kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Tutaj możemy podzielić się informacjami z MS, tym co nas czeka, wszczętymi postępowaniami itp itd

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 08:43

promo napisał(a):I naprawdę spotykacie się z pogardą ze strony okręgowych i apelacyjnych ??



Pogardą, złośliwością, poczuciem wyższości, lekceważeniem, politowaniem, niechęcią, odrazą, protekcjonalnym traktowaniem ...

można wymieniać ...
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez andrzej74 » czwartek, 11 lutego 2016, 08:47

ale by być sprawiedliwym dodam, że są osoby które traktują nas normalnie, po koleżeńsku ...osobiście znam kilkoro nawet w SA /nawet na sali ropzraw z tym się spotkałem w trakcie odwołania od uwagi prezesowskiej/ , tak więc promo nie jesteś odosobniona :>
Inteligentny mężczyzna musi czasami pić, by móc wytrzymać w towarzystwie głupców.
Avatar użytkownika
andrzej74
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 4963
Dołączył(a): czwartek, 3 stycznia 2008, 09:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez falkenstein » czwartek, 11 lutego 2016, 08:48

i kompletnie nie rozumiem dlaczego. Większość spraw okręgowych nie jest ani trudniejsza ani bardziej skomplikowana od rejonowych. Zaś sprawy specjalistyczne w stylu przeproszenia za napisanie o majtkach albo o prawach do pomysły na kostkę do kibla z dziurką w środku sędziowie rejonowi by sobie bez problemu poradzili.
To, co zaakceptowano nie żądając dowodów, może być odrzucone bez przedstawiania dowodów - Christopher Hitchens
mój blog: http://sub-iudice.blogspot.com
moje fotki: http://www.garnek.pl/falky/a
moje filmiki: http://www.youtube.com/user/FalkySubIudice#p/a
Avatar użytkownika
falkenstein
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 11597
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 09:10

falkenstein napisał(a):i kompletnie nie rozumiem dlaczego.


"poszli do góry" więc są lepsi ... i mają to na papierze ...

ale jasne, że rację ma Andrzej, że są ludzie i ludzie ...

Tylko nie oszukujmy się niewielu jest ludzi, nawet tych bardzo fajnych, sympatycznych i miłych, którzy nie uważają, że "awansujesz = jesteś lepszy".
Nawet w naszych oficjalnych dokumentach używamy zwrotów typu "aby awansować mogli rzeczywiście najlepsi sędziowie".
A jak toczyła się dyskusja w sprawie ocen okresowych ? Ile było głosów typu "są wśród nas gorsi sędziowie" Nie tylko musimy mieć na papierze, że "jesteśmy lepsi" musimy też mieć na papierze że inni "są gorsi". To musi wybrzmieć ... jasno i dobitnie ... urbi et orbi ... dopiero wtedy czujemy się docenieni ...
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez kam » czwartek, 11 lutego 2016, 09:27

ropuch napisał(a):Nawet w naszych oficjalnych dokumentach używamy zwrotów typu "aby awansować mogli rzeczywiście najlepsi sędziowie".
A jak toczyła się dyskusja w sprawie ocen okresowych ? Ile było głosów typu "są wśród nas gorsi sędziowie" Nie tylko musimy mieć na papierze, że "jesteśmy lepsi" musimy też mieć na papierze że inni "są gorsi". To musi wybrzmieć ... jasno i dobitnie ... urbi et orbi ... dopiero wtedy czujemy się docenieni ...

Uważasz że jakości (nie - statystyki!) pracy nie da się ocenić? Czy naprawdę musimy udawać, że wszyscy sędziowie są doskonali?
kam
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2322
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2008, 08:37
Lokalizacja: niedaleko Warszawy

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez mpl » czwartek, 11 lutego 2016, 09:34

falkenstein napisał(a):i kompletnie nie rozumiem dlaczego. Większość spraw okręgowych nie jest ani trudniejsza ani bardziej skomplikowana od rejonowych. Zaś sprawy specjalistyczne w stylu przeproszenia za napisanie o majtkach albo o prawach do pomysły na kostkę do kibla z dziurką w środku sędziowie rejonowi by sobie bez problemu poradzili.


Mam koleżankę świeżo w okręgu twierdzi głośno tak samo,
Przy tym wskazuje, że nie tylko sprawy, co do zasady nie są trudniejsze, wcześniej była w zwykłym cywilnym z procesem i nieprocesem no i oczywiście egzekucjami, ale jest ich mniej, lepsza obsługa sekretarska bo dziewczyny mają zdecydowanie mniejsze referaty do obrobienia no i oczywiście koledzy i koleżanki z wydziału nie mogą na nią patrzeć:( Bo oni mają najtrudniejsze sprawy, są najbardziej zapracowani, no i najmądrzejsi.
mpl
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez mpl » czwartek, 11 lutego 2016, 09:36

kam napisał(a):
ropuch napisał(a):Nawet w naszych oficjalnych dokumentach używamy zwrotów typu "aby awansować mogli rzeczywiście najlepsi sędziowie".
A jak toczyła się dyskusja w sprawie ocen okresowych ? Ile było głosów typu "są wśród nas gorsi sędziowie" Nie tylko musimy mieć na papierze, że "jesteśmy lepsi" musimy też mieć na papierze że inni "są gorsi". To musi wybrzmieć ... jasno i dobitnie ... urbi et orbi ... dopiero wtedy czujemy się docenieni ...

Uważasz że jakości (nie - statystyki!) pracy nie da się ocenić? Czy naprawdę musimy udawać, że wszyscy sędziowie są doskonali?


Nie są, oj nie są :(
Tylko kto ma nas oceniać, jakie mają być kryteria, i co to znaczy najlepsi :?: :?: :?: :?:
mpl
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 09:57

kam napisał(a):
ropuch napisał(a):Nawet w naszych oficjalnych dokumentach używamy zwrotów typu "aby awansować mogli rzeczywiście najlepsi sędziowie".
A jak toczyła się dyskusja w sprawie ocen okresowych ? Ile było głosów typu "są wśród nas gorsi sędziowie" Nie tylko musimy mieć na papierze, że "jesteśmy lepsi" musimy też mieć na papierze że inni "są gorsi". To musi wybrzmieć ... jasno i dobitnie ... urbi et orbi ... dopiero wtedy czujemy się docenieni ...

Uważasz że jakości (nie - statystyki!) pracy nie da się ocenić? Czy naprawdę musimy udawać, że wszyscy sędziowie są doskonali?


Nie widzę potrzeby oceniania. I co z tego, że nie są doskonali ?

Poza tym to co nazywamy "oceną okresową" nie ma w założeniu dać papieru na "bycie dobrym" lub "bycie złym", nie ma pokazywać złych i głaskać dobrych. Ma pomóc w ustaleniu gdzie w metodyce pracy konkretnego sędziego są braki i jak je usunąć. A jeśli sędzia nie ma ochoty pracować nad swoją doskonałością to mamy cały szereg kar dyscyplinarnych.
Ale my oczywiście pozostaliśmy sobą więc "ocena" zmieniła się w ocenę na formularzu, niektórzy wizytatorzy wprost przed stawianiem stopni powstrzymać się nie mogą a jej poufność jest poufnością tylko z nazwy bo każdy swoje wie.
Bo tacy jesteśmy ... uwielbiamy wytykać paluchami innych i uwielbiamy jak nas drapią za uszkiem albo jeszcze lepiej po brzuszku ... wywalamy się wtedy łapkami do góry i mruczymy :roll:
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez kam » czwartek, 11 lutego 2016, 10:09

Oceny okresowe w obecnym kształcie i ich zbędność są odrębnym tematem.
Nie rozumiem natomiast podejścia, w którym sędzia musi narozrabiać tak bardzo, by zasłużyć na postępowanie dyscyplinarne, a 'zwykła' nieudolność, bezmyślność czy błędy pomijane są milczeniem. W skrajnych przypadkach, co najwyżej znajduje się dla takiej osoby wydział, w którym najmniej zaszkodzi. O ile już, z uwagi na nieusuwalność, nic więcej zrobić nie można, to przynajmniej utrzymajmy instytucje, które w jakiś sposób doceniają sędziów pracujących lepiej. Dopóki mamy możliwość awansu, nawet poziomego, niech będzie on oparty właśnie o taką ocenę.
Oczywiście jeśli przyjmiemy, że stanowisko sędziego będzie jednolite, to regulacje będą musiały wyglądać inaczej. Ale przecież również wtedy będzie konieczność jakiejś selekcji, chociażby do orzekania w II instancji.

Nie widzę potrzeby oceniania. I co z tego, że nie są doskonali ?

Może to, że jak robią za dużo błędów, to odbija się to na innych, a także wizerunku sądu jako całości.
kam
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2322
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2008, 08:37
Lokalizacja: niedaleko Warszawy

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez kam » czwartek, 11 lutego 2016, 10:15

falkenstein napisał(a):i kompletnie nie rozumiem dlaczego. Większość spraw okręgowych nie jest ani trudniejsza ani bardziej skomplikowana od rejonowych. Zaś sprawy specjalistyczne w stylu przeproszenia za napisanie o majtkach albo o prawach do pomysły na kostkę do kibla z dziurką w środku sędziowie rejonowi by sobie bez problemu poradzili.

A uważasz, że możliwe jest sądzenie we wszystkim naraz?
kam
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2322
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2008, 08:37
Lokalizacja: niedaleko Warszawy

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez rosan » czwartek, 11 lutego 2016, 10:18

zawiść niektórych jest szlachetna ,bo bezinteresowna
...I ta myśl niech pocieszy, że w istocie eiπ + 1 = 0.
Avatar użytkownika
rosan
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 1514
Dołączył(a): czwartek, 27 grudnia 2007, 19:31

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 10:33

kam napisał(a):
Nie widzę potrzeby oceniania. I co z tego, że nie są doskonali ?

Może to, że jak robią za dużo błędów, to odbija się to na innych, a także wizerunku sądu jako całości.


Kamie ale przecież wymyśliliśmy system, który miał temu przeciwdziałać. Są nim oceny okresowe właśnie w obecnym kształcie. W ramach oceny powinno się ustalić gdzie sędzia popełnia błędy i jak je wyeliminować przy czynnym udziale sędziego. A jak sędzia nie chce pracować nad sobą to to nie jest ok i w moim przekonaniu winno skutkować karą dyscyplinarną. I wcale nie trzeba czekać aż ten sędzia narobi takiego bigosu, że trzeba go będzie usunąć z zawodu. I to jest ok. Nieudolność czy bezmyślność sędziego jeżeli ten nie chce nad sobą pracować i ma wszystko w d... to nie są moim zdaniem rzeczy które należy traktować jako "zwykłe" i pomijać milczeniem.
Tylko wykonanie sprowadziło się to do wytykania błędów i "błędów" i wystawiania stopni. I to ta praktyka jest bez sensu. Bo sprowadza się do publicznego de facto piętnowania i chwalenia. I to jest bez sensu, bo nic za tym nie idzie poza piętnowaniem i chwaleniem właśnie. Ani strony ani wymiar sprawiedliwości nic na tym ani nie zyskują ani nie tracą.
Tak samo jak system awansowy. Bo od tego, że sędzia Kowalski zostanie uznany za super i awansowany i w ogóle uuuuu brawo, brawo, ani los stron w postępowaniach prowadzonych przez sędziego Nowaka, który jest zły ani wizerunek wymiaru sprawiedliwości nie poprawi się ani na jotę.

To o czym Ty napisałeś Kami sprowadza się do stwierdzenia, że skoro nie możemy wywalić tych "złych" to przy najmniej nagradzajmy tych "dobrych".
A moim zdaniem takie podejście nijak ma się do służby sędziowskiej.
Pomijając bowiem szeroko już opisywane trudności w ocenie co to znaczy "zły", a co "dobry" i możliwe patologie w trakcie i na skutek tego oceniania. To tego typu zarządzanie na zasadzie "wyboru pracownika miesiąca" sprawdza się może i hipermarkecie czy korporacji - a i tam już coraz rzadziej. Ale nie w sprawowaniu nadzoru nad pracą sądu i sędziego.
Bo jak pisałem chęć awansu jednego w żaden sposób nie przekłada się na pracę tego co awansować nie chce lub nie musi po drugie, o czym wielokrotnie pisaliśmy, sposób pracy tego co chce awansować wcale nie musi oznaczać niczego dobrego dla stron postępowań ani wymiaru sprawiedliwości. A czasem wręcz przeciwnie. I na koniec wszak można wskazywać przykłady (wcale nie tak bardzo odosobnione), w których awans niewiele z jakością pracy ma wspólnego.
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez suzana22 » czwartek, 11 lutego 2016, 11:36

rosan napisał(a):zawiść niektórych jest szlachetna ,bo bezinteresowna


Bo zawiść to w ogóle bardzo czyste uczucie. Nie to co zwyczajna zazdrość <luzik>
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 8436
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez uksc » czwartek, 11 lutego 2016, 12:02

kam napisał(a):Oceny okresowe w obecnym kształcie i ich zbędność są odrębnym tematem.
Nie rozumiem natomiast podejścia, w którym sędzia musi narozrabiać tak bardzo, by zasłużyć na postępowanie dyscyplinarne, a 'zwykła' nieudolność, bezmyślność czy błędy pomijane są milczeniem. W skrajnych przypadkach, co najwyżej znajduje się dla takiej osoby wydział, w którym najmniej zaszkodzi. O ile już, z uwagi na nieusuwalność, nic więcej zrobić nie można, to przynajmniej utrzymajmy instytucje, które w jakiś sposób doceniają sędziów pracujących lepiej. Dopóki mamy możliwość awansu, nawet poziomego, niech będzie on oparty właśnie o taką ocenę.
Oczywiście jeśli przyjmiemy, że stanowisko sędziego będzie jednolite, to regulacje będą musiały wyglądać inaczej. Ale przecież również wtedy będzie konieczność jakiejś selekcji, chociażby do orzekania w II instancji.

Nie widzę potrzeby oceniania. I co z tego, że nie są doskonali ?

Może to, że jak robią za dużo błędów, to odbija się to na innych, a także wizerunku sądu jako całości.


W całej rozciągłości się zgadzam i naprawdę są sędziowie pod względem merytorycznym, jakości pracy czy zaangażowania doskonali, dobrzy, średni i źli (niektórzy bardzo) również . I wiemy to wszyscy i nie tylko okręgi czy apelacje ale również ich koledzy z wydziału czy gabinetu. Dlatego instytucja awansu poziomego w dawnym kształcie była po prostu niesprawiedliwa i mam nadzieję, że jeśli ktokolwiek myśli o jej przywróceniu (bo sama idea nie była zła) to w jakiejś innej wersji.
uksc
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 748
Dołączył(a): czwartek, 18 października 2007, 09:57

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez falkenstein » czwartek, 11 lutego 2016, 12:09

ja byłbym za oderwaniem awansu od zwolnienia się miejsca i zmiany miejsca służbowego. Czyli po określonym okresie czasu mogę wystąpić o ocenienie mnie i wystawienie mi świadectwa dobrego prowadzenia się. Jak spełnię przesłanki to otrzymuję wyższy stopień służbowy, który wcale nie musi być używany w oficjalnych dokumentach, albo i to nie. Następnie mając już owo potwierdzenie moralności prowadzenia się mogę startować do konkursu na zwalniające się stanowiska w innych sądach - jeżeli zechcę. Jeżeli nie zechcę, bo np nie widze możliwości przeprowadzenia się do siedziby okręgu to sie nie zgłaszam
To, co zaakceptowano nie żądając dowodów, może być odrzucone bez przedstawiania dowodów - Christopher Hitchens
mój blog: http://sub-iudice.blogspot.com
moje fotki: http://www.garnek.pl/falky/a
moje filmiki: http://www.youtube.com/user/FalkySubIudice#p/a
Avatar użytkownika
falkenstein
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 11597
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez romanoza » czwartek, 11 lutego 2016, 12:14

falkenstein napisał(a):ja byłbym za oderwaniem awansu od zwolnienia się miejsca i zmiany miejsca służbowego. Czyli po określonym okresie czasu mogę wystąpić o ocenienie mnie i wystawienie mi świadectwa dobrego prowadzenia się. Jak spełnię przesłanki to otrzymuję wyższy stopień służbowy, który wcale nie musi być używany w oficjalnych dokumentach, albo i to nie. Następnie mając już owo potwierdzenie moralności prowadzenia się mogę startować do konkursu na zwalniające się stanowiska w innych sądach - jeżeli zechcę. Jeżeli nie zechcę, bo np nie widze możliwości przeprowadzenia się do siedziby okręgu to sie nie zgłaszam
Widzę to dokładnie tak samo. Skończy się drenowanie rejonów przez stałe delegacje. Jeżeli chętny ma uprawnienia to przechodzi a na miejsce w rejonie od razu idzie ogłoszenie.
δоκει δε μоι και Кαρχεδονα μη ειναι
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12389
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 12:15

falkenstein napisał(a):ja byłbym za oderwaniem awansu od zwolnienia się miejsca i zmiany miejsca służbowego. Czyli po określonym okresie czasu mogę wystąpić o ocenienie mnie i wystawienie mi świadectwa dobrego prowadzenia się. Jak spełnię przesłanki to otrzymuję wyższy stopień służbowy, który wcale nie musi być używany w oficjalnych dokumentach, albo i to nie. Następnie mając już owo potwierdzenie moralności prowadzenia się mogę startować do konkursu na zwalniające się stanowiska w innych sądach - jeżeli zechcę. Jeżeli nie zechcę, bo np nie widze możliwości przeprowadzenia się do siedziby okręgu to sie nie zgłaszam


No i widzisz falky to jest wg mnie absolutne zaprzeczenie idei bycia sędzią.
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez uksc » czwartek, 11 lutego 2016, 12:21

romanoza napisał(a):
falkenstein napisał(a):ja byłbym za oderwaniem awansu od zwolnienia się miejsca i zmiany miejsca służbowego. Czyli po określonym okresie czasu mogę wystąpić o ocenienie mnie i wystawienie mi świadectwa dobrego prowadzenia się. Jak spełnię przesłanki to otrzymuję wyższy stopień służbowy, który wcale nie musi być używany w oficjalnych dokumentach, albo i to nie. Następnie mając już owo potwierdzenie moralności prowadzenia się mogę startować do konkursu na zwalniające się stanowiska w innych sądach - jeżeli zechcę. Jeżeli nie zechcę, bo np nie widze możliwości przeprowadzenia się do siedziby okręgu to sie nie zgłaszam
Widzę to dokładnie tak samo. Skończy się drenowanie rejonów przez stałe delegacje. Jeżeli chętny ma uprawnienia to przechodzi a na miejsce w rejonie od razu idzie ogłoszenie.


Tak powinno być bo to jest to najbardziej rozsądne i sprawiedliwe podejście. Zresztą takie propozycje były zgłaszane przy okazji dyskusji na forum kilka lat temu jak awanse poziome się pojawiły.
uksc
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 748
Dołączył(a): czwartek, 18 października 2007, 09:57

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 12:27

uksc napisał(a):I wiemy to wszyscy i nie tylko okręgi czy apelacje ale również ich koledzy z wydziału czy gabinetu.


Tak jest !!! I to musi wybrzmieć !!! Musi być jasno powiedziane, że Jasiu jest zły i do kąta, a Krzysiu dobry i dostanie plakietkę "wzorowy uczeń" :!:
I wszystkie dzieci w szkole muszą wiedzieć, że warto być jak Krzysiu, a nie warto być jak Jasiu. Ale przede wszystkim wszyscy muszą wiedzieć, że o Jasiu powiedziano, że jest zły, a o Krzysiu, że jest dobry :!:
Tyle, że wiecie, Krzysiu owszem stopnie ma niezłe, zachowanie takie owszem ale mama Krzysia jest nauczycielką albo pracuje w kuratorium więc oczywiście Krzysiu jest wzorowy albo może nie jest nauczycielką ani nie jest z kuratorium ale za to piecze ciasta na wszystkie imprezy, załatwiła tanio autokar na wycieczkę i pokserowała za darmo dużo kartek z ćwiczeniami. Więc Krzysiu biegał dziś na przerwie po korytarzu urwipołeć jeden ale to w sumie bardzo dobry chłopczyk i Jasiu biegał ... ale wiadomo ... to w końcu Jasiu - zakała naszej szkoły ... stopnie ma z reguły raczej marne, choć czasem całkiem dobre, zachowanie raczej kiepskie bo ciągle nerwowy i wrzeszczy ale wiadomo ojciec pijak, matki nigdy w domu nie ma to co dobrego może z takiego wyrosnąć ...


Temu damy w garnuszeczek, temu damy na spodeczek, temu damy na łyżeczkę ... ;)
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez kam » czwartek, 11 lutego 2016, 12:36

ropuch napisał(a):
kam napisał(a):
Nie widzę potrzeby oceniania. I co z tego, że nie są doskonali ?

Może to, że jak robią za dużo błędów, to odbija się to na innych, a także wizerunku sądu jako całości.


Kamie ale przecież wymyśliliśmy system, który miał temu przeciwdziałać. Są nim oceny okresowe właśnie w obecnym kształcie. W ramach oceny powinno się ustalić gdzie sędzia popełnia błędy i jak je wyeliminować przy czynnym udziale sędziego.

Żeby ocena sędziego mogła spełniać taką funkcję, musi obejmować również merytoryczną ocenę pracy (orzecznictwa). Oceny okresowe tego nie obejmują. Zaś awans, również poziomy - może.
To o czym Ty napisałeś Kami sprowadza się do stwierdzenia, że skoro nie możemy wywalić tych "złych" to przy najmniej nagradzajmy tych "dobrych".
A moim zdaniem takie podejście nijak ma się do służby sędziowskiej.

Uważam, że bez mechanizmu docenienia dobrej pracy, nie ma motywacji, a tylko rośnie frustracja. Oczekiwanie że każdy będzie się przez kilkadziesiąt lat starał tylko dlatego, że tak należy jest dość naiwne. Oprócz tego że jesteśmy sędziami, jesteśmy też tylko ludźmi.

Pisanie o patologiach systemu awansu i ocen nie ma sensu, w ten sposób każdy system można rozwalić.
kam
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2322
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2008, 08:37
Lokalizacja: niedaleko Warszawy

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 12:40

uksc napisał(a):
romanoza napisał(a):
falkenstein napisał(a):ja byłbym za oderwaniem awansu od zwolnienia się miejsca i zmiany miejsca służbowego. Czyli po określonym okresie czasu mogę wystąpić o ocenienie mnie i wystawienie mi świadectwa dobrego prowadzenia się. Jak spełnię przesłanki to otrzymuję wyższy stopień służbowy, który wcale nie musi być używany w oficjalnych dokumentach, albo i to nie. Następnie mając już owo potwierdzenie moralności prowadzenia się mogę startować do konkursu na zwalniające się stanowiska w innych sądach - jeżeli zechcę. Jeżeli nie zechcę, bo np nie widze możliwości przeprowadzenia się do siedziby okręgu to sie nie zgłaszam
Widzę to dokładnie tak samo. Skończy się drenowanie rejonów przez stałe delegacje. Jeżeli chętny ma uprawnienia to przechodzi a na miejsce w rejonie od razu idzie ogłoszenie.


Tak powinno być bo to jest to najbardziej rozsądne i sprawiedliwe podejście. Zresztą takie propozycje były zgłaszane przy okazji dyskusji na forum kilka lat temu jak awanse poziome się pojawiły.


Po pierwsze primo to przyjmijmy na chwilę ryzykowne (dlja mnie) założenie, że pracuje tak samo dobrze jak Falky, dla uproszczenia nawet przyjmijmy, że w identycznych referatach robimy dokładnie to samo tak samo. Tylko, że ja w przeciwieństwie do Falka nie potrzebuje żeby ktoś kogo nie znam, nie szanuję albo co gorsza znam i dlatego nie szanuje wystawiał mi jakiekolwiek świadectwa supersędziego. Ba nie tylko, że nie potrzebuje to nawet sobie tego nie życzę. To co jest sprawiedliwego i rozsądnego w tym że Falky ma wyższy stopnień ode mnie a co istotniejsze zarabia większa kasę i może mi rozkazywać ?

A po drugie secundo to to owszem może byłoby nawet sprawiedliwe w idealnym świecie ... tylko siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko ...
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 12:46

kam napisał(a):
Pisanie o patologiach systemu awansu i ocen nie ma sensu, w ten sposób każdy system można rozwalić.


Owszem ma sens bo jak widzisz ten system nie sprawdza się nawet w szkole podstawowej, a co dopiero w budowaniu ustroju sądów. I Kamie w systemie awansu, który jest patologiczny motywacja gaśnie jeszcze szybciej, a jeszcze kilkakrotnie szybciej rośnie frustracja. Natomiast nie ma miejsca na frustrację w systemie, w którym sędzia zakładając togę wie, że nie czeka go już nic prócz śmierci. Wie o tym od początku i się na to godzi.
Wedy osoby, które dla motywacji potrzebują nagrody pójdą do innej pracy.
ropuch
 

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez uksc » czwartek, 11 lutego 2016, 12:55

ropuch napisał(a):
uksc napisał(a):I wiemy to wszyscy i nie tylko okręgi czy apelacje ale również ich koledzy z wydziału czy gabinetu.


Tak jest !!! I to musi wybrzmieć !!! Musi być jasno powiedziane, że Jasiu jest zły i do kąta, a Krzysiu dobry i dostanie plakietkę "wzorowy uczeń" :!:
I wszystkie dzieci w szkole muszą wiedzieć, że warto być jak Krzysiu, a nie warto być jak Jasiu. Ale przede wszystkim wszyscy muszą wiedzieć, że o Jasiu powiedziano, że jest zły, a o Krzysiu, że jest dobry :!:
Tyle, że wiecie, Krzysiu owszem stopnie ma niezłe, zachowanie takie owszem ale mama Krzysia jest nauczycielką albo pracuje w kuratorium więc oczywiście Krzysiu jest wzorowy albo może nie jest nauczycielką ani nie jest z kuratorium ale za to piecze ciasta na wszystkie imprezy, załatwiła tanio autokar na wycieczkę i pokserowała za darmo dużo kartek z ćwiczeniami. Więc Krzysiu biegał dziś na przerwie po korytarzu urwipołeć jeden ale to w sumie bardzo dobry chłopczyk i Jasiu biegał ... ale wiadomo ... to w końcu Jasiu - zakała naszej szkoły ... stopnie ma z reguły raczej marne, choć czasem całkiem dobre, zachowanie raczej kiepskie bo ciągle nerwowy i wrzeszczy ale wiadomo ojciec pijak, matki nigdy w domu nie ma to co dobrego może z takiego wyrosnąć ...


Temu damy w garnuszeczek, temu damy na spodeczek, temu damy na łyżeczkę ... ;)


No niekoniecznie. Z oglądu licznych szkolnych podwórek wygląda raczej tak, że jest sobie Krzysiu, który się urobi po pachy targa wszystko do domu, dają mu najtrudniejsze sprawy zaś Jasiu to co ma zlecone zrobi raz , drugi, trzeci piąty na odwal, nic mu się nie chce, co ma zrobić dziś zrobi jutro albo za tydzień i jeszcze zwykle tak, że i tak w końcu Krzysiu musi poprawić. Zatem nie dostanie nic trudnego, a nawet jeszcze troszkę mniej tych łatwych. Każdy się boi skrzywdzić Jasia no bo on tak ma i jest tak od lat, więc jeszcze bardziej to wykorzystuje i tym bardziej trzeba dociążyć Krzysia bo sobie dobrze radzi i tym bardziej to cieszy Jasia i pokazuje mu jak rozsądne jest jego zachowanie. A później jeszcze Jasiu dostanie nagrodę bo formalnie zachowywał się nienagannie. I zwykle to w kuratorium pracuje albo nauczycielką jest jednak mama Jasia, a nie Krzysia. Takie sobie szkolne opowieści ....... <dokuczacz>
uksc
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 748
Dołączył(a): czwartek, 18 października 2007, 09:57

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez romanoza » czwartek, 11 lutego 2016, 13:00

ropuch napisał(a):To co jest sprawiedliwego i rozsądnego w tym że Falky ma wyższy stopnień ode mnie a co istotniejsze zarabia większa kasę i może mi rozkazywać ? A po drugie secundo to to owszem może byłoby nawet sprawiedliwe w idealnym świecie ... tylko siódma góra i siódma rzeka cholernie daleko ...
Ode mnie nie zarabia więcej i pewnie jeszcze długo nie będzie :-P . Tak to już jest w ludziach, że lekarz robi specjalizację, chociaż pracuje całe życie na tym samym oddziale i będzie miał po niej większą wiedzę lub nie, nauczyciele zdobywają kolejne stopnie, doktorzy habilitowani dążą do bycia profesorami. Pieniądze, prestiż, bodziec do rozwoju, różne są motywy do dążenia do "awansu". Czasami motywem jest to, żeby Kowalski mną nie rządził bo to osioł. Wydaje mi się, że to raczej Ty piszesz o świecie idealnym, w którym te rzeczy nie mają żadnego znaczenia albo w sądownictwie jest tylko jeden stopień sędziów. Jestem za awansami poziomymi, bo skoro nie można spłaszczyć struktury, to niech prawie wszyscy będą SSO :-P
δоκει δε μоι και Кαρχεδονα μη ειναι
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12389
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Re: kolejny nowy minister sprawiedliwości ...

Postprzez ropuch » czwartek, 11 lutego 2016, 13:06

uksc napisał(a):
No niekoniecznie. Z oglądu licznych szkolnych podwórek wygląda raczej tak, że jest sobie Krzysiu, który się urobi po pachy targa wszystko do domu, dają mu najtrudniejsze sprawy zaś Jasiu to co ma zlecone zrobi raz , drugi, trzeci piąty na odwal, nic mu się nie chce, co ma zrobić dziś zrobi jutro albo za tydzień i jeszcze zwykle tak, że i tak w końcu Krzysiu musi poprawić. Zatem nie dostanie nic trudnego, a nawet jeszcze troszkę mniej tych łatwych. Każdy się boi skrzywdzić Jasia no bo on tak ma i jest tak od lat, więc jeszcze bardziej to wykorzystuje i tym bardziej trzeba dociążyć Krzysia bo sobie dobrze radzi i tym bardziej to cieszy Jasia i pokazuje mu jak rozsądne jest jego zachowanie. A później jeszcze Jasiu dostanie nagrodę bo formalnie zachowywał się nienagannie. I zwykle to w kuratorium pracuje albo nauczycielką jest jednak mama Jasia, a nie Krzysia. Takie sobie szkolne opowieści ....... <dokuczacz>


tak to bywa w sądzie, a nie w podstawówce :-P

tylko, że w tej wersji, która owszem nie raz występuje w przyrodzie, to i tak Jasiu awansuje, a Krzysiu nie ... <figielek> ;)
ropuch
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nowinki z MS...

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość