Strona 8 z 8

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 08:18
przez Gotka
koleżanka - karnistka z jednego z sądów wrocławskich wczoraj opowiadała, że zaproponowano sędziom z jej sądu delegowanie do jednego z dwóch pozostałych (na terenie jednego jest stadion, drugiego strefa kibica), ale..... bez żadnego wynagrodzenia finansowego, przy czym była to propozycja nie do odrzucenia. Podobno się zorientowali, że nie wystarczy im karnistów z tych sadów, jak poczatkowo zakładali (a nie karniści, jak słusznie przyjmuje się, nie nadają się do obsądzania spraw karnych).
czyli na prowincji nie trzeba nawet rzucać jakis zachęt finansowych, wystarczy ulubione hasło naszego prezesostwa "to nie jest praca, to jest służba"
co Tezet wczoraj podsumował, że w związku z tym jesteśmy służącymi i tak jesteśmy traktowani

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 09:20
przez ropuch
romanoza napisał(a):
gilgamesz napisał(a):
romanoza napisał(a):Kolega jest na podobnej delegacji w sądzie elektrycznym. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby mieć z tego powodu jakieś pretensje czy źle go oceniać, a już na pewno poddawać w wątpliwość jego etyki. Dostaje dodatek wizytatora.


Rozumiem, że w tym samym czasie inny kolega z elektrycznego jest delegowany do sądu tego pierwszego (obaj przy tym siedzą w swoich dawnych pokojach) ? Inaczej to nie jest podobna delegacja (chyba, że źle rozumiem pomysł w sądach warszawskich).
Sąd elektryczny nikogo nie daje, najwyżej zabiera. Z powodu delegacji kolegi zmniejszyła nam się obsada, ale nie mogę mieć do niego pretensji, że myśli o sobie a konkretnie o swojej kieszeni. Jak zrozumiałem to te delegacje mają być do konkretnego sądu warszawskiego a nie we wszystkich sądach na zmianę. Gdyby była ogłoszona jakaś akcja, to rozumiem, byłaby to postawa łamistrajka, ale skoro nie ma to po prostu skorzystali z możliwości dorobienia.

Adelko, mi nie przeszkadzają delegacje z Polski do Warszawy


Ale to chyba jednak trzeba by konkretnie powiedzieć o co chodzi z tymi delegacjami. Bo ja przyznam, że nie barddzo rozumiem. :roll:

Czy sędziów z sądów gdzie nie ma stadionu i stref kibica deleguje się z sądów gdzie są i jest to delegacja w jedną stronę i ci delegowani oprócz normalnej pracy w swoim sądzie pracuja też w tych gdzie zostali delegowani, czy też doszło do takich delegacji "na krzyż" jedni do jednych drudzy do drugich i w zasadzie nic się nie zmieniło tylko ludzie dostaną dodatki ?
A to jest jednak zasadnicza róznica.

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 09:34
przez Geralt
ropuch napisał(a):Ale to chyba jednak trzeba by konkretnie powiedzieć o co chodzi z tymi delegacjami. Bo ja przyznam, że nie barddzo rozumiem.

Jeżeli dobrze zrozumiałem informacje od sędziów warszawskich to polega to na tym, że na czas Euro karniści są delegowani np. z Mokotowa czy Żoliborza do Śródmieścia, gdzie jest największa strefa kibica, oczywiście z dodatkiem wizytatorskim za delegację do sądu równorzędnego. Delegowani nie przenoszą się w sensie fizycznym, lecz pozostają w swoich dotychczasowych pokojach, ale orzekają pod szyldem sąsiedniego sądu. Zdaje się, że w tym czasie nie wykonują obowiązków na rzecz sądu macierzystego (chociaz tego akurat nie jestem pewien).

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 09:41
przez ropuch
Geralt napisał(a):
ropuch napisał(a):Ale to chyba jednak trzeba by konkretnie powiedzieć o co chodzi z tymi delegacjami. Bo ja przyznam, że nie barddzo rozumiem.

Jeżeli dobrze zrozumiałem informacje od sędziów warszawskich to polega to na tym, że na czas Euro karniści są delegowani np. z Mokotowa czy Żoliborza do Śródmieścia, gdzie jest największa strefa kibica, oczywiście z dodatkiem wizytatorskim za delegację do sądu równorzędnego. Delegowani nie przenoszą się w sensie fizycznym, lecz pozostają w swoich dotychczasowych pokojach, ale orzekają pod szyldem sąsiedniego sądu. Zdaje się, że w tym czasie nie wykonują obowiązków na rzecz sądu macierzystego (chociaz tego akurat nie jestem pewien).


A no to jednak jest nieco inna para kaloszy.

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 09:57
przez Gotka
w delegacjach wrocławskich chodzi o to samo - że są delegowani z Krzyków do Fabrycznej czyli w tym czasie nie wykonują obowiązków w macierzystym sądzie
ale bez żadnego dodatku dla wizytatora czy innego

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 10:08
przez Geralt
Gotka napisał(a):ale bez żadnego dodatku dla wizytatora czy innego

To trochę dziwne
art.77§ 7. USP: W razie delegowania sędziego do sądu równorzędnego, sędziemu przysługuje dodatek funkcyjny wizytatora sądu okręgowego.

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 10:08
przez jarocin
Powiem tak: niech sędziowie z Wrocławia którzy poszli na te delegacje nie liczą na wsparcie IS w walce o ten dodatek. Mogli nie iść.

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 14:04
przez mikael nordall
Geralt napisał(a):
Gotka napisał(a):ale bez żadnego dodatku dla wizytatora czy innego

To trochę dziwne
art.77§ 7. USP: W razie delegowania sędziego do sądu równorzędnego, sędziemu przysługuje dodatek funkcyjny wizytatora sądu okręgowego.


ciekaw jestem jaka interpretacja tego przepisu powstanie - interpretacja obowiazujaca :mrgreen:

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 15:06
przez Morg
mikael nordall napisał(a):
Geralt napisał(a):
Gotka napisał(a):ale bez żadnego dodatku dla wizytatora czy innego

To trochę dziwne
art.77§ 7. USP: W razie delegowania sędziego do sądu równorzędnego, sędziemu przysługuje dodatek funkcyjny wizytatora sądu okręgowego.


ciekaw jestem jaka interpretacja tego przepisu powstanie - interpretacja obowiazujaca :mrgreen:

Jest kryzys, a tak w ogóle to żądanie wypłacenia jeszcze jakiegoś dodatku za zostanie zaszczyconym możliwością służby Ojczyźnie podczas EURO jest niegodne i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. <rotfl>

PostNapisane: wtorek, 22 maja 2012, 15:15
przez Geralt
ciekaw jestem jaka interpretacja tego przepisu powstanie - interpretacja obowiazujaca

Przepis raczej nie pozostawia wątpliwości interpretacyjnych, chociaż dla chcącego nic trudnego i zawsze jakąś karkołomną wykładnię celowościową (że szczytny cel powoduje konieczność bezgranicznych nieodpłatnych poświęceń) można będzie forsować.

PostNapisane: środa, 23 maja 2012, 08:59
przez mikael nordall
rozumiem - i dlatego moja ciekawosc karkolomnosci obowiazujacego w tym zakresie stanowiska jest duza <rotfl>

PostNapisane: środa, 23 maja 2012, 23:29
przez markosciel
pismo to nie tyle zachęca do delegacji do sąsiedniej dzielnicy, ale wręcz stawia pod pręgierzem tych, którzy się nie zgodzą, bo muszą wprost deklarować brak zgody.
Geralt napisał(a):w częsci lewobrzeżnej chyba to funkcjonuje - tak przynajmniej wynikałoby z pisma, o którym pisze Adela. W dodatku pismo to nie tyle zachęca do delegacji do sąsiedniej dzielnicy, ale wręcz stawia pod pręgierzem tych, którzy się nie zgodzą, bo muszą wprost deklarować brak zgody.


Ciekawe - ja bym w ogóle na takie pismo nie odpowiedział, a jeżeli koniecznie ktoś domagałby się określenia czy wyrażam zgodę czy też nie - to poprosiłbym o wskazanie podstawy prawnej do domagania się odmowy wyrażenia zgody :-P

A po kolejnym piśmie (gdyż pewnie coś by tam wymyślili) wysmarowałbym odpowiedź, że nawet miałem zamiar wyrazić zgodę - ale w sytuacji gdy próbuje się ją na mnie wymusić, to z uwagi na konieczność zapewnienia godności zawodu kategorycznie odmawiam zgody na delegację :twisted:

PostNapisane: środa, 23 maja 2012, 23:31
przez Geralt
markosciel napisał(a):A po kolejnym piśmie (gdyż pewnie coś by tam wymyślili) wysmarowałbym odpowiedź, że nawet miałem zamiar wyrazić zgodę - ale w sytuacji gdy próbuje się ją na mnie wymusić, to z uwagi na konieczność zapewnienia godności zawodu kategorycznie odmawiam zgody na delegację

Ba, ale tego rodzaju desperado są zapewne w mniejszości (jak zwykle) :/:

PostNapisane: środa, 18 lipca 2012, 16:27
przez Johnson

PostNapisane: środa, 18 lipca 2012, 16:28
przez Dred
stare...