 08:34
przez krysia59
Wszyscy którzy pracują w wymiarze sprawiedliwości od dawna wiedzieli że tak się to skończy, tylko urzędnicy MS-u uparcie lansowali swoja tezę. Pamiętajmy, że pomagali im w tym sędziowie delegowani do MS, wszak mnogość pomysłów zapewni im stabilność delegacji i zapotrzebowanie na ich chore inicjatywy. Szkoła poniesie totalna klęskę, tyle tylko, że konsekwencje poniesiemy my wszyscy w postaci zaległości i jeszcze większego obciążenia- brak chętnych do zawodu, odejścia itp

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 08:53
przez Darkside
krysia59 napisał(a):Wszyscy którzy pracują w wymiarze sprawiedliwości od dawna wiedzieli że tak się to skończy, tylko urzędnicy MS-u uparcie lansowali swoja tezę. Pamiętajmy, że pomagali im w tym sędziowie delegowani do MS, wszak mnogość pomysłów zapewni im stabilność delegacji i zapotrzebowanie na ich chore inicjatywy. Szkoła poniesie totalna klęskę, tyle tylko, że konsekwencje poniesiemy my wszyscy w postaci zaległości i jeszcze większego obciążenia- brak chętnych do zawodu, odejścia itp


A mi się to podoba :twisted: niech system padnie albo co najmniej zawału dostanie , wtedy ... może wtedy MS będzie zmuszone do poważnej refleksji nad sądownictwem.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 10:07
przez amelius
Darkside, dokładnie tak, nie wcześniej.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 10:22
przez krysia59
A mnie się nie podoba, chyba, że wy tak na przekór, MS nie jest i nigdy nie będzie zdolne do jakiejkolwiek refleksji. Zobaczycie, przed wyborami do parlamentu niejeden będzie powoływał się na sukcesy na drodze reformowania wymiaru sprawiedliwości. A że to będzie nieprawda, taki sobie szczegół bez znaczenia, wszak prawda nie jest najwyższą wartością dla polityków. A w d....... dostaniemy my jak zwykle.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 10:28
przez Darkside
krysia59 napisał(a):A mnie się nie podoba, chyba, że wy tak na przekór, MS nie jest i nigdy nie będzie zdolne do jakiejkolwiek refleksji. Zobaczycie, przed wyborami do parlamentu niejeden będzie powoływał się na sukcesy na drodze reformowania wymiaru sprawiedliwości. A że to będzie nieprawda, taki sobie szczegół bez znaczenia, wszak prawda nie jest najwyższą wartością dla polityków. A w d....... dostaniemy my jak zwykle.


jeżeli sądownictwo połozy właśnie szkoła a na to się zanosi, tym razem politycy się nie wyłgają , nie będą mieli na kogo tego zrzucić.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 10:52
przez amelius
krysia59 napisał(a):A mnie się nie podoba, chyba, że wy tak na przekór, MS nie jest i nigdy nie będzie zdolne do jakiejkolwiek refleksji. Zobaczycie, przed wyborami do parlamentu niejeden będzie powoływał się na sukcesy na drodze reformowania wymiaru sprawiedliwości.


Do wyborów parlamentranych to się jeszcze nie zawali, jeszcze politycy będą próbowali coś na tym ugrać.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 13:16
przez giedrys
Darkside napisał(a):...

jeżeli sądownictwo połozy właśnie szkoła a na to się zanosi, tym razem politycy się nie wyłgają , nie będą mieli na kogo tego zrzucić.

I się wyłgają i będą mieli na kogo zrzucić. Najczęściej skutki działania polityków są długofalowe. Szkodliwość obecnej koncepcji KSSIP bedzei tak naprawde odczuwalna za kilka lat. Będzie inny rząd, inne partie i do tego czasu (przy dotychczasowym tempie) z 5 czy 7 ministrow sprawiedliwości. Odpowiedzialność (nawet pilityczna) sie rozmyje jak zawsze. Zresztą okreslenie "politycy" jest zbyt szerokie. Oni nie czują się jednością i na pewno nie bedą poczuwac się do błędu popełnionego przez inną ekipę, nawet jeśli by była z tego samego ugupowania.
Osobicie sama ideę centralizacji systemu szkoleń uważam z słuszną, ale nie w takiej postaci. Przecież duzo taniej jest dowieźć i wykarmić nawet 5 wykładowców z Krakowa, Kielc czy Moniek do Szczecina niż setki aplikantów gniać po całym kraju. Taki ogólnopolski "spęd" w Krakowie (ale równie dobrze np w Popowie czy Jastrzebiej Górze) mógłby być tylko z okazji egzaminów. I odpadły by wtedy koszta budowy "szkółki z internatem".

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 13:36
przez Darkside
giedrys napisał(a):I się wyłgają i będą mieli na kogo zrzucić.


może będą próbowali ale to oni taką koncepcję przyjęli, to oni odstraszyli młodych od aplikacji (mojemu bratu odradziłem startowanie do szkoły) na kogo to zwalą , na sędziów ?? a co my mieliśmy wspólnego z tym projektem, oprócz tego że od początku go kontestujemy ...

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 13:48
przez censor
giedrys napisał(a):sama ideę centralizacji systemu szkoleń uważam z słuszną
Ja z kolei nie. Nie widzę przeszkód, by ośrodki szkoleniowe istniały przy sądach (i prokuraturach) apelacyjnych - choć do niedawna istniały nawet przy sądach okręgowych. Natomiast zgodzić się należy, że słuszna co do zasady jest centralizacja egzaminu lub ujednolicenie i uściślenie kryteriów egzaminowania, gdyż do tej pory różny był poziom i w jednych ośrodkach było trudniej dostać "4" niż w drugich "5".

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 14:14
przez giedrys
censor napisał(a): ....
Nie widzę przeszkód, by ośrodki szkoleniowe istniały przy sądach (i prokuraturach) apelacyjnych - choć do niedawna istniały nawet przy sądach okręgowych. Natomiast zgodzić się należy, że słuszna co do zasady jest centralizacja egzaminu lub ujednolicenie i uściślenie kryteriów egzaminowania, gdyż do tej pory różny był poziom i w jednych ośrodkach było trudniej dostać "4" niż w drugich "5".

Zgadzam się co do istnienia ośrodków. Ale szkoleniowcy powinni być (przynajmniej w części) scentralizowani. To by mogło wyrównać poziom szkolenia w rożnych apelacjach. Te różnice w poziomie szkolenia aplikantów są tez widoczne w prokuraturze. Dawno temu, gdy bylem aplikantem, egzamin po pierwszym roku aplikacji poszedł dla większości rewelacyjnie - wszyscy zdali, dużo czwórek i piątek. Egzamin końcowy był przed komisją ogólnopolską - no i kicha, prawie połowa aplikantów dostała dwóje i nie zdała . Równolegle z nami zdawali też aplikanci z innej apelacji (nie powiem jakiej, żeby sie za bardzo nie cieszyli). Tam było odwrotnie - jedna trójka reszta to 5 i 4 (po połowie). Albo my byli głupsi, albo oni mieli lepsiejszych wykładowców. :/:

nabór

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 14:42
przez arczi
tylko dlaczego jeszcze nie wprowadzono przepisu okreslającego maksymalny wiek przechodzenia z innych zawodów do sądu. Przecież jeżeli adepci tych szkół będą słabi z braku chęci startowania do szkoły dobrych prawników, każdy nawet przeciętny adwokat wygra z nimi konkurs na wolne stanowisko. A emeryturka sedziowska nie jest najgorsza...

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 17:45
przez emef
Centralizacja szkolenia przynajmniej co do egzaminów - fajnie, tyle że co okręg to obyczaj, różnice w stosowaniu prawa są ogromne, co widać choćby na forum. Biedni aplikanci głupieją, jak jedno słyszą w szkole, a drugie na praktyce, co w dużej mierze wynika z takiego a nie innego stanowiska danego odwoławczego. Jasne, poprzedni system był daleki od ideału, ale duraczówka to kompletna porażka. A skutki genialnego rozwiązania wcale nie będą widoczne za parę lat - no, może wtedy będzie kumulacja - bo już bardzo boleśnie je czuje tzw. dół, czyli rejony, który zasuwa ileś razy więcej przy ileś razy mniejszym składzie z nieobsadzonymi etatami dla asystentów, brakiem referendarzy itd. - za to kosmicznie większym wpływie.

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 18:49
przez krysia59
A kogo w MS tak naprawdę obchodzą rejony przecież wszyscy dobrzy odeszli do okręgów a ci jeszcze lepsi do apelacji ;)

PostNapisane: piątek, 18 czerwca 2010, 20:18
przez suzana22
krysia59 napisał(a):A kogo w MS tak naprawdę obchodzą rejony przecież wszyscy dobrzy odeszli do okręgów a ci jeszcze lepsi do apelacji ;)


Obchodzą tylko w tym czasie, kiedy córka lub syn albo inny bliski musi z ustawowej konieczności swoje w rejonie wyrobić ;)

PostNapisane: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 22:29
przez jaztek
giedrys napisał(a):.... no i kicha, prawie połowa aplikantów dostała dwuje i nie zdała . Równolegle z nami zdawali też aplikaci z innej apelacji.... Tam było odwrotnie - jedna trójka reszta to 5 i 4 (po połowie). Albo my byli głupsi, albo oni mieli lepsiejszych wykładowców. :/:


Nie żebym się czepiał, broń Boże ;)! Ale może byli lepsiejsi z ortografii :-P

PostNapisane: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 22:42
przez beta
Różnice w praktyce zdarzają się nie tylko na poziomie różnych okręgów, ale i w wydziale są nieraz ostre dyskusje i nad niektórymi zagadnieniami myślimy długo.
Uważam, że dotychczasowy model szkolenia był dobry z jedną, w mojej ocenie ważną zmianą, a mianowicie to szkolący winni się uczyć i metodyki i wspólnie z radą programową opracować szczegółowy, ale i możliwy do zrealizowania plan zajęć.
Kssip powinien uczyć wykładowców, co oczywiście nie wykluczałoby możliwości dodatkowych wyjazdowych szkoleń aplikantów w szkole, ale nie jako formy podstawowej.

PostNapisane: piątek, 2 lipca 2010, 22:43
przez Darkside
czy ktoś z was zgłosił się do patronatu nad aplikantami Duraczówki ??

PostNapisane: piątek, 2 lipca 2010, 23:10
przez M.P.
A jaką perspektywę mają absolwenci duraczówki? W większości sądów wygaszane są etaty gdy sędzia przechdzi w stan spoczynku lub zmienia kolor żabotu przy todze. Nie dotyczy to chyba dużych aglomeracji, ale pozostałych sądów - tak. Z kolei w dużych miastach łatwiej o pracę dla młodego zdolnego itd prawnika. U nas był dzisiaj konkurs na wolne stanowisko po zmarłej sekretarce. Startowało kilkadziesiat osób, w tym także absolwenci studiów prawniczych :cry:

PostNapisane: sobota, 3 lipca 2010, 23:56
przez ossa
Darkside napisał(a):czy ktoś z was zgłosił się do patronatu nad aplikantami Duraczówki ??


ja odmówiłam, ale i tak mnię dali ;)

PostNapisane: sobota, 3 lipca 2010, 23:57
przez Darkside
no a karta zgłoszeniowa, też za Ciebie wypełnili :shock: