Strona 6 z 10

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 26 marca 2020, 11:10
przez Włóczykij
światy równoległe
https://klubjagiellonski.pl/2020/03/24/ ... luksmed-u/
https://kulturaliberalna.pl/2020/01/21/ ... ca-raport/
fakty
podano w związku z informacją o zdalnym nauczaniu, że na terenie wiejskim (nie wiem jaki zakres lokalny) 25 % dzieci nie ma dostępu do komputera (w innym materiale była mowa o rodzicach twierdzących, że nie mają na opłaty na internet)
ja psioczyłam, co to za XXI wiek i jakie wykluczenie na starcie
współwidz zapytał - a co z pieniędzmi z 500 +
a mowa 5G

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 26 marca 2020, 12:14
przez Włóczykij
https://wpolityce.pl/swiat/492890-ke-ch ... nej-furtki
de facto ta świetlana zapowiedź to tylko dążenie do paktu politycznego po ustanowieniu tylko wspólnoty gospodarczej
referendum krajowe nie wchodziło w tak daleki zakres, więc coś to niepoważne się robi
nie kojarzę, by głosowania w referendum dawała glejt na taką ewolucję bez weryfikacji głosowań powszechnych, zwł. przy tym, że to dalej niż zmiana konstytucji

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: piątek, 27 marca 2020, 15:30
przez Włóczykij
https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacj ... utera.html
Komisja Europejska (KE) poparła pomysł, aby zaoszczędzone do tej pory - w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa - środki przekazać na zakup sprzętu dla szkół, poinformowało Ministerstwo Cyfryzacji. Będzie to ponad 180 mln zł, a samorządy będą mogły wnioskować o pieniądze na laptopy, tablety, a także na mobilny dostęp do internetu od 1 kwietnia, podano.


z prostymi finansami nie mogą sobie dać rady, a chcą ustawiać, że znają się na praworządności ...
a ile już pieniędzy (a właściwie jak) samorządy do tej pory wykorzystały z podziałem na placówki publiczne i niepubliczne ...
ile to już lat tych różnych projektów
a w szkole nauczyciel nawet dostępu do ksero zwykle nie ma

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 3 czerwca 2020, 20:38
przez Włóczykij
cytat z dziś : " pracowałam jako zatrudniony na działalności gospodarczej"

...
nie przytoczą innych fragmentów z szokującej rzeczywistości/codzienności
po co te lata nauki o prawie mi były ...

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 13:24
przez Cunctatorus
Co powiecie na projekt zmian w konstytucji, który ma zabronić adopcji parom jednopłciowym? Przypominam, że przed II turą wyborów poparli go obaj główni kandydaci.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 13:35
przez Geralt
Cunctatorus napisał(a):Co powiecie na projekt zmian w konstytucji, który ma zabronić adopcji parom jednopłciowym? Przypominam, że przed II turą wyborów poparli go obaj główni kandydaci.
Po II turze pójdzie w zapomnienie. Tak gdzieś na 3 lata...

Wysłane z mojego LM-X410.FN przy użyciu Tapatalka

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 14:34
przez Cunctatorus
Geralt napisał(a):
Cunctatorus napisał(a):Co powiecie na projekt zmian w konstytucji, który ma zabronić adopcji parom jednopłciowym? Przypominam, że przed II turą wyborów poparli go obaj główni kandydaci.
Po II turze pójdzie w zapomnienie. Tak gdzieś na 3 lata...

Wysłane z mojego LM-X410.FN przy użyciu Tapatalka

To możliwe. :(

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 16:46
przez Beatka
Cunctatorus napisał(a):Co powiecie na projekt zmian w konstytucji, który ma zabronić adopcji parom jednopłciowym? Przypominam, że przed II turą wyborów poparli go obaj główni kandydaci.


A co to za twór "pary jednopłciowe"?
Nie ma takiego cudu, jakiego niektórzy kandydaci na prezydenta nie obiecaliby kandydatom na wyborców. Himalaje absurdu dawno osiągnięte, teraz aspirują do poziomu Rowu Mariańskego.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 17:30
przez Johnson
pary nie mogą, ale trójkąciki nawet jednopłciowe jak najbardziej ;) Będzie to zgodne z konstytucją

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 19:19
przez Beatka
Johnson napisał(a):pary nie mogą, ale trójkąciki nawet jednopłciowe jak najbardziej ;) Będzie to zgodne z konstytucją


Wielokąty można tworzyć dowolnie :D

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: środa, 8 lipca 2020, 21:18
przez Włóczykij
https://www.onet.pl/informacje/onetwiad ... t,79cfc278
a jak dokładnie brzmią te propozycje, bo tu jest tak :
Prezydent Duda postanowił wpisać związki jednopłciowe do konstytucji, to odważny ruch - mówił kandydat KO. Andrzej Duda podpisał dziś projekt zmiany konstytucji, w którym wpisano zakaz adopcji dzieci przez pary homoseksualne

zatem krok do przodu

aktualnie są możliwe adopcje przez osobę samotnie wychowującą dziecko, więc powyższe dla mnie to tylko gadki wyborcze
mam bezpośrednie obserwację ze stanu dziecka po domu dziecka i uważam, że nikt kto jest człowiekiem, nie powinien mieć wątpliwości, że należy umożliwiać ludziom chcącym podjąć zobowiązanie opieki nad samotnym dzieckiem, umożliwić to, jeśli nie ma zastrzeżeń, że się nie wywiążą; niezależnie od opcji orientacji seksualnej, istotne jest jakie zachowania podejmują w tym zakresie, które wykraczają poza normę społecznego funkcjonowania w sposób zagrażający dziecku

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 06:14
przez anpod
Nie chce mi sie kompletnie sięgać do tego kiełbasowyborczego projektu, jednak mam wrażenie, że gdzieś media przeinterpretowały te początkowe postulaty.Już w tej chwili, wprawdzie kodeksowo, a nie konstytucyjnie, nie jest możliwa taka adopcja. A w pierwszych wystąpieniach tego kandydata na prezydenta, który jako aktualny prezydent ma inicjatywę ustawodawczą :| nie chodziło o adopcje przez pary jednopłciowe, a o to, by w przypadku wystąpienia z wnioskiem o adopcję przez osobę samotną sprawdzeniu podlegało to, czy nie pozostaje w związku jednopłciowym.
Można iśc jeszcze dalej- odbierać dzieci ( własne, adoptowane ) tym, którzy po urodzeniu, adopcji wejdą w związek jednopłciowy i ...do domu dziecka, niech nie ulegają deprawacji :evil: :evil: :evil:

Włóczka- +1!!!

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 12:14
przez wanam
Na problem należy spojrzeć od strony praw dziecka. To dziecko ma prawo do wychowania w rodzinie.

W pierwszej kolejności w biologicznej - i wszystko trzeba czynić by pomóc tej rodzinie. W dalszej kolejności jak nie ma możliwości w biologicznej - w spokrewnionej - przez dziadków, babcie, ciocie, wujków itd I nie ma potrzeby zaglądać ciociom i wujkom do łóżka. To rodzina. Najbliższa jak zabraknie rodziców. W dalszej kolejności przez małżeństwo w rozumieniu Konstytucji - by przekazać dziecku bogactwo jakie niesie rodzina złożona z matki i ojca. Na końcu jak braknie małżeństwa dla dziecka... także przez osobę, która nie żyje w związku małżeńskim.

I naprawdę należy oderwać dyskusję od kwestii praw osób nieheteronormatywnych (nie wiem czy dobrego terminu używam). Tu chodzi o prawa i dobro dziecka. Dziecko to nie przedmiot praw. To podmiot.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 12:45
przez Cunctatorus
wanam napisał(a):Na problem należy spojrzeć od strony praw dziecka. To dziecko ma prawo do wychowania w rodzinie.

W pierwszej kolejności w biologicznej - i wszystko trzeba czynić by pomóc tej rodzinie. W dalszej kolejności jak nie ma możliwości w biologicznej - w spokrewnionej - przez dziadków, babcie, ciocie, wujków itd I nie ma potrzeby zaglądać ciociom i wujkom do łóżka. To rodzina. Najbliższa jak zabraknie rodziców. W dalszej kolejności przez małżeństwo w rozumieniu Konstytucji - by przekazać dziecku bogactwo jakie niesie rodzina złożona z matki i ojca. Na końcu jak braknie małżeństwa dla dziecka... także przez osobę, która nie żyje w związku małżeńskim.

I naprawdę należy oderwać dyskusję od kwestii praw osób nieheteronormatywnych (nie wiem czy dobrego terminu używam). Tu chodzi o prawa i dobro dziecka. Dziecko to nie przedmiot praw. To podmiot.

To jest najlepsze ujęcie tematu, z jakim się stykam. Sprawa stawiana jest rzeczywiście jako prawa nieheteronormatywnych. Żeby tak stawiać problem, musimy najpierw odczłowieczyć dziecko. Skoro małżonkowie mogą wspólnie przysposobić dziecko, to czemu nie miałoby tego zrobić dwóch panów, którzy mają na to chęć? Przecież jest równość wobec prawa i niedyskryminacja ze względu na orientację. Skoro jedni i drudzy (mam na myśli heteronormatywnych i nieheretonormatywnych, używam tych określeń, choć ich nie lubię) mogą sobie kupić samochód, jechać wspólnie na wczasy czy hodować pieska czy kotka, to czemu nie mieliby wychowywać dziecka? Jeśli dziecko to nie człowiek, a przedmiot mający zaspokoić oczekiwania tych osób (zakładam, że mają czyste intencje i zaspokoić chcą emocjonalną potrzebę bycia rodzicem) to OK. Jeśli jednak dziecko to człowiek, no to też ma swoje prawa, przede wszystkim prawo do matki i ojca, a jeśli ich nie ma, to do osób, które ich zastąpią., Jeśli brakuje tych osób, to ma prawo do oczekiwania, że się zgłoszą i je adoptują. Jeśli adoptowane będzie przez 2 "tatusiów" to drogę do wychowywania się w normalnej rodzinie bezpowrotnie dziecku zamykamy.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 13:06
przez Włóczykij
żyjcie sobie w tym nieustannym zakłamaniu
a faktem są dzieci w domach dziecka i w rodzinach zastępczych, które bywają złagodzoną formą takiego domu (co bywa także i wynikiem niemożności odrobienia naleciałości genetycznych oraz wcześniejszych zaniedbanych faz rozwoju)

znamienne jest, że ten krok, by adopcja byłą także dla osoby żyjącej samotnie, stanowiła problem jak zwykle w znanym mi przypadku ostoi chrześcijańskiej, gdzie balujący ksiądz to norma, że tak sobie ujmę z grubsza
i tak to ciągle jest z tym zakłamaniem u wartościowców

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 13:08
przez Włóczykij
Cunctatorus napisał(a):
wanam napisał(a):Na problem należy spojrzeć od strony praw dziecka. To dziecko ma prawo do wychowania w rodzinie.

W pierwszej kolejności w biologicznej - i wszystko trzeba czynić by pomóc tej rodzinie. W dalszej kolejności jak nie ma możliwości w biologicznej - w spokrewnionej - przez dziadków, babcie, ciocie, wujków itd I nie ma potrzeby zaglądać ciociom i wujkom do łóżka. To rodzina. Najbliższa jak zabraknie rodziców. W dalszej kolejności przez małżeństwo w rozumieniu Konstytucji - by przekazać dziecku bogactwo jakie niesie rodzina złożona z matki i ojca. Na końcu jak braknie małżeństwa dla dziecka... także przez osobę, która nie żyje w związku małżeńskim.

I naprawdę należy oderwać dyskusję od kwestii praw osób nieheteronormatywnych (nie wiem czy dobrego terminu używam). Tu chodzi o prawa i dobro dziecka. Dziecko to nie przedmiot praw. To podmiot.

To jest najlepsze ujęcie tematu, z jakim się stykam. Sprawa stawiana jest rzeczywiście jako prawa nieheteronormatywnych. Żeby tak stawiać problem, musimy najpierw odczłowieczyć dziecko. Skoro małżonkowie mogą wspólnie przysposobić dziecko, to czemu nie miałoby tego zrobić dwóch panów, którzy mają na to chęć? Przecież jest równość wobec prawa i niedyskryminacja ze względu na orientację. Skoro jedni i drudzy (mam na myśli heteronormatywnych i nieheretonormatywnych, używam tych określeń, choć ich nie lubię) mogą sobie kupić samochód, jechać wspólnie na wczasy czy hodować pieska czy kotka, to czemu nie mieliby wychowywać dziecka? Jeśli dziecko to nie człowiek, a przedmiot mający zaspokoić oczekiwania tych osób (zakładam, że mają czyste intencje i zaspokoić chcą emocjonalną potrzebę bycia rodzicem) to OK. Jeśli jednak dziecko to człowiek, no to też ma swoje prawa, przede wszystkim prawo do matki i ojca, a jeśli ich nie ma, to do osób, które ich zastąpią., Jeśli brakuje tych osób, to ma prawo do oczekiwania, że się zgłoszą i je adoptują. Jeśli adoptowane będzie przez 2 "tatusiów" to drogę do wychowywania się w normalnej rodzinie bezpowrotnie dziecku zamykamy.


najpierw jest się człowiekiem
potem zostaje się ojcem i matką
a każdy człowiek jest najpierw dzieckiem
i tyle wart Twój wywód świątobliwy
a o tych argumentach z samochodem i innych nie wspomnę, bo dla mnie to w ogóle urąga przekazom, których rzekomo gwarantem jest kościół

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:03
przez Cunctatorus
Włóczykij napisał(a):
Cunctatorus napisał(a):
wanam napisał(a):Na problem należy spojrzeć od strony praw dziecka. To dziecko ma prawo do wychowania w rodzinie.

W pierwszej kolejności w biologicznej - i wszystko trzeba czynić by pomóc tej rodzinie. W dalszej kolejności jak nie ma możliwości w biologicznej - w spokrewnionej - przez dziadków, babcie, ciocie, wujków itd I nie ma potrzeby zaglądać ciociom i wujkom do łóżka. To rodzina. Najbliższa jak zabraknie rodziców. W dalszej kolejności przez małżeństwo w rozumieniu Konstytucji - by przekazać dziecku bogactwo jakie niesie rodzina złożona z matki i ojca. Na końcu jak braknie małżeństwa dla dziecka... także przez osobę, która nie żyje w związku małżeńskim.

I naprawdę należy oderwać dyskusję od kwestii praw osób nieheteronormatywnych (nie wiem czy dobrego terminu używam). Tu chodzi o prawa i dobro dziecka. Dziecko to nie przedmiot praw. To podmiot.

To jest najlepsze ujęcie tematu, z jakim się stykam. Sprawa stawiana jest rzeczywiście jako prawa nieheteronormatywnych. Żeby tak stawiać problem, musimy najpierw odczłowieczyć dziecko. Skoro małżonkowie mogą wspólnie przysposobić dziecko, to czemu nie miałoby tego zrobić dwóch panów, którzy mają na to chęć? Przecież jest równość wobec prawa i niedyskryminacja ze względu na orientację. Skoro jedni i drudzy (mam na myśli heteronormatywnych i nieheretonormatywnych, używam tych określeń, choć ich nie lubię) mogą sobie kupić samochód, jechać wspólnie na wczasy czy hodować pieska czy kotka, to czemu nie mieliby wychowywać dziecka? Jeśli dziecko to nie człowiek, a przedmiot mający zaspokoić oczekiwania tych osób (zakładam, że mają czyste intencje i zaspokoić chcą emocjonalną potrzebę bycia rodzicem) to OK. Jeśli jednak dziecko to człowiek, no to też ma swoje prawa, przede wszystkim prawo do matki i ojca, a jeśli ich nie ma, to do osób, które ich zastąpią., Jeśli brakuje tych osób, to ma prawo do oczekiwania, że się zgłoszą i je adoptują. Jeśli adoptowane będzie przez 2 "tatusiów" to drogę do wychowywania się w normalnej rodzinie bezpowrotnie dziecku zamykamy.


najpierw jest się człowiekiem
potem zostaje się ojcem i matką
a każdy człowiek jest najpierw dzieckiem
i tyle wart Twój wywód świątobliwy
a o tych argumentach z samochodem i innych nie wspomnę, bo dla mnie to w ogóle urąga przekazom, których rzekomo gwarantem jest kościół


:?: Nic nie rozumiem. Nie wspomniałem o żadnym kościele, a o prawach dzieci i wywiodłem je stąd, że po pierwsze są one ludźmi, tak jak uczyniłaś to Ty. Co jednak można zrobić z dziećmi pod pretekstem opieki nad nimi i pod przykrywką poglądu, że nie zaglądamy do łóżka tym, co je adoptują, obrazuje tzw. eksperyment Kentlera - opisany jest tutaj:
https://www.pch24.pl/niemcy--zachod-i-p ... 800,i.html
A dla tych, co nie dowierzają pch24, mam też link do Wyborczej :
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci ... zieci.html

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:16
przez Włóczykij
i znowu ten deseń
i to jeszcze z jakimś obrzydliwym zwyrodnialcem i klasyką zachowań typu sekciarskiego, przyklaskiwaczy czyli braku zwykłego rozumu i racjonalności, a z łatwością poddawania się ideologizacji, a do tego kasa)

ludzie mogą krzywdzić niezależnie czy homo czy hetero
założenie jest jednak takie, że ludzie nie krzywdzą

nie cytuj mi GW, bo po wczorajszym wstępniakom do znanego ułaskawienia z nadtytułem pedofil wciąż trzyma kurs urągający niezależności medialnej
psychologia i związane z nią nie są moim hobby, ale trochę tych opinii się czyta biegłych, jak i materiałów
i skomentuję tak - w więzieniach siedzą sami homoseksualiści ? nie, ale akta seksualne są podejmowane wobec osób tej samej płci

https://sport.tvp.pl/48875446/skandal-w ... tvpsportpl
a co o tym powiesz, bo to powtarzający się schemat, oparty na pewnym modelu funkcjonowania grupy

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:24
przez Cunctatorus
Włóczykij napisał(a):i znowu ten deseń
i to jeszcze z jakimś obrzydliwym zwyrodnialcem i klasyką zachowań typu sekciarskiego, przyklaskiwaczy czyli braku zwykłego rozumu i racjonalności, a z łatwością poddawania się ideologizacji)

ludzie mogą krzywdzić niezależnie czy homo czy hetero
założenie jest jednak takie, że ludzie nie krzywdzą

nie cytuj mnie GW, bo po wczorajszym wstępniakom do znanego ułaskawienia z nadtytułem pedofil wciąż trzyma kurs urągający niezależności medialnej
psychologia i związane z nią nie są moim hobby, ale trochę tych opinii się czyta biegłych, jak i materiałów
i skomentuję tak - w więzieniach siedzą sami homoseksualiści ? nie, ale akta seksualne są podejmowane wobec osób tej samej płci

https://sport.tvp.pl/48875446/skandal-w ... tvpsportpl
a co o tym powiesz, bo to powtarzający się schemat, oparty na pewnym modelu funkcjonowania grupy


Odpowiem inaczej: od tysiącleci homoseksualizm opiera się o model stosunków starszego z młodszym - w Grecji nazywa się to pederastią - tu przeklejam wyjątek z arcydemokratycznej i politpoprawnej wikipedii:

Pederastia w świecie greckim polegała na relacji między dorosłym mężczyzną – erastesem, a młodzieńcem – eromenesem[9]. Najczęstszym miejscem nawiązywania relacji był gimnazjon, czemu sprzyjało ćwiczenie nago[10]. Relacja erastesa i eromenosa jest niesymetryczna. Erastes pożąda fizycznie eromenesa, zaś pożądanie w drugą stronę traktowane było przez Greków jako zboczenie. Eromenes może odczuwać do erastesa miłość bez aspektu fizycznego, może jednak w ramach wdzięczności zaspokajać go seksualnie[11].

Jak chcesz, to poszukam Ci innych textów, w tym listów Św. Pawła. Są też badania robione na podstawie google, których nie przywołam naprędce, z których wynika, że czyny pedofilskie w układach homoseksualnych są nieproporcjonalnie częstsze w stosunku do ilości osób nieheteronormatywnych w społeczeństwie.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:28
przez Johnson
Wobec tego czy wysyłanie dzieci do gimnazjum jest bezpieczne... wróć już wiem czemu skasowana gimnazja <luzik>

Jakieś dowody na to że w Gracji i gdziekolwiek indziej nie było również homoseksualizmu między dorosłymi ? Cześć wolała chłopców, a część facetów. Jak dla mnie to oczywista oczywistość.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:30
przez Cunctatorus
Johnson napisał(a):Wobec tego czy wysyłanie dzieci do gimnazjum jest bezpieczne... wróć już wiem czemu skasowana gimnazja <luzik>

Jakieś dowody na to że w Gracji i gdziekolwiek indziej nie było również homoseksualizmu między dorosłymi ?


Był, ale uchodził za zboczenie

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:31
przez Włóczykij
a może coś z życia ?

może nikogo z taką opcją nie spotkałeś ( nie miałeś świadomości)
ludzie sobie żyją, chowają dzieci, jest normalnie
inni wybierają drogą bez stałego związku, bo taki mają trend

https://www.filmweb.pl/film/Krewetki+w+ ... 019-827869
tu świetny film, który pokazuje różne oblicza - od homofoba, który musi trenować drużynę do startu w zawodach osób innej orientacji przez rodzinę klasyczną z 2 panów i 2 dzieci po dzikie party niczym ze starożytnych obrazków sodomy
są kadry, które mogą być trudne, ale jak to w życiu, są różne blaski i cienie

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:32
przez Johnson
Cunctatorus napisał(a):
Johnson napisał(a):Wobec tego czy wysyłanie dzieci do gimnazjum jest bezpieczne... wróć już wiem czemu skasowana gimnazja <luzik>

Jakieś dowody na to że w Gracji i gdziekolwiek indziej nie było również homoseksualizmu między dorosłymi ?


Był, ale uchodził za zboczenie


No i co z tego? Kiedyś niewolnictwo uchodziło za coś fajnego. A teraz to też "zboczenie"

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 14:39
przez Cunctatorus
Włóczykij napisał(a):a może coś z życia ?

może nikogo z taką opcją nie spotkałeś ( nie miałeś świadomości)
ludzie sobie żyją, chowają dzieci, jest normalnie
inni wybierają drogą bez stałego związku, bo taki mają trend

https://www.filmweb.pl/film/Krewetki+w+ ... 019-827869
tu świetny film, który pokazuje różne oblicza - od homofoba, który musi trenować drużynę do startu w zawodach osób innej orientacji przez rodzinę klasyczną z 2 panów i 2 dzieci po dzikie party niczym ze starożytnych obrazków sodomy
są kadry, które mogą być trudne, ale jak to w życiu, są różne blaski i cienie


OK, niech sobie jedzą krewetki i ubierają cekiny, grają w piłkę wodną a do tego w różnych blaskach i cieniach, ale nie edukują i nie adoptują dzieci. Tylko na to się nie zgadzam. Sam miałem kolegę, który ponoć lubił chłopców (miałem, bo nasz kontakt się urwał z powodu jego wyprowadzki). Nawet o to go nie pytałem, bo mi to nie przeszkadzało. NIe próbował edukować moich dzieci ani mnie podrywać, ani nic w tym rodzaju i nawet kiedyś powiedział, że nachalna promocja całego LGBT szkodzi ludziom o takich upodobaniach, bo inni mają przesyt tej propagandy.

Re: Nowa Konstytucja?

PostNapisane: czwartek, 9 lipca 2020, 22:21
przez mysik
Cunctatorus napisał(a):
OK, niech sobie jedzą krewetki i ubierają cekiny, grają w piłkę wodną a do tego w różnych blaskach i cieniach, ale nie edukują i nie adoptują dzieci. Tylko na to się nie zgadzam. Sam miałem kolegę, który ponoć lubił chłopców (miałem, bo nasz kontakt się urwał z powodu jego wyprowadzki). Nawet o to go nie pytałem, bo mi to nie przeszkadzało. NIe próbował edukować moich dzieci ani mnie podrywać, ani nic w tym rodzaju i nawet kiedyś powiedział, że nachalna promocja całego LGBT szkodzi ludziom o takich upodobaniach, bo inni mają przesyt tej propagandy.

nachalna promocja, to trzymanie się za rękę?
rodziny z dwiema mamami istnieją w Polsce i sen im z oczu spędza, że rodzona mama umrze, a jej partnerka nie będzie mogła zająć się dzieckiem, które ją kocha
dlaczego kolega miałby cię podrywać, taki z ciebie przystojniacha? <rotfl>
oni nie chcą wychowywać twoich dzieci, chcą sobie żyć w spokoju, a ludziom pokazać, że są najzwyklejszymi ludźmi pod słońcem