Strona 6 z 19

Mamy nowego Wiceministra

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 20:11
przez aj111
Czy to prawda?

Re: Mamy nowego Wiceministra

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 20:12
przez Johnson
aj111 napisał(a):Czy to prawda?


Wiceministra czego? Tego fryzjera w Ministerstwie Sportu ;) ?

Re: Mamy nowego Wiceministra

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 20:15
przez aj111
Johnson napisał(a):
aj111 napisał(a):Czy to prawda?


Wiceministra czego? Tego fryzjera w Ministerstwie Sportu ;) ?

Ten resort mnie nie interesuje.
Nowy wiceminister Jacek Gołaczyński:
www.rp.pl/artykul/806465.html?print=tak&p=0

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 22:21
przez amelius
Uważam, że nie należy się Gołaczyńskiemu osobny wątek. Nie zasłużył sobie na to.

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 23:10
przez aj111
amelius napisał(a):Uważam, że nie należy się Gołaczyńskiemu osobny wątek. Nie zasłużył sobie na to.

Z jakiego powodu tak twierdzisz.
Uzasadnij proszę swoje stanowisko

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 23:14
przez falkenstein
A cóż takiego uczynił nam aby go wątkiem honorować?

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 23:18
przez aj111
falkenstein napisał(a):A cóż takiego uczynił nam aby go wątkiem honorować?


Jeszcze biedny na krześle nie zasiadł a już pragniecie sukcesów

[ Dodano: Sob Lut 04, 2012 10:20 pm ]
Ja mam o nim jak najlepsze zdanie.

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 23:24
przez falkenstein
Będą sukcesy będzie wątek. Będą wpadki - też będzie wątek. Ale tak z racji posadzenia na stołku?

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 23:30
przez aj111
Sęk w tym że ta informacja nie jest potwierdzona. Stąd wątek.

PostNapisane: sobota, 4 lutego 2012, 23:53
przez Darkside
informacja jak informacja , wątek został scalony do tego tematu

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 10:55
przez inger
amelius napisał(a):Uważam, że nie należy się Gołaczyńskiemu osobny wątek. Nie zasłużył sobie na to.


hm, wydawało mi się, że elektryfikacja sądownictwa to właśnie jego intelektualne dziecko, więc dlaczego niby sobie nie zasłużył?

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 11:00
przez Johnson
inger napisał(a):
amelius napisał(a):Uważam, że nie należy się Gołaczyńskiemu osobny wątek. Nie zasłużył sobie na to.


hm, wydawało mi się, że elektryfikacja sądownictwa to właśnie jego intelektualne dziecko, więc dlaczego niby sobie nie zasłużył?


Bo to zasługi ujemne ;) Zwłaszcza protokół elektryczny.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 11:25
przez aj111
Oj poczekajmy. Bo jeszcze może być tak, ze za ten elektroniczny protokół to będziecie go za kilka lat wychwalać. Dajmy mu czas.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 11:52
przez falkenstein
"ten" elektroniczny protokół skończy się totalną klapą, i to jest pewne, jak klęska naszej reprezentacji na Euro. A będzie tak dlatego, że żaden z "reformatorów" nawet nie zastanawiał się nad tym, w jaki sposób będzie się korzystać z tego systemu po tym, jak już się nagra. Popatrz dokładnie. Ani w uzasadnieniu projektu, ani w jakichkolwiek materiałach nie ma mowy o tym jak w praktyce będzie załatwiane przeglądanie, analizowanie, udostępnianie (na przykład biegłym). Nadal nie wiem w jaki sposób sąd, który ma elektroniczny będzie udostępniał protokół sądowi, który go nie ma. NIKT O TYM NAWET NIE MYŚLAŁ!!! Cała ta "reforma" to jedna wielka Pi-Arowa hucpa. Która jak się uda to będzie to zasługa polityków, a jak się nie uda to będzie to wina sędziów.

I taka jest prawda o tej "reformie"

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 12:26
przez amelius
aj111 napisał(a):Oj poczekajmy. Bo jeszcze może być tak, ze za ten elektroniczny protokół to będziecie go za kilka lat wychwalać. Dajmy mu czas.

Za kilka lat to już nikt nie będzie używał elektrycznego protokołu, bo zmieni się Kpc i wprowadzi elektryczny protokół fakultatywnie, bo pomysłem najbardziej kuriozalnym i szkodliwym jest w tej reformie obligatoryjność elektrycznego protokołu.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 17:29
przez cin
falkenstein napisał(a):"ten" elektroniczny protokół skończy się totalną klapą, i to jest pewne, jak klęska naszej reprezentacji na Euro. A będzie tak dlatego, że żaden z "reformatorów" nawet nie zastanawiał się nad tym, w jaki sposób będzie się korzystać z tego systemu po tym, jak już się nagra. Popatrz dokładnie. Ani w uzasadnieniu projektu, ani w jakichkolwiek materiałach nie ma mowy o tym jak w praktyce będzie załatwiane przeglądanie, analizowanie, udostępnianie (na przykład biegłym). Nadal nie wiem w jaki sposób sąd, który ma elektroniczny będzie udostępniał protokół sądowi, który go nie ma. NIKT O TYM NAWET NIE MYŚLAŁ!!! Cała ta "reforma" to jedna wielka Pi-Arowa hucpa. Która jak się uda to będzie to zasługa polityków, a jak się nie uda to będzie to wina sędziów.

I taka jest prawda o tej "reformie"


O udostępnianiu, to pomyślano, ale na skutek różnych okoliczności nie wprowadzono jeszcze zmian w regulaminie urzędowania sądów. Większym problemem jest zapoznawanie się z zapisem przez sędziów, a ściślej - czas potrzebny do tego zapoznania.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 18:41
przez censor
Ja mam o nim jak najlepsze zdanie.
Czy możesz je uzasadnić PT userom?

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 18:48
przez aj111
censor napisał(a):
Ja mam o nim jak najlepsze zdanie.
Czy możesz je uzasadnić PT userom?


Nie rozumiem co Ci mam uzasadniać.

Znam Prof. Jacka Gołaczyńskiego i cenię go jako człowieka, ojca, prawnika, sędziego i pracownika naukowego. Jest mądrym a zarazem skromnym człowiekiem. Życzyłabym sobie takich ludzi w swoim środowisku jak najwięcej.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 18:55
przez censor
aj111 napisał(a):Nie rozumiem co Ci mam uzasadniać. Znam Prof. Jacka Gołaczyńskiego i cenię go jako człowieka, ojca, prawnika, sędziego i pracownika naukowego. Jest mądrym a zarazem skromnym człowiekiem. Życzyłabym sobie takich ludzi w swoim środowisku jak najwięcej.
To jest laurka, a nie argument merytoryczny. Może być dobrym człowiekiem w wymiarze prywatnym, a ojcem w szczególności. Nic to nie ma jednak wspólnego z popieraniem jego osoby jako wiceministra. Parę innych miłych frazesów, które przytoczyłaś, również nie wnosi nic nowego do dyskusji. Moje pytanie było bardzo konkretne, a Twoja odpowiedź wskazuje na to, ze tak naprawdę i merytorycznie to nie chcesz jej udzielić. Twoja sprawa, jeśli nie chcesz, ale nie stwarzaj pozorów, w dodatku demagogicznych.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 19:07
przez Johnson
aj111 napisał(a):Znam Prof. Jacka Gołaczyńskiego i cenię go jako człowieka, ojca, prawnika, sędziego i pracownika naukowego. Jest mądrym a zarazem skromnym człowiekiem.


Słowa, słowa. A liczą się czyny. A czyny wskazują że jest co najmniej pozbawiony wyobraźni. Wystarczy wyobrazić sobie jak się skończą te elektryczne protokoły. Źle.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 20:07
przez art_60
Drzewo poznaje się po owocach. Dobre chęci to za mało. Mnie, jak Johnsona, nie przekonuje ktoś, kto zdrową głowę, chce dobrowolnie kłaść na chorą poduszkę. Zastanawiam się czy był kiedyś taki minister sprawiedliwości, który na tyle dobrze zarządzał resortem, że chcielibyśmy jego powrotu. Odkąd jestem sędzią widziałem ich wielu, po dwudziestym straciłem rachubę ilu ich było. Z każdym nowym wiązane były nadzieje, nie wątpię, że niektórzy mieli nawet dobre chęci. Nie mogę jednak sobie nikogo takiego przypomnieć, który odpowiadałby wzorcowi ministra ,,rządzącego rozsądnie” z bajki Krasickiego, który wróci i ,,wszystko naprawi”:

Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
Szły wprawdzie rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.
Dwór był kontent, kontenci poddani – z początku;
Ustała wkrótce radość, nie było porządku.
Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi,
Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
Nie osiedział się zdrajca i ten który bawił,
Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 20:23
przez Morg
art_60 napisał(a):Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
Szły wprawdzie rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.
Dwór był kontent, kontenci poddani – z początku;
Ustała wkrótce radość, nie było porządku.
Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi,
Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
Nie osiedział się zdrajca i ten który bawił,
Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.

Bardziej tu chyba jednak pasuje wstęp do bajek tegoż Księcia Poetów. :/:

Był młody, który życie wstrzemięzliwie pędził;
Był stary, który nigdy nie łajał nie zrzędził;
Był bogacz, który zbiorów potrzebnym udzielał;
Był autor, co się z cudzéj sławy rozweselał;
Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał;
Żołnierz, co się nie chwalił; łotr, co nie rozbijał;
Był minister rzetelny, o sobie nie myślał;
Był nakoniec poeta, co nigdy nie zmyślał.
A cóżto jest za bajka? wszystko to być może;
Prawda; jednakże ja to między bajki włożę.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 21:54
przez TEZ
aj111 napisał(a):Oj poczekajmy. Bo jeszcze może być tak, ze za ten elektroniczny protokół to będziecie go za kilka lat wychwalać. Dajmy mu czas.


Jako lekturę obowiązkową polecam artykuły: sędziego Macieja Naworskiego, Nagrywanie rozpraw w sprawach cywilnych – wybrane aspekty zagadnienia, MoP 2/2011 oraz sędziego Wojciecha Łukowskiego, Nagrywanie rozpraw - niebezpieczeństwo czy szansa?, "Iusttitia" Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich nr 1/2010.

Po ich lekturze nie mam wątpliwości, iż bez wprowadzenia zasadniczych zmian w protokole elektronicznym (przede wszystkim obowiązkowej transkrypcji) ale też bez zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych i kardowych ten eksperyment nie może się udać. Z tych tekstów wynika, iż nie został on należycie przygotowany, poprzedzony wszechstronna analizą skutków i kosztów (NIE BYŁO PILOTAŻU Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA). Bóg jeden raczy wiedzieć ile to będzie kosztować!!!
"Twarzą" tego przedsięwzięcia był Prof. J. Gołaczyński. To on kierował zespołem który przygotował projekt zmian. Następnie został Koordynatorem Krajowym ds. koordynacji wdrożeń systemów informatycznych w sądach powszechnych...
Pomimo bardzo krytycznych, merytorycznych głosów ze strony praktyków, rząd wdraża system w obecnym, wadliwym kształcie. A teraz Pan Profesor zostaje Wiceministrem Sprawiedliwości i zabiera się za tworzeniE nowego e-sądu, który będzie się zajmował wyłącznie bte...

Trzeba zadać pytanie: jaki interes ma Państwo Polskie w tak wielkim uprzywilejowaniu banków? Dlaczego tworzy sie taki supertryb za publiczne pieniądze? Jak to sie ma do fundamentalnych, konstytucyjnych zasad, w szczególności równości wobec prawa? To jest kwestia pewnych pryncypiów, a nie tylko praktyczny problem odciążenia sądów czy sędziów. Państwo powinno przede wszystkim działać na korzyść społeczeństwa, bo istnieje dla niego. Co da społeczeństwu utworzenie e-sądu dla bte? Czy tego samego efektu nie możnaby osiagnąć w inny, mniej kosztowny dla Państwa sposób (o ile w ogóle dowiemy się przed przystąpieniem do tworzenia nowej struktury ile to ma kosztować...)?

Jeszcze jedno: Czy pomysłodawcy e-sądu dla bte wyciagneli wnioski z błędów popełnionych przy tworzeniu e-sądu w Lublinie?

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 21:58
przez Darkside
aj111 ma prawo do własnej oceny i pana v-ce ministra jak też protokołu elektronicznego, nie ma obowiązku prezentować poglądów jednolitych z z poglądami dominującymi na forum i nie ma powodu do jakiegoś piętnowania tego użytkownika tylko z tego powodu.

PostNapisane: niedziela, 5 lutego 2012, 22:00
przez TEZ
Ależ oczywiście :mrgreen: