Strona 2 z 2

PostNapisane: środa, 16 maja 2012, 17:41
przez falkenstein
Ja bym jeszcze dodał kasacyjne, żeby SN sie nie zajmował konkretnymi sprawami tylko wydawał siódemki na pytania. Tyle, ze zanim to zrobi powinien jeszcze czytać swoje wcześniejsze siódemki

PostNapisane: środa, 16 maja 2012, 18:13
przez Adek
http://dziennikustaw.gov.pl/du/2012/524/1
wchodzi jutro- instrument do diagnozowania

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: czwartek, 17 października 2013, 21:07
przez selena
Próbowałam na stronach SN odszukać listy sędziów, niestety bezskutecznie - nie ma.
Czytając uchwałę pełnego składu SN z 2007 zdziwiłam się ilu jest sędziów Sądu Najwyższego wtedy było ich 80.

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: piątek, 18 października 2013, 17:33
przez Adek
http://www.sn.pl/osadzienajwyzszym

trzeba wejść na stronę każdej Izby i na dole jest skład a następnie zsumować

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: piątek, 18 października 2013, 17:33
przez Adek
cholercia znowu coś nie tak z adresami

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: piątek, 18 października 2013, 19:19
przez selena
No tak, a ja szukałam tak jak na innych stronach internetowych sądu - linku "Lista sędziów".

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: piątek, 18 października 2013, 21:43
przez cirilla
Ja się doliczyłam 86, ale nie wiem, czy któregoś SSN-a nie pominęłam.

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: środa, 6 września 2017, 10:53
przez Modern_judge
http://www.iws.org.pl/pliki/files/IWS_J ... 281%29.pdf

"Efektywność sądownictwa powszechnego - podstawowe problemy" - ciekawe przemyślenia i analizy. Polecam.

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: środa, 6 września 2017, 13:30
przez Volver
Modern_judge napisał(a):http://www.iws.org.pl/pliki/files/IWS_Jo%C5%84ski%20K._Efektywno%C5%9B%C4%87%20s%C4%85downictwa%20powszechnego%281%29.pdf

"Efektywność sądownictwa powszechnego - podstawowe problemy" - ciekawe przemyślenia i analizy. Polecam.


przejrzałem i generalnie nie zgadzam się z autorem wnioskami oraz ujęciem w kwestii efektywności w "pionie cywilnym" .O efektywności wpionie karnym nie wypowiadam się bo się na tej dziedzinie prawa nie znam w sensie procedur czy struktur czy pracy sekretariatów. (Materialne - jako tako.).Ale jedno jest dla mnie zatrważające, że w całej tej 140 stronicowej pracy BRAKUJE analizy pracy aparatu pomocniczego a mianowicie sekretariatów, jakby ten sedzia polski lub jakikolwiek na świecie pracował w próżni sędziowskiej jakoby sądownictwo było tylko układanką z łozoną z sędziów , ich lokowania ilośc na dany wycinek kraju czy regionu i jakoby jedynym sposobem likwidacji problemu , było przesuwanie sędziów, zwiększanie ilości, nasycanie sędziami sądu, rejonu, lub na koniec praWIDŁOWE OBCIąZANIE SĘDZIÓW SPRAWAMI.To ostatnie jest bardzo ważne , ale niekoniecznie jedyne.Można sobie wyobrazić rewolucję proceduralną że to sprawy są kierowane do nieobciążonych sądów a nie że sędziowie są kierowani do przeciążonych sądów albo robi sięmanewr "mechaniczności orzekania' na pozwy czt wnioski kierowane masowo do sądu czy tez ogranicza kognicję lub Odciąża się sedziów od np. spraw typu "wykroczenia".

Al;e wracam do punktu wyjścia mojego zastzreżenia- cała praca pomija aspekt "sekretariatu i sekretarzy".Jezeli w małych ośrodkach praca sekretarza i pracownika sądowego może cieszy się prestiżem i jest poszukiwana, to na pewno nie w dużych osrodkach sądowniczych jej prestiz upadł.Sekretarze gremialnie uciekają od sądownictwa z braku pieniedzy i ogromnej odpowiedzialności. lub traktuja je jako etap przyuczenia, trampoliny do przejscia do innych prac.

Do tego dochodzi totalny brak decyzyjności pracowników sekretariatu którzy muszą z każdym zarządzeniem biec do sędziego, bo wytknie im jakis isnpektor zbiurowości ż enie przestzrega przepisów funkcjonowania sądu.

Drugim problemem ,którym nie zajęło się opracowanie jest pojawiająca się patologia związana z niedostatecznym , niewłasciwym wykorzystanie pomocniczej kadry np. referendarskiej co jest wynikiem tendencji związanej z tym aby "sprawa lezała wszędzie byle nie u sędziego"--w ten sposób mozna zablokowac najlepiej pracującego referendarza, albo brak dostatecznych kwalifikacji asystentów (niska płaca = marna praca)- wtedy ci blokują sędziów.

Jeżeli w tego rodzaju pracach-jak to opracowanie- będziemy skupiali się na koncepcji s.petryny i "petrynyzacji" zjawiska niewydolności sądownictwa ( a przy dalszej analizie na -omawianiu "gowimizacji") to nigdy problem sądownictwa nie będzie rozwiązany.Bo rzecz tylko bardzo pośrednio leży w strukturze i jej ułożeniu.Powiedziałbym że obecnie- poza nią.Ale tym nikt? się na powaznie jeszcze nie zajął.Zajmujemy się wielkimi koncepcjami i wielkimi ruchami kadrowymi.ważne.jasne.To jest ważne aby stworzyć "jednolitego sedziego polskiego" ale ten śedzia nie pracuje i nie bedzie pracował w próżni.

Dla mnie ma jedynie znaczenie etyczne a mianowicie stworzenia w miarę jednolitego ethosu "jednego sedziego" czy to apelacyjny czy okręgowy czy rejonowy".Ponad nimi powinien być tylko jeden szczebel--Sędzia Sądu Najwyższego.

Jakie widzę rozwiązanie.Widzę takie rozwiazanie aby zbadać jak wygląda to na przykładzie Niemiec , Danii czy nawet w USA w aspekcie sędziego otoczonego współpracownikami.Nie jestem zwolennikiem tezy "biura sędziego" , ale przecież każdy sędzia jest takim "jądrem" komórką taką użyję porównania z biologii "matka pszczelą" , w swoim sądzie ,w swoim referacie, która realizuje życie wymiaru sprawiedliwości.Sędzia kończy pewien proces, nieodwołalnie- wyrokiem.To koniec - prędzej czy [poxniej koniec sprawy.

Jak ta komórka pracuje jak ten "ulik" pracuje jaką sędzia ma oprawę takie są często z prawdopodobieństwem statystycznym 80% efekty.Sedzie nie jest zmęczony , sędzia nie jest wypalony, sędzia ma zapał do pracy, sędzia widzi że praca "idzie" i nawet jest w syanie wytrzymać, jak ma dośc wspołpracowników, chwilowe niedogodności gdy jego kolega sedzia "wypada'z pracy c zy to przez awans czy to przez zdarzenia losowe.Ale to powinno być modyfikowane oczywiście sprawnym wprowadzeniem "zastępcy" lub przesunięciem wpływu.

Jak to wygląda w innych krajach , gdzie są tego analizy, jak wygląda grono osób wspołpracujących z sędzią ,zanim wyda on wyrok?
Ilu mam do pomocy?
Jak ich wykorzystuję czy nie jest tak że mam ich zbyt mało a przez to że jest ich zbyt mało ten trybik się zacina i pojawia sie przewlekłośc juz na etapie "dorżni.etego" referendarza?

To tak jak "matka pszczela" , którą hm. zapładnia truteń po locie godowym, która sama nie je, ale jest karmiona bo szkoda jej czasu ani nie potrafi tego robić, nie czyści komórki gdzie złoży jajo, ale robią to inne pszczoły- robotnice, i ma ona najlepsze warunki w ulu, odpoowiednią wentylację gdy gorąco a ciepło gdy zimno.zawsze najlepiej, ale ją to "nie obchodzi", bo to nie jej rola.

I znów wracajac na grunt realiów pracy sedziego, jak to wygląda w tej podstawowej komórce jaka jest referat czy decernat.Ilośc takich komórek to wydział. Czasami jednoosobowy czy dwuosobowy. albo 8 osobowy albo i inaczej.jak to działa tak to idzie naefekty wydziału, sądu sądowncitwa.
Innej drogi, moim zdaniem nie ma.I proszę aby i tego posłuchano.

Oczywiście, tak jakw ulu pszczelim w swiecie prawa i w swiecie człowieka sędzia powinien miec znaczenie co najmniej "matki pszczelej".

Polecam maeterlinck 'Życie pszczoł" jesli ktos nie rozumie porównania.

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: środa, 6 września 2017, 14:17
przez Vilgefortz
Też przejrzałem to opracowanie. Poszukiwanie źródeł problemów wymiaru i recepty na ich uzdrowienie w analizach statystyczno-strukturalnych to droga donikąd. Swoja drogą, ciekawym ile jeszcze lat te same osoby będą w stanie forsować tą samą wizję i logikę reformy - jeżeli takie podejście do zagadnienia nie sprawdziło się 10 razy (nie dając żadnych dobrych owoców, a wręcz przeciwnie wywołując wiele chaosu i zamieszania) to skąd przekonanie, że sprawdzi się za razem 11-tym :roll:

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: czwartek, 7 września 2017, 12:44
przez seszele
Volver napisał(a):
Modern_judge napisał(a):http://www.iws.org.pl/pliki/files/IWS_Jo%C5%84ski%20K._Efektywno%C5%9B%C4%87%20s%C4%85downictwa%20powszechnego%281%29.pdf

"Efektywność sądownictwa powszechnego - podstawowe problemy" - ciekawe przemyślenia i analizy. Polecam.



Drugim problemem ,którym nie zajęło się opracowanie jest pojawiająca się patologia związana z niedostatecznym , niewłasciwym wykorzystanie pomocniczej kadry np. referendarskiej co jest wynikiem tendencji związanej z tym aby "sprawa lezała wszędzie byle nie u sędziego"--w ten sposób mozna zablokowac najlepiej pracującego referendarza, albo brak dostatecznych kwalifikacji asystentów (niska płaca = marna praca)- wtedy ci blokują sędziów.


cytat z w/w publikacji:
"Inne osoby zatrudnione w sądach
(referendarze, asystenci, urzędnicy) mogą wpływać na komfort i jakość pracy
sędziów, np. odciążając ich od czynności niezwiązanych z merytorycznym
rozpoznaniem sprawy."

Rzadko się odzywam, ale jednak raz na jakiś czas jednak podniosę np w kwestii niedostatecznego/niewłasciwego wykorzystania kadr, że ref nie jest kadrą pomocniczą tylko ma swoje! merytoryczne sprawy.
I potwierdzam że zwalanie wszystkiego co sie da na ref bardzo skutecznie potrafi zablokować pracę orzeczniczą choćby z tego powodu że nie ma już gdzie kłaść akt. i nie chodzi tylko o zablokowanie referatu ref ale całego wydziału bo na pracy sekretariatu też się to odbija gdy trzeba przekopywać tysiące akt szukajac tych jednych co to skarga na przewlekłość wpłynęła.
Dziekuje za uwagę :|

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: czwartek, 7 września 2017, 19:20
przez Joasia
Seszele, masz absolutną rację.

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: piątek, 8 września 2017, 00:07
przez Włóczykij
W tym tygodniu miałam akta z sądu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku, gdzie referenadarzowi przedkładano akta w związku z pismami po rozpoznaniu sprawy, czyli z zapytaniami o informacje.
Nie widziałam do tej pory takiej praktyki. Sami wiecie, w czym rzecz. I ?

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: piątek, 8 września 2017, 22:20
przez astw
"Swoja drogą, ciekawym ile jeszcze lat te same osoby będą w stanie forsować tą samą wizję i logikę reformy". Skąd ta krytyka. IWS to Think tank MS. Były i są w nim przygotowywane bardzo ciekawe opracowania. Pracują tam doskonali fachowcy, także z praktyką w sądownictwie. Także dwóch sędziów TK przez wiele lat prowadziło tam badania nad prawem. Ich wynikiem były bardzo wysokiej jakości opracowania zawarte w m.in własnej serii publikacji Instytutu.

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: środa, 11 października 2017, 22:27
przez Włóczykij
http://imponderabiliasadowe.pl/konsolid ... wszechnego

notabene to rozjechanie sądownictwa jak w tej koncpecji jest od sędziego, bo zarzucano politykom

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: wtorek, 17 października 2017, 22:00
przez Włóczykij
http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/a ... tury-sadow
Spłaszczenie szczebli sądownictwa powszechnego to kwestia otwarta - powiedział we wtorek rano wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Pytany o możliwość wprowadzenia instytucji sędziów pokoju podkreślił, że do tego wymagana jest zmiana konstytucji.

a ten argument w sprawie konstytucji dość przytomny, bo faktycznie obecny zapis wydaje się, że to za mało

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: środa, 18 października 2017, 09:59
przez Włóczykij

Re: Diagnoza struktury organizacyjnej sądownictwa

PostNapisane: poniedziałek, 30 października 2017, 20:55
przez Włóczykij
oj
http://sssrwp.pl/aktualnosci.php?typ=kk ... =0&irek=28

szacunek za obszerną wypowiedź,
ale realność, racjonalnośc i inne

w sprawie nowej Konstytucji środowiskk naukowe wypomniało, że przy poprzedniej korzystano z ich wiedzy eksperckiej
no niestety w tych pojawiających się propozycjach praktyków od pewnego czasu brakuje podbudowy teoretycznej wiedzy
do tego pobożne życzenia
i tak radośnie nowelizujemy
denewuje mnie oderwanie świata nauki od głosów praktyki, ale brak proporcji w drugiej perpsektywie trudno mi przyjąć, bo kłóci się z wiedzą nabywaną przy dochodzeniu do zawodu i potem z komentarzy