Strona 1 z 2

Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 10:59
przez Dreed
Gorąco polecam nowinkę z najbardziej twórczej komórki naszego MS-u, czyli departamentu etatyzacji i jakoś tam :>

Możemy przejrzeć i poinformować prezesów swoich sądów, którzy jak zawsze dowiedzą się o faktach z pism, ile etatów urzędniczych mogą się domagać lub które wydziały zostaną osłabione... Chociaż nie.. to teraz dyrektorzy sądów będą się tym martwić.

Etaty urzędnicze wg MS

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 14:35
przez Dred
jest do góry nogami...

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 14:56
przez EW
To sobie obroc monitor :-P

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 22:21
przez abak
nie ma takiej potrzeby w pdf da się plik obrócić ;) :-P

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 20:15
przez Greebo
No tak, u nas w wydziale wpływ, zaległości i nowe obowiązki rosną, a mają zabierać etat. Jakoś o asystencie w zamian nie słychać.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: czwartek, 11 lipca 2013, 21:08
przez EW
bo trzeba wspomóc najbardziej obciążone sądy :-P etate pójdzie więc... do Warszawy :-P

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 01:29
przez inger
a co zrobić (albo czego nie zrobić), by być też najbardziej obciążonym sądem? :mrgreen:

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 08:09
przez Gotka
inger napisał(a):a co zrobić (albo czego nie zrobić), by być też najbardziej obciążonym sądem? :mrgreen:

teleportować się do Warszawy

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 12:18
przez Dreed
inger napisał(a):a co zrobić (albo czego nie zrobić), by być też najbardziej obciążonym sądem? :mrgreen:


Odpowiedź prosta.... zebrać ekipę i doprowadzić do stanu w którym macie "na biegu" mnóstwo spraw. W mniejszych sądach prezes goni batem, żeby uzyskać jak najmniejszy wskaźnik zaległości (minister nie będzie krzyczał), a w dużych prezes wpuszcza krzyki jednym uchem, wypuszczając drugim, za to wobec strasznego obciązenia, czyli zaległosci otrzymuje pomoc w postaci etatów.
Dziwię się, że nie widzicie tej prawidłowości :lol:

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: piątek, 12 lipca 2013, 20:08
przez efa
Po przeanalizowaniu tabelki doszłam do wniosku, że z tej tabelki wcale nie można wyciągnąć wniosków dotyczących planowanych zmian w etatach poszczególnych sądów. Różnica pomiędzy faktyczną obsadą (liczbą zatrudnionych), a obsadą wg planu etatów dotyczy m.in. sytuacji, w której ludzie zatrudnieni są na którąś część etatu (wówczas faktyczna obsada będzie większa niż plan etatów).

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 09:31
przez inger
Dreed napisał(a):
inger napisał(a):a co zrobić (albo czego nie zrobić), by być też najbardziej obciążonym sądem? :mrgreen:


Odpowiedź prosta.... zebrać ekipę i doprowadzić do stanu w którym macie "na biegu" mnóstwo spraw. W mniejszych sądach prezes goni batem, żeby uzyskać jak najmniejszy wskaźnik zaległości (minister nie będzie krzyczał), a w dużych prezes wpuszcza krzyki jednym uchem, wypuszczając drugim, za to wobec strasznego obciązenia, czyli zaległosci otrzymuje pomoc w postaci etatów.
Dziwię się, że nie widzicie tej prawidłowości :lol:


Widzimy, widzimy, ze za obciążonego pracą uważany jest nie ten który ma duży wpływ i dużo załatwił, a ten, który ma duży referat. Analogicznie sądy. Bardzo to motywujące.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 09:44
przez falkenstein
Nie opłaca się wydajnie pracować, bo jak ktoś sobie radzi, to znaczy, że nie potrzebuje pomocy.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 10:37
przez Johnson
falkenstein napisał(a):Nie opłaca się wydajnie pracować, bo jak ktoś sobie radzi, to znaczy, że nie potrzebuje pomocy.


Prawda.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 11:25
przez ida
Ale to chyba logiczne, że pomoc jest potrzebna nie zdrowemu, a temu, kto niedomaga.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 13:17
przez Oklahoma
ida napisał(a):Ale to chyba logiczne, że pomoc jest potrzebna nie zdrowemu, a temu, kto niedomaga.


Czasy się zmieniły, niby kapitalizm a pokutuje socjalistyczne myślenie. Wszystkich ze sobą zrównać.
Nieważne czy dobrze pracują czy nie, równać ich do średniej. To jest demotywujące i niesprawiedliwe.
Jak ktoś sobie nie radzi a nie ma braków kadrowych, to trzeba wysłać na szkolenia, a nie dokładać ludzi. A jak szkolenia nie pomogą to sorry ale tacy ludzie są do zwolnienia.
To ci, którzy sobie nie radzą powinni być motywowani do lepszej pracy a nie ci, którzy sobie radzą karani faktycznie, za to co robią. W naszym kraju w państwowych instytucjach nie potrafi się dobrych ludzi nagradzać tylko się ich zniechęca i pokazuje, że nie warto się starać. :evil:

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 15:07
przez Greebo
I takie właśnie socjalistyczne podejście pokutuje. Od paru miesięcy wykonuję obowiązki koleżanki, która minimum dwie godziny dziennie spędza na prywatnych rozmowach a potem płacze ile ma pracy. I w sumie za to, że staram się wykonywać swoją "działkę" jak najlepiej i szybko dostałem ekstra zadania. To jest motywacja do pracy?

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 16:06
przez falkenstein
I znowu okazuje się, ze rozwiązaniem problemu jest wprowadzenie limitu wpływu. Każdy dostaje 40 spraw miesięcznie. Jak zrobi wszystkie ma wolne. Jak się nie wyrabia to znaczy, że powinna się poprawić.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 17:49
przez ida
Jeśli ktoś jest wydajny, to zakładam, że jest dobrze zmotywowany i dodatkowo go motywować już nie trzeba. I nie jest to myślenie socjalistyczne a realistyczne ;) Po co marnować środki na coś co dobrze działa? A że ta dobrze zmotywowana osoba często działa kosztem swojego zdrowia, to już jej decyzja - zwlaszcza, że sędzia sam sobie organizuje pracę, a powinien w czasie tego organizowania zadbać i o pracę, i o rodzinę, i o zdrowie.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:02
przez Joasia
Taaa... Znamy takie osoby, które są zawsze wypoczęte, zadbane, zero cieni pod oczami, a jak przychodzi nowy sędzia do wydziału to oddają po 8 sesji, podczas gdy inni - po jednej, bo następuje wyrównanie referatów... Jeśli to te osoby mają być wzorcem postępowania...
Ale może ja nie mam racji. Może faktycznie wszyscy powinniśmy robić to samo, mieć w nosie strony, dopuścić do zapaści, niech sprawy czekają na pierwszy termin po 2 lata, jak pod koniec lat 90-tych... Może dopiero wtedy ktoś coś by z tym wszystkim zrobił...
No bo rzeczywiście - i rodzina, i zdrowie... Może rzeczywiście wszyscy powinniśmy włączyć luz...
Mnie na to mój pracoholizm nie pozwala - nie pozwalał dotychczas. Jak by to zmienić - nie bardzo wiem, wciąż się niestety przejmuję tymi ludźmi i ich sprawami, i tak to leci - po paręnaście sesji miesięcznie, bo ciągle szkoda ludzi, trzeba szybko, bo czekają - no sami wiecie, jak jest.
No i tak w pierwszej chwili się oburzyłam na to, co napisała Ida, a pod koniec posta wychodzi na to, że może i ma rację...

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:05
przez Oklahoma
Pomaganie temu co sobie nie radzi to dla mnie to żaden realizm ale socjalizm. Gdyby to była prywatna firma, ten co sobie nie radzi w takich samych warunkach jak inni, a nie jest osobą, która dopiero się uczy, szukałby już pracy gdzie indziej...

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:09
przez Joasia
A co do tego pomagania tym, którym trudno...
Tak mi się skojarzyło z tym biblijnym: że tym, co mają, będzie dodane, a tym co nie mają - będzie zabrane i to, co mają... Czyli właściwie po sprawiedliwości to powinno być tak, że tym, co mają małe referaty, powinno się je jeszcze zmniejszyć, a tym, co mają duże - jeszcze dodać. :)

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:21
przez Oklahoma
Joasia napisał(a): No i tak w pierwszej chwili się oburzyłam na to, co napisała Ida, a pod koniec posta wychodzi na to, że może i ma rację...


Nie, moim zdaniem nie ma racji, ani w przypadku sekretariatów - bo tego dotyczył wątek, ani w przypadku sędziów.
Wszyscy mają mieć równy wpływ i to powinno być wyznacznikiem obciążenia. Jak ktoś sobie coś uchodował (a nie jest to jakaś nadzwyczajna sytuacja np. ciężka choroba) to musi się wziąć do roboty. To ten ktoś ma czuć, że odstaje od reszty i ma się starać.
Pr i Pw zamiast wstrzymywać takim osobom wpływ, powinni te osoby zmotywować do pracy.
Ale oczywiście prościej jest pogonić jeszcze bardziej tych, którzy sobie radzą. :evil: niż zrobić porządek z tym kim powinno się zająć. Wtedy byłaby motywacja by być lepszym i samemu bardziej się starać a nie czekać aż mi pomogą...

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:22
przez Oklahoma
Joasia napisał(a): tym, co mają, będzie dodane, a tym co nie mają - będzie zabrane i to, co mają... Czyli właściwie po sprawiedliwości to powinno być tak, że tym, co mają małe referaty, powinno się je jeszcze zmniejszyć, a tym, co mają duże - jeszcze dodać. :)


Tylko tu chodziło o talenty a nie o karanie dodatkowymi obowiązkami :roll:
W rozumieniu tej biblijnej sprawiedliwości temu, kto dobrze pracuje trzeba dać jeszcze asystenta, aplikantów by mógł uczyć innych i pracować jeszcze lepiej. Ten co sobie nie radzi - asystenta zabrać, bo go źle wykorzystuje a nie nagradzać go dodatkową pomocą.

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:26
przez ida
Wy zaraz o patologiach - czy w jedną, czy w drugą stronę. A ja mówię o takiej osobie, która nie jest ani pracoholikiem, ani osobą nie radzącą sobie.
Zakładam, że mówię o osobie, która dąży do tego ideału sędziego, który wynika z kodeksu etyki sędziowskiej, i - co by wynikało z ostatniego orzecznictwa SN w sprawach dyscyplinarnych - musi dawać przykład także poza sądem czyli m.in. jako członek rodziny. A kwestia dobrego zdrowia, to też kwestia dbania o swoją pracę - bo sprawy same się nie zrobią w razie naszej choroby (coś o tym KRS pisał w ostatniej uchwale odnośnie okresowych badań sędziów).

A to, żeby sędziowie byli odpowiednio obciążeni pracą (i pracownicy też), to już dbać o to powinien MS, który przy okazji powinien pomyśleć nad lepszymi sposobami motywacji ludzi niż kij (bo to raczej na osoby inteligentne nie działa).

Re: Tu utniemy, tam dodamy, czyli etaty urzędnicze wg MS

PostNapisane: sobota, 13 lipca 2013, 19:38
przez Joasia
Oklahoma, przecież z tym biblijnym to żartowałam - nawet emotka była.
<luzik>