Zmiany w resorcie sprawiedliwości.

Tutaj możemy podzielić się informacjami z MS, tym co nas czeka, wszczętymi postępowaniami itp itd

Postprzez romanoza » wtorek, 7 lutego 2012, 23:43

aj111 napisał(a):Aby sprawdzić, że bardzo często tak się dzieje wystarczy zapoznać się z decyzjami KRS. Najprawdopodobniej wychodzą z założenia, że środowisko najlepiej zna swoich sędziów
Wystarczyło zostawić awanse poziome i lekko tę instytucję przebudować, żeby nie były z automatu lecz po ocenie.
δоκει δε μоι και Кαρχεδονα μη ειναι
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12461
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Postprzez Darkside » wtorek, 7 lutego 2012, 23:43

aj111 napisał(a):Aby sprawdzić, że bardzo często tak się dzieje wystarczy zapoznać się z decyzjami KRS. Najprawdopodobniej wychodzą z założenia, że środowisko najlepiej zna swoich sędziów
nie jest to jednak regułą o czym się przekonało moje środowisko ostatnio ;)
Darkside
 

Postprzez ujw » wtorek, 7 lutego 2012, 23:59

Darkside napisał(a):
aj111 napisał(a):Najprawdopodobniej wychodzą z założenia, że środowisko najlepiej zna swoich sędziów
nie jest to jednak regułą o czym się przekonało moje środowisko ostatnio ;)


żadnej reguły nie ma... bo nie raz, i nie dwa przepadali Ci, którzy nie dostali największej ilości głosów spośród stających na ZO... czy też na ZA.... i jak widzę, nie jest to specyfika danego okręgu, czy apelacji
ujw
 

Postprzez Iustus » wtorek, 7 lutego 2012, 23:59

karuzelka napisał(a):
kropek napisał(a):
Darkside napisał(a):
kropek napisał(a):
Darkside napisał(a): kto jest lepszy ? sędzia z linii czy urzędnik zza biurka ?

Pewnie z domniemania ten, na ktorego gosowalo Zgromadzenie i ktorego przedstawil KRS ;)
i Ty w to wierzysz <lol>

Wierze, nawet jezeli Cie to smieszy... I chyba taki umre.

No, to jednak się wtrącę, chociaż nie zamierzałam:
Nie słyszałeś, że w wielu przypadkach zdarza się tak, że Zgromadzenie inaczej, a KRS zupełnie naabarot?
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego zakładasz, że decyzje Zgromadzenia i KRS-u są tożsame, bo tak zrozumiałam Twoją wypowiedź ? :roll:


Właśnie chciałem to napisać.
U mnie w okręgu była sytuacja, że KRS przestawił kandydaturę osoby, która dostała 0 (zero) głosów na zgromadzeniu.
Iustus
 

Postprzez Darkside » środa, 8 lutego 2012, 00:02

Iustus napisał(a):Właśnie chciałem to napisać.
U mnie w okręgu była sytuacja, że KRS przestawił kandydaturę osoby, która dostała 0 (zero) głosów na zgromadzeniu.
:shock: nie no u mnie przeszły osoby z przewagą (znaczną) głosów negatywnych a przepadły osoby z przewagą pozytywnych.
Darkside
 

Postprzez karuzelka » środa, 8 lutego 2012, 00:03

W takim razie może Beta coś na ten temat pamięta, bo nie mam czasu szukać na forum, ale wiem z całą pewnością, że w którymś wystąpieniu publicznym jednego z sędziów podnoszona była kwestia także odmiennych ocen i wyborów KRS-u od tych dokonanych przez ZO i w tym wystąpieniu była także mowa o tym, że nie są to bynajmniej jednostkowe przypadki.
To jest moja dygresja, więc proszę mnie przenieść do właściwego wątku.
Ad wypowiedzi Kropka natomiast: oczywiście nie wiem, jak było w tym konkretnym przypadku, ale dla mnie jasne jest, że o ile świetny pod każdym względem merytorycznie sędzia może ( bo chce) zostać delegowany do MS-u, to wcale nie znaczy, że po niespełna dwuletniej takiej delegacji powinno jemu przysługiwać ustawowe uprawnienie do ubiegania na stanowisko w sądzie wyższego rzędu.
Moim zdaniem regulacja ustawowa powinna być zupełnie inna: jeśli sędzia zdecydował się na delegację do MS-u, to dopiero po jej zakończeniu i powrocie do orzekania na ustawowo określony czas ( np. 2 lata) powinien dopiero uzyskiwać możliwość ubiegania się o awans pionowy.
Avatar użytkownika
karuzelka
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3870
Dołączył(a): sobota, 14 stycznia 2012, 17:00

Postprzez K.Ierownik » środa, 8 lutego 2012, 00:03

karuzelka napisał(a):Nie słyszałeś, że w wielu przypadkach zdarza się tak, że Zgromadzenie inaczej, a KRS zupełnie naabarot?


U nas tak było chyba rok temu. Rozmawiałem kiedyś zresztą z jednym z członków KRS o tym czym kieruje się krs przy wyborze kandydata i powiedział, ze oni chcą sobie własne zdanie o kandydatach wyrobić, stąd te zaproszenia na rozmowy kilku osób.
K.Ierownik
 

Postprzez karuzelka » środa, 8 lutego 2012, 00:22

Tomasz Zawiślak napisał(a):
kropek napisał(a): Qrcze. Znacie człowieka ? Nie. Wiecie, co jest wart ? Nie. To czemu po nim jedziecie ?


O jakim "jechaniu" mowa?
Nie ukrywam, że popieram stanowisko Zarządu IS z dnia 18 stycznia 2012 r. w sprawie delegacji sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości i jednostek jemu podległych, w którym wskazano m.in., iż Stowarzyszenie uważa, iż delegacje sędziów powodujące ich odsunięcie od orzekania powinny podlegać następującym ograniczeniom:
1. okres delegacji może wynosić maksymalnie dwa lata (w razie przerw w delegacjach ich okresy powinny ulegać sumowaniu), po którym to okresie winna nastąpić przerwa w delegacjach na czas nie krótszy niż pięć lat;
(...)
3. sędzia delegowany do Ministerstwa Sprawiedliwości albo Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w okresie delegacji nie może awansować do sądu wyższego rzędu bądz do sądu administracyjnego;

Też popieram i też uważam, że nie "jadę".
Avatar użytkownika
karuzelka
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3870
Dołączył(a): sobota, 14 stycznia 2012, 17:00

Postprzez kropek » środa, 8 lutego 2012, 01:08

karuzelka napisał(a):Ad wypowiedzi Kropka natomiast: oczywiście nie wiem, jak było w tym konkretnym przypadku, ale dla mnie jasne jest, że o ile świetny pod każdym względem merytorycznie sędzia może ( bo chce) zostać delegowany do MS-u, to wcale nie znaczy, że po niespełna dwuletniej takiej delegacji powinno jemu przysługiwać ustawowe uprawnienie do ubiegania na stanowisko w sądzie wyższego rzędu.
Moim zdaniem regulacja ustawowa powinna być zupełnie inna: jeśli sędzia zdecydował się na delegację do MS-u, to dopiero po jej zakończeniu i powrocie do orzekania na ustawowo określony czas ( np. 2 lata) powinien dopiero uzyskiwać możliwość ubiegania się o awans pionowy.


Ale przecież TK inaczej: "Przez czynność delegowania sędzia nie zostaje pozbawiony urzędu, lecz jedynie wykonuje czynności wskazane w akcie delegowania w odpowiedniej jednostce. Jego status wynikający z powołania na stanowisko sędziego przez Prezydenta nie ulega zmianie." (k 45/07). Sędzia delegowany - wszystko jedno dokąd - w dalszym ciągu sprawuje swój urząd. Sorry, ale dla mnie wyrok TK ma pierwszeństwo przed uchwałą IS (nie jestem członkiem ;) ).
Ostatnio edytowano środa, 8 lutego 2012, 01:29 przez kropek, łącznie edytowano 1 raz
kropek
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 376
Dołączył(a): sobota, 17 stycznia 2009, 22:20

Postprzez aj111 » środa, 8 lutego 2012, 01:43

romanoza napisał(a):
aj111 napisał(a):Aby sprawdzić, że bardzo często tak się dzieje wystarczy zapoznać się z decyzjami KRS. Najprawdopodobniej wychodzą z założenia, że środowisko najlepiej zna swoich sędziów
Wystarczyło zostawić awanse poziome i lekko tę instytucję przebudować, żeby nie były z automatu lecz po ocenie.


Popieram Cię w całej rozciągłości. A na poparcie przytoczę słowa Janusza Niemcewicza wygłoszone na jednej z konferencji:

"Pytanie podstawowe, od którego chciałbym zacząć, to pytanie, czy sędzia powinien liczyć na awans zawodowy? Muszę powiedzieć, że moje stanowisko jest radykalne. Uważam, że nie powinno być wśród sędziów awansu zawodowego w rozumieniu awansu pionowego, awansu o charakterze urzędniczym. Aby skrócić uzasadnienie tego poglądu, chciałbym posłużyć się kilkoma cytatami, ponieważ nie potrafiłbym sam wyrazić tego lepiej, niż ich autorzy.
Cytat pierwszy to cytat z dość często przywoływanego w tym kontekście Alexis de Tocqueville’a, który pisząc o sądownictwie francuskim przedrewolucyjnym, powiedział: „Sędzia był nieusuwalny i nie starał się awansować – to dwa warunki, jednakowo nieodzowne dla jego niezawisłości; bo cóż z tego, że nie można wobec sędziego użyć przemocy, jeżeli ma się tysiąc sposobów, by go pozyskać?”. I w innym miejscu, a propos tego, że król powołał sądownictwo całkowicie od siebie uzależnione, pisze: „Ponieważ król nie miał prawie żadnego wpływu na los sędziów, ponieważ nie mógł ich ani odwołać, ani przenieść, ani awansować w stopniu; ponieważ – krótko mówiąc – nie mógł wygrywać ambicji, ani trzymać ich strachem, szybko ta niezawisłość stała mu się niewygodna”.
Drugi autor jest rzadziej cytowany, a szkoda, bo to wielki pisarz, sędzia Mieczysław Szerer, piszący o sądownictwie angielskim: „Sędzia, raz mianowany na pewne stanowisko, normalnie już z niego nie rusza się do końca swojego żywota urzędowego. W sądownictwie angielskim nie ma awansowania, tak więc sytuacja, godność i uposażenia sędziego są od razu wysokie. I przy przejściu do najwyższych instancji wzrost uposażenia jest niewielki. Nie taki, by móc pokusić do ubiegania się o przejście do wyższej kategorii”. I w innym miejscu: „Brak awansu wśród sądowników jest jedną z zalet systemu tamtejszego. Sędzia łatwiej zachowuje niezależność, gdy bezcelowe jest zabieganie o względy władzy promującej i na myśl mu nie przychodzi, by przypodobać się komuś z rządu”.
Myślę, że to są zdania dobrze uzasadniające pogląd, że awans pionowy w sądownictwie nie jest dobrym rozwiązaniem. "
aj111
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 131
Dołączył(a): czwartek, 27 sierpnia 2009, 22:39

Postprzez kowboj » środa, 8 lutego 2012, 01:48

Gdyby istniało tylko jedno stanowisko sędziowskie - sędzia - a nie sędziowie iluś tam rodzajów sądów, to co by nam przełożeni rozdawali? Co by Pan Minister rozdawał? Za bardzo byśmy byli niezależni... a przecież PAŃSTWO MUSI MIEĆ NAD WAMI KONTROLĘ (J. Kozdroń).
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez karuzelka » środa, 8 lutego 2012, 01:50

No, to co z tego, że słynny wyrok TK 45/07 inaczej ?
To Twoja opinia, że w cytowanym zakresie ten wyrok ma pierwszeństwo przed opinią Iustitii.
Ja akurat się zgadzam z opinią Iustitii, bo ten wyrok TK spójny nie jest w wielu innych miejscach, nie tylko w tym, który został przez Ciebie zacytowany.
No, i niby jak ten sędzia delegowany do MS ma ten swój urząd nadal sprawować ? Zwłaszcza w kontekście awansu pionowego bezpośrednio w czasie delegacji do MS-u?
Nie orzekając, ale wyłącznie dłubiąc się w różnych papierkach? Na tym sprawowanie urzędu sędziego polega ( polegać ma) ?
Każdy autorytet ( np. Pani Sędzia Gonera) uważa, że podstawowym obowiązkiem sędziego jest orzekanie i to jest dla mnie oczywiste.
Prezentuję tu moją opinię prywatną i skoro orzeczenie TK kompletnie nie jest dla mnie przekonujące, to po prostu niby dlaczego miałabym twierdzić, że delegowanie do MS-u w praktyce powoduje, że sędzia nadal sprawuje swój urząd ? :roll:
Nie zamierzam.
Avatar użytkownika
karuzelka
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3870
Dołączył(a): sobota, 14 stycznia 2012, 17:00

Postprzez andrzej74 » środa, 8 lutego 2012, 08:32

aj111 napisał(a):Popieram Cię w całej rozciągłości. A na poparcie przytoczę słowa Janusza Niemcewicza wygłoszone na jednej z konferencji:

Jeśli pozwolisz to wydrukuję sobie podany przez Ciebie cytat/ dużymi literami/ i powiesze u siebie w pokoju coby niektórzy moi koledzy to sobie przeczytali i może coś zrozumieli...
Inteligentny mężczyzna musi czasami pić, by móc wytrzymać w towarzystwie głupców.
Avatar użytkownika
andrzej74
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 4963
Dołączył(a): czwartek, 3 stycznia 2008, 09:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez kropek » środa, 8 lutego 2012, 09:42

karuzelka napisał(a):No, to co z tego, że słynny wyrok TK 45/07 inaczej ?
To Twoja opinia, że w cytowanym zakresie ten wyrok ma pierwszeństwo przed opinią Iustitii.
Ja akurat się zgadzam z opinią Iustitii, bo ten wyrok TK spójny nie jest w wielu innych miejscach, nie tylko w tym, który został przez Ciebie zacytowany.
No, i niby jak ten sędzia delegowany do MS ma ten swój urząd nadal sprawować ? Zwłaszcza w kontekście awansu pionowego bezpośrednio w czasie delegacji do MS-u?
Nie orzekając, ale wyłącznie dłubiąc się w różnych papierkach? Na tym sprawowanie urzędu sędziego polega ( polegać ma) ?
Każdy autorytet ( np. Pani Sędzia Gonera) uważa, że podstawowym obowiązkiem sędziego jest orzekanie i to jest dla mnie oczywiste.
Prezentuję tu moją opinię prywatną i skoro orzeczenie TK kompletnie nie jest dla mnie przekonujące, to po prostu niby dlaczego miałabym twierdzić, że delegowanie do MS-u w praktyce powoduje, że sędzia nadal sprawuje swój urząd ? :roll:
Nie zamierzam.


Dlatego, że w naszym baardzo pozywistycznym systemie, orzeczenia TK mają swoje miejsce, co najmniej w sposobie interpretowania źródeł prawa, a uchwały Zarządu nie. Rozmawiamy o tym, jak jest, a nie o tym jak pięknie mogłoby być. Dopóki nie zmieni się ustawa (albo TK nie zmieni stanowiska, oops, TK nie zmiena stanowiska, czytaj: dopóki go nie "zmodyfikuje" ;) ), nie ma podstaw, aby twierdzić inaczej. A Autorytet (dla mnie zresztą też - jednak coś nas łączy), zdaje się o sprawie myśleć cokolwiek inaczej: http://www.kancelaria.lex.pl/czytaj/-/a ... d-sadzenia
kropek
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 376
Dołączył(a): sobota, 17 stycznia 2009, 22:20

Postprzez romanoza » środa, 8 lutego 2012, 10:36

Niezależenie od tego, jak TK interpretuje okres delegowania, nieładnie jest pchać się przed liniowych i tyle. Jak mniemam na fakt bycia wiceministrem sprawiedliwości nikt w KRS nie zwrócił uwagi.
δоκει δε μоι και Кαρχεδονα μη ειναι
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12461
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Postprzez aj111 » środa, 8 lutego 2012, 22:22

andrzej74 napisał(a):
aj111 napisał(a):Popieram Cię w całej rozciągłości. A na poparcie przytoczę słowa Janusza Niemcewicza wygłoszone na jednej z konferencji:

Jeśli pozwolisz to wydrukuję sobie podany przez Ciebie cytat/ dużymi literami/ i powiesze u siebie w pokoju coby niektórzy moi koledzy to sobie przeczytali i może coś zrozumieli...


Nie ma mam nic przeciwko temu. Tylko pamiętaj o autorstwie, bo nie chcę być posądzona o naruszenie praw autorskich.
aj111
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 131
Dołączył(a): czwartek, 27 sierpnia 2009, 22:39

Postprzez censor » środa, 8 lutego 2012, 22:52

aj111 napisał(a):nie chcę być posądzona o naruszenie praw autorskich
Chyba nie "grozi". ;)
Przytaczane tu słowa Janusza Niemcewicza zostały wprawdzie opublikowane w dodatku do "Monitora Prawniczego" nr 11/2011, jednak - choć nie chcę się kreować na autorytet w dziedzinie prawa autorskiego - chyba nie stanowią "utworu" w rozumieniu art.1 ust.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, skoro zostały wygłoszone na publicznej konferencji (chodzi o zorganizowaną w dniu 1 lipca 2010r. na Uniwersytecie Warszawskim, m.in. przez stowarzyszenie "Themis", konferencję pt. "Status sędziego - 20 lat po transformacji ustrojowej").
Ocen okresowych sędziów nie wymyśliły nawet władze PRL. To zamach na niezawisłość sądów. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami nie można dopuścić do ich wprowadzenia. Ostatnie odkrycie kart potwierdziło: to rezygnacja z zasady nieusuwalności sędziów.
censor
VIP
VIP
 
Posty: 9407
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Postprzez Morg » środa, 8 lutego 2012, 23:46

Nie no, w świetle art. 1 ust. 1 pr. aut. to gdzie zostały wygłoszone nie ma akurat znaczenia - przecież ten przepis wprost mówi, że przejaw działalnośći twórczej o indywidualnym charakterze jest utworem niezależnie od przeznaczenia i sposobu wyrażenia (i nie opieram się tu tylko na własnej wykładni, ale również na stanowisku prof. prof. Barty i Markiewicza)...

Natomiast wykorzystanie we własnym pokoju jest oczywiście jak najbardziej bezpieczne, bo spełnia przesłanki z art. 23 pr. aut. ;)
„The courts must declare the sense of the law; and if they should be disposed to exercise WILL instead of JUDGMENT, the consequence would equally be the substitution of their pleasure to that of the legislative body.”
Avatar użytkownika
Morg
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3086
Dołączył(a): wtorek, 9 sierpnia 2011, 01:09
Lokalizacja: Sz-n/Kraków/Stolica

Postprzez TEZ » czwartek, 9 lutego 2012, 00:09

W nawiązaniu do prowadzonej w tym wątku dyskusji na temat awansowania sędziów delegowanych do MS, warto wskazać na opublikowany niedawno raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka „Delegowanie sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości. Problemy ustrojowe i praktyczne

http://www.hfhr.pl/raport-delegowanie-s ... raktyczne/

"Sędziowie delegowani stają się z roku na rok coraz ważniejszą i liczniejszą częścią zasobu kadrowego resortu sprawiedliwości. W ciągu ostatniego pięciolecia ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie. Brakuje jednak ścisłych procedur regulujących obsadzanie stanowisk urzędniczych w resorcie"

"Trybunał Konstytucyjny ostrzegał w 2009 r. przed nadużywaniem możliwości delegowania sędziów do pracy w administracji rządowej. Mimo to ich liczba w resorcie sprawiedliwości stale rośnie – w 2005 r. wynosiła ona 75, a w 2010 r. już 172" (sic!)

"Wątpliwości wzbudza możliwości obejmowania przez sędziów stanowisk politycznych, tj. podsekretarzy stanu, co jest praktykowane również obecnie. Wykracza to poza pełnienie funkcji o charakterze administracyjnym i urzędniczym"

Autor Raportu zwrócił uwage na aspekty delegacji, o których sędziowie chyba wcześniej nie myśleli. Przykładowo wskazał, iż „cywilni” urzędnicy nie mają też możliwości konkurowania z sędziami o stanowisko pracy, nawet jeśli mogliby zaoferować lepsze przygotowanie do pełnienia danej funkcji.

Pełny raport dostępny TUTAJ

Na marginesie muszę dodać, iż jest to kolejny raport HFPC, który wskazuje jednoznacznie, iz dla tej organizacji powinno znaleźć się miejsce przy organizowanym przez Iustitię Okragłym Stole dla Wymiaru Sprawiedliwości. Mają coś do powiedzenia i konsekwentnie to robią. Wydaje mi się, iż dobrze opanawali uzyskiwanie informacji publicznych. W ww. raporcie jest sporo danych "wyciągnietych" z MS-u, a nie jest to takie proste...

[ Dodano: Sro Lut 08, 2012 11:16 pm ]
Jeszcze jeden cytat z ww. raportu
"Rolą podsekretarzy stanu – jako członków kierownictwa politycznego - jest kształtowanie i realizowanie polityki rządu w określonej dziedzinie. To dużo silniej wiąże sędziów pełniących te funkcje z władzą wykonawczą niż pełnienie wyłącznie funkcji administracyjnych w ramach departamentów czy biur resortu. Innymi słowy, podsekretarz stanu to w pierwszym rzędzie polityk, a nie urzędnik. Powstaje pytanie, czy sędziowie powinni w takiej roli występować, albo czy powinni mieć prawo powrotu do orzekania po okresie sprawowania funkcji typowo politycznych."

Dobre pytanie, nieprawdaż :cool: ?
TEZ
 

Postprzez Dred » czwartek, 9 lutego 2012, 00:19

prawdaż :cool:
Dred
 

Postprzez Gotka » czwartek, 9 lutego 2012, 09:10

Tomasz Zawiślak napisał(a):Na marginesie muszę dodać, iż jest to kolejny raport HFPC, który wskazuje jednoznacznie, iz dla tej organizacji powinno znaleźć się miejsce przy organizowanym przez Iustitię Okragłym Stole dla Wymiaru Sprawiedliwości. Mają coś do powiedzenia i konsekwentnie to robią. Wydaje mi się, iż dobrze opanawali uzyskiwanie informacji publicznych. W ww. raporcie jest sporo danych "wyciągnietych" z MS-u, a nie jest to takie proste...


Tezecie, Ty nie pisz tego na marginesie, bo TO JEST BARDZO WAŻNE
przypomnijcie sobie wystąpienie HFPC na wysłuchaniu publicznym w sprawie usp
to ważne, żeby poszukiwac sojuszników wśród innych podmiotów
chciałam zauwazyć także, że pominięcie ich w zaproszeniu przy okrągłym stole może być zauwazone i odczytanie in minus
Bądź wierny Idź
Avatar użytkownika
Gotka
VIP
VIP
 
Posty: 3535
Dołączył(a): czwartek, 1 października 2009, 21:16
Lokalizacja: Wroclove

Postprzez larakroft » czwartek, 9 lutego 2012, 09:36

HFPCZ jest uczestnikiem Okrągłego Stołu.

Przy okazji - szczegłóowe informacje na ten temat zamieszczę w tym tygodniu.
larakroft
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2101
Dołączył(a): piątek, 7 marca 2008, 00:53
Lokalizacja: Gdańsk / Lublin

Postprzez censor » czwartek, 9 lutego 2012, 09:42

Nie znam postawy HFPC na wysłuchaniu publicznym, gdyż - niestety - mnie tam nie było. Ogólnie jednak nie podzielam optymizmu do tej organizacji. Słyszałem, że HFPC o tyle krytykowała nowelę pusp, o ile naruszono procedury konsultacyjne i ustawodawcze. Jeśli tak, to to nie ma dla nas znaczenia, no bo co: gdyby konsultacje (jak to z konsultacjami z natury rzeczy bywa, ich wynik nie ma charakteru wiążącego) były lege artis i gdyby procedury legislacyjne były zachowane, to oni byliby za nowelą pusp taką jaka jest? M.in. za ocenami okresowymi? Jakoś nie słyszałem, żeby MSowi skakali do gardeł z powodów merytorycznych.
To jest organizacja par excellence polityczna, w gruncie rzeczy ideowo bardzo zbliżona do obozu rządzącego. Nieraz wyrażałem opinie, że o ile dany podmiot nie jest częścią struktury państwa, to ostrożnie: bo albo się kumamy z podmiotami z różnych stron sceny politycznej albo z nikim.
Ocen okresowych sędziów nie wymyśliły nawet władze PRL. To zamach na niezawisłość sądów. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami nie można dopuścić do ich wprowadzenia. Ostatnie odkrycie kart potwierdziło: to rezygnacja z zasady nieusuwalności sędziów.
censor
VIP
VIP
 
Posty: 9407
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Postprzez Gotka » czwartek, 9 lutego 2012, 10:08

censor napisał(a):albo z nikim.


z nikim to dojdziemy tam gdzie jesteśmy, albo jescze dalej - czyli donikąd
nie chodzi o kumanie się, tylko ostrożne wykorzystywanie tego, co zgodnie z naszymi myślami mówią inne podmioty oraz o niezrażanie do siebie

Larko, to dobrze, że ich zaproszono, napisz coś
Bądź wierny Idź
Avatar użytkownika
Gotka
VIP
VIP
 
Posty: 3535
Dołączył(a): czwartek, 1 października 2009, 21:16
Lokalizacja: Wroclove

Postprzez censor » czwartek, 9 lutego 2012, 11:35

To będzie do powyższego posta Gotki - bardzo proszę o podejście do poniższej wypowiedzi bez emocji. Tu jest myśl, choć można się z nią nie zgadzać. Nie ma tu jednak obrażania nikogo.
I tu jest między nami różnica. Bo mi to trąci czasem sprzed 1989r., kiedy to było wiadomo, że rządzi wszystkim i karty rozdaje PZPR.
Jednak – o ile jestem zorientowany - ówczesna opozycja demokratyczna właśnie m.in. kontestowała takie nieformalne kierowanie państwem przez siłę polityczną nieposadowioną w strukturach państwa. I dlatego rozmawiała z ówczesnymi władzami państwowymi, a nie z jedynie słusznymi siłami politycznymi, choćby te drugie były naturalnym kadrowym źródłem zasilania tych pierwszych.
To jest postawa taka bardziej legalistyczna i dlatego za nią optuję (przeciwną określiłbym jako bardziej pragmatyczną lub oportunistyczną).
Ja wiem, że pewne organizacje są uważane za „trendy” i mówienie czegokolwiek sceptycznego w stosunku do nich jest przynajmniej „nie trendy”, a w skrajnych przypadkach może nawet narazić na ostracyzm.
Ocen okresowych sędziów nie wymyśliły nawet władze PRL. To zamach na niezawisłość sądów. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami nie można dopuścić do ich wprowadzenia. Ostatnie odkrycie kart potwierdziło: to rezygnacja z zasady nieusuwalności sędziów.
censor
VIP
VIP
 
Posty: 9407
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nowinki z MS...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość