Strona 10 z 12

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: niedziela, 28 września 2014, 23:23
przez jaro123
K.Ierownik napisał(a):A powiedz jaro, można być katolikiem i podzielać przytoczone przez Ciebie poglądy pani prof. co do zawłaszczania przestrzeni publicznej przez kościół katolicki? Albo też krytykować min. Królikowskiego za jego publiczne wypowiedzi o braku prawa do aborcji, akcji deklaracji wiary, o prymacie prawa naturalnego nad stanowionym, podważaniu świeckości naszego państwa czy uznawaniu Chazana za męczennika za wiarę?


Może nie zrozumiałem pytania, ale nigdzie nie powiedziałem, że podzielam chociaż w części poglądy pani profesor. Tak na marginesie, prawo stanowione, które miało prymat nad prawem naturalnym, to były także ustawy norymberskie. Pani profesor uważa, że skoro prawo jest takie a nie inne, to powinno być stosowane. To nic innego, jak typowy (dodam od siebie: wredny i nieludzki) pozytywizm prawniczy. Pani profesror albo nie widzi, albo nie chce widzieć, że skutkiem takiego instrumentalnego traktowania prawa było właśnie to, co stało się w Niemczech hitlerowskich. Takie było po prostu prawo, a pani profesor jako apologetka prawa stanowionego (pozytywnego) nie widziałaby w tym żadnej sprzeczności..... Tu nie ma i nie będzie (i nie było nigdy) zgody z poglądami pani profesor.

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: niedziela, 28 września 2014, 23:39
przez Joasia
Czy można być katolikiem i krytykować min. Królikowskiego za jego publiczne wypowiedzi o braku prawa do aborcji, akcji deklaracji wiary, o prymacie prawa naturalnego nad stanowionym czy uznawaniu Chazana za męczennika za wiarę?

No cóż, to by trzeba postawić pytanie, co rozumiemy przez "bycie katolikiem". Ale jeżeli "bycie katolikiem" oznacza przynależność wyznaniową do kościoła rzymsko - katolickiego, to trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że kościół ten ma w danym czasie jedną doktrynę religijną - którą traktuje on za jedynie słuszną. Więc oczywiście np. katolik może zostać mordercą - ale to nie znaczy, że wiara katolicka zezwala na zabijanie, tylko że ten akurat człowiek zgrzeszył morderstwem.

Więc jeżeli padło pytanie, czy katolik może - to oczywiście może, ma przecież wolną wolę i wolno mu nawet wybrać zło.
Natomiast jeśli chodzi o to, czy wiara katolicka - podawana do wierzenia przez kościół rzymsko-katolicki - dopuszcza prawo do aborcji - to nie, nie dopuszcza; czy głosi prymat prawa naturalnego nad stanowionym? - tak, głosi; czy w jej świetle trzymanie się zasad nauki katolickiej nawet jeśli grozi to utratą pracy jest rodzajem męczeństwa - choć to oczywiście mocno przesadzone słowo, lepsze byłoby może "poświęcenie" - to owszem, jest. Na pewno jest aktem odwagi nie tylko głosić pogląd, ale i postępować zgodnie z nim - gdy grozi za to utrata stanowiska. Nawet w naszym środowisku sędziowskim nie jest to częste, prawda? A gdy w dodatku pogląd ten wypływa z wiary, z religii - no, to mamy poświęcenie dla wiary, czyli - rodzaj męczeństwa (toutes proportions gardee).

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: poniedziałek, 29 września 2014, 00:06
przez Johnson
jaro123 napisał(a): Pani profesor uważa, że skoro prawo jest takie a nie inne, to powinno być stosowane. To nic innego, jak typowy (dodam od siebie: wredny i nieludzki) pozytywizm prawniczy.


Akurat byłem na kilku wykładach Łętowskiej, i co jak co ale na pozytywistę prawniczego to ona wcale nie wygląda. Raczej wierzy w prawo sędziowskie (tzn. że sędzia ma tak przerobić ustawę by było dobrze).

A jak już sobie dywagujemy to przykłady do czego prowadzi prawo boskie - czyli jak najbardziej naturalne - mamy obecnie gdzieś w okolicy Iraku i Syrii. Tam też powołują się na prawo naturalne (czy nawet nadnaturalne).

A co do wypowiedzi Joasi - ma ona oczywiście rację. Katolik nie może się na takie rzeczy godzić.

Tylko że ci prawdziwi katolicy są w znaczącej mniejszości. W dodatku zmniejszającej się mniejszości. Większość "rzekomych" katolików wcale nie wyznaje co najmniej większości lub niektórych nauk KRK. Należałoby jednak z tego wyciągnąć wniosek że mniejszość nie powinna "siłą" (czyli nakazami i zakazami prawnymi) próbować ustawić rzeczywistości pod poglądy które tylko oni wyznają. Tak na marginesie z tego wynika również że na forum wcale nie ma niedorperezentacji katolików ;)

jaro123 napisał(a):
ludzka napisał(a):Na szczęście ci z nas, którzy uważają, że były wiceminister wykorzystywał funkcję publiczną do propagowania i narzucania własnego światopoglądu stoją w jednym szeregu z profesorami Ewą Łętowską i Piotrem Winczorkiem...


Państwo profesorowie natomiast swojego światopoglądu nie narzucają.... no rzeczywiście, jak mogłem tego nie zauważyć, Obiektywni i bezstronni i neutralni światopoglądowo, szczególnie w wykładni tzw. klauzuli sumienia....


Jest tylko drobna różnica między nimi - Królikowski pełni funkcję publiczną - i swoje prywatne poglądy może sobie głosić jak go już zwolnią. Natomiast Winczorek jest osobą całkowicie prywatną a Łętowska też funkcji publicznej czynnej [czyli wpływającej bezpośrednio na życie obywateli] nie pełni (choć jest sędzią w stanie spoczynku)

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: poniedziałek, 29 września 2014, 00:41
przez Joasia
Johnson, ale chrześcijanie mówią o prawie naturalnym w rozumieniu chrześcijan. I w dodatku uważają je za jedyne i za słuszne. Więc dla chrześcijan prawo szariatu nie jest ani naturalne, ani boskie.

No, tak już jest - wojna światów. Europa chrześcijańska się przed islamem obroniła. Czy świat laicki się obroni - czas pokaże.
W każdym razie nie ma prawa stanowionego bez aksjologii. Każde ją ma - jakąkolwiek, ale ma. Jedni chcą, by ta aksjologia była laicka i oświeceniowa, inni chcą, by była chrześcijańska, a inni - żeby np. była islamska.
Mnie się podoba chrześcijańska - bo jestem chrześcijanką. Może gdybym była dżihadystką, to by mi się podobała inna.

Jak Leszek Miller wrócił ze stypendium w USA i zaczął pisać felietony we Wprost, to mu zarzucali, że zdradził ideały komunizmu - a on na to odpisał, że te ideały same się zdradziły: to, że komunizm zbankrutował, wykazało historycznie, faktycznie i doświadczalnie, że nie miał racji. To samo jest z pozytywizmem prawnym: doświadczalnie (w Niemczech hitlerowskich i potem w Norymberdze) wykazano, że nie ma on racji bytu.

Więc nie pisz, proszę, o Syrii - gdy my chcemy prawa naturalnego opartego na Biblii. Nie wymagaj od katolika uznania równości religii :)

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: poniedziałek, 29 września 2014, 00:52
przez Johnson
Joasia napisał(a):Johnson, ale chrześcijanie mówią o prawie naturalnym w rozumieniu chrześcijan. I w dodatku uważają je za jedyne i za słuszne. Więc dla chrześcijan prawo szariatu nie jest ani naturalne, ani boskie.


No domyślam się. Ale co z tego? Z tego że twierdzą że ich prawo jest jedyne i słuszne nie wynika wcale że to prawda. Obstawiam nawet że islamiści też twierdzą że ich prawo jest jedyne i słuszne. I z ich twierdzeń również nie wynika że to prawda.

Joasia napisał(a):No, tak już jest - wojna światów. Europa chrześcijańska się przed islamem obroniła.


Szczerze mówiąc, to nie jestem przekonany czy się obroniła. Wygranie bitwy nie oznacza wygrania wojny.

Joasia napisał(a):W każdym razie nie ma prawa stanowionego bez aksjologii. Każde ją ma - jakąkolwiek, ale ma. Jedni chcą, by ta aksjologia była laicka i oświeceniowa, inni chcą, by była chrześcijańska, a inni - żeby np. była islamska.


Oczywiście.

Joasia napisał(a):Mnie się podoba chrześcijańska - bo jestem chrześcijanką. Może gdybym była dżihadystką, to by mi się podobała inna.


A mi się podoba racjonalność.

Joasia napisał(a):Więc nie pisz, proszę, o Syrii - gdy my chcemy prawa naturalnego opartego na Biblii. Nie wymagaj od katolika uznania równości religii :)


Nie można wymagać czegoś nie możliwego, a jak pisałem wyżej staram się przynajmniej być racjonalnym :)

Wskazuje tylko że powoływanie się na prawo naturalne też czasem prowadzi to nieciekawych rezultatów. A i chrześcijańskie prawo naturalne tez ma nieciekawą historię, ale spać mi się chce i nie będę tego drążył. Powiem tylko to co mi się wydaje, i co słyszałem już od kilku ludzi. Islam jest na poziomie średniowiecznego chrześcijaństwa - jeszcze 800 lat i też się ucywilizuje.

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: poniedziałek, 29 września 2014, 07:48
przez abak
problem polega na tym, że nie ma czegoś takiego jak neutralność światopoglądowa, to jest utopia, każdy człowiek ma jakieś poglądy wypływające z takiej czy innej wiary lub jej braku czy też jeszcze innych przekonań, a jak się już wdrapie na szczyty władzy to to co mu w duszy gra usiłuje narzucić innym, norma.

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: poniedziałek, 29 września 2014, 08:20
przez ropuch
Joasia napisał(a):Może gdybym była dżihadystką, to by mi się podobała inna.



A ja myślę, że po prostu umiar trzeba mieć. We wszystkim. Bo można być muzułmaninem i nie być dżihadystą. I można być katolikiem i nie wybierać się na krucjaty.

Bo po to Bóg dał człowiekowi rozum i wolna wolę żeby ich używał.

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: poniedziałek, 29 września 2014, 10:13
przez Joasia
Nikt się na żadną krucjatę nie wybiera - od jakichś paruset lat co najmniej.
Po prostu gdy państwo ustanawia przepis, który - jeśli go katolik zastosuje, to w swoim sumieniu zgrzeszy - to się robi problem.
Trzeba być rozsądnym, to jasne. Tylko czasem sytuacja stawia nas w położeniu, gdy musimy stąpać po cienkiej granicy między rozsądkiem a zaparciem się swojej wiary. Niekomfortowe, naprawdę.
Było o prof. Chazanie. Ale były też brytyjskie stewardesy, które musiały zdjąć krzyżyki z dekoltów; są położne zmuszane do asystowania przy aborcjach; są postulaty, by specjalizacja ginekologiczna była dostępna tylko dla tych, którzy zadeklarują, że będą robić aborcje. Są merowie we Francji, którzy potracili funkcję, bo nie chcieli dawać ślubów gejom. Był kandydat na komisarza UE, który nim nie został dlatego, że powiedział, że jego zdaniem czynny homoseksualizm jest grzechem.
Pomalutku zaczyna się robić trochę trudno...

A tekst o dżihadystce był repliką na tekst o prawie boskim w Syrii. Po co wyrywać z kontekstu.

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 10:03
przez romanoza
SARAMONOWICZ CODZIENNY. Kiedy nowy minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk odwołał dotychczasowego wiceministra Michała Królikowskiego, krzyknąłem "Bogu dzięki!", nie bacząc na fakt, iż to właśnie Królikowski - garniturowy zakonnik oddelegowany do posługi prawniczej - usiłował dla siebie zagwarantować monopol na relację z Sędzią Ostatecznym.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,140466,16724676,Go ... z3EmfUsxag


Czekam, aż pani profesora zmieni sobie nazwisko na Płatka, bo płatek to przecież rodzaj tfu męski :roll: Nie wyobrażam sobie, jakby ktoś kazał mi przechrzcić się na romanoz <boisie>

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 10:12
przez Gotka
możesz użyć formy Romi albo Wielki Wódz :cool:

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 10:13
przez falkenstein
Tylko nie "Wielki" bo to by było obnoszenie się z męską supremacją

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 10:19
przez Gotka
falkenstein napisał(a):Tylko nie "Wielki" bo to by było obnoszenie się z męską supremacją

ale mogą być też wielkie przywódczynie żeńskie np. Joanna dArc tylko jako to powidzieć Wielka Wodzyni?

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 10:55
przez Kret
W któryms z podlinkowanych tu felietonów postulowano wszak wprowadzenie męskiego rodzaju słowa "sędzia". ;)

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 10:58
przez suzana22
Gotka napisał(a):
falkenstein napisał(a):Tylko nie "Wielki" bo to by było obnoszenie się z męską supremacją

ale mogą być też wielkie przywódczynie żeńskie np. Joanna dArc tylko jako to powidzieć Wielka Wodzyni?


Nie, -yni to nie jest dobra końcówka w opcji gender ;) <luzik> bo zawsze niesie ze sobą coś z żeńskiej, gorzej postrzeganej wersji poważnej funkcji, roli, stanowiska.
Wielka Wodza byłoby lepiej (tylko trzeba załączyć od razu słowniczek, żeby nikomu z wodzeniem na pokuszenie = problemami z panowaniem nad popędami się nie kojarzyło <milczek> )

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 30 września 2014, 11:20
przez romanoza

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: czwartek, 2 października 2014, 10:31
przez amelius
"Za moim zwolnieniem stoją środowiska związane z "Wyborczą" i TVN". Królikowski żali się w "Gościu Niedzielnym"

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,1673 ... BoxWiadTxt

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: czwartek, 2 października 2014, 10:38
przez Johnson
Biedny Miś. Męczennik.

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: czwartek, 2 października 2014, 12:36
przez kzawislak
Johnson napisał(a):Biedny Miś. Męczennik.

dokładnie....
przecież to nie dożywotnia funkcja :roll:

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: czwartek, 2 października 2014, 12:45
przez promo
Nie każdy umie odejść z klasą....oj nie każdy.... :/:

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: czwartek, 2 października 2014, 13:10
przez andrzej74
z k/l/asą każdy :mrgreen:

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: wtorek, 4 listopada 2014, 21:28
przez amelius
Nieoficjalnie: prof. Monika Zbrojewska zostanie nowym wiceministrem sprawiedliwości

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nieoficj ... osci/lj3cq

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: środa, 5 listopada 2014, 10:50
przez Kret

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: środa, 5 listopada 2014, 11:27
przez Dred
"Prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz z dniem 4 listopada 2014 r., na wniosek Ministra Sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka odwołała z funkcji Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Prof. UW dr hab. Michała Królikowskiego."

Najwyższy czas! <blee>

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: czwartek, 6 listopada 2014, 10:53
przez Kret
Uroczystość powitania nowego Podsekretarza Stanu

http://ms.gov.pl/pl/informacje/news,653 ... stanu.html

Re: Minister poGowinowy

PostNapisane: sobota, 22 listopada 2014, 18:55
przez fidelio
Słuchając wypowiedzi Jarosława Gowina o sfałszowanych przez PKW wyborach, nie mogę pojąć jak ten człowiek mógł być ministrem sprawiedliwości...