Problemy z bieglymi

Tutaj możemy dyskutować bardzo szeroko na wszelkie tematy związane z opiniami biegłych sądowych

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

Postprzez Adek » piątek, 17 października 2008, 17:09

u nas w karnym opisywane problemy praktycznie nie występują; przed wskazaniem imiennie biegłego pracownik sekretariatu nawiązuje kontakt telefoniczny i ustala czy biegły się podejmnie i w jakim terminie sporządzi opinię; odpada wysyłanie akt do coraz to innych biegłych a i od razu można ustalić kolejny termin rozprawy; w ciemno wysyłamy akta tylo do biegłych zaprzyjaźnionych :wink: co do których mamy 100% pewność, że zrobią i to w terminie
są trzy rodzaje kłamstwa: kłamstwo, wielkie kłamstwo i statystyka
Avatar użytkownika
Adek
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2215
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 12:49
Lokalizacja: okręg płocki

Postprzez port14 » niedziela, 9 stycznia 2011, 23:56

A u nas nie ma problemu, biegły czeka na zlecenie a nie odwrotnie. Poza tym jeśli chodzi o stawki to co kraj to obyczaj. Z zakresu badań dokumentów tj. analiza 1 podpisu i jednej osoby kształtuje się następująco:

SO Sosnowiec
Sosnowiec 100 zł;
jedna opinia dziennie
Sosnowiec 500 - 600 zł;
7 dni

SO Lublin: i się trochę czeka
Lublin 600-1200 zł
Chełm 500-600 zł


SO Zamość: brak chętnych zleceniodawców /trzeba ich szukać, a nie odwrotnie/
Biłgoraj 500 zł
Krasnystaw 400 zł
Zamość 300-400 zł


dla Policji są też inne stawki komercyjne :lol:
port14
 

Postprzez markosciel » piątek, 14 stycznia 2011, 00:04

port14 napisał(a):SO Sosnowiec


Zagłębie nie chce mieć nic wspólnego z autonomistami śląskimi <mysli> <figielek> <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Do tego, żeby żyć normalnie, trzeba mieć wiele odwagi - Søren Kierkegaard
Avatar użytkownika
markosciel
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2727
Dołączył(a): czwartek, 31 stycznia 2008, 02:05

Postprzez Pudlonka » piątek, 14 stycznia 2011, 00:08

markosciel napisał(a):
port14 napisał(a):SO Sosnowiec


Zagłębie nie chce mieć nic wspólnego z autonomistami śląskimi <mysli> <figielek> <rotfl> <rotfl> <rotfl>


ale że w Sosnowcu jest SO :shock: to chyba by się Hanysy wkurzyły :-P
Avatar użytkownika
Pudlonka
VIP
VIP
 
Posty: 4124
Dołączył(a): czwartek, 11 grudnia 2008, 18:58

Postprzez Włóczykij » piątek, 14 stycznia 2011, 01:09

U mnie biegły ma duuuuże szanse, żeby przyjdzie z policją na salę i mam nadzieję, że wezmą moje akta .... Jeszce obyślam, czy poprzestanę na grzywnie, czy jeszcze coś innego mu poszukam... Liczę na pomysły ....
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 20648
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez Rafalski » sobota, 15 stycznia 2011, 14:31

Jeśli aż tak przegiął, że sięgasz najsurowszych środków, to rzeczywiście trudno uwierzyć, żeby inne pomysły jeszcze wchodziły w grę. Byle konsekwentnie, bo najgorsze to jest straszyć Bóg wie czym, a potem zupełnie odpuścić (zdarzyło mi się widzieć w aktach podobne jazdy trwające prawie rok, zakończone odpuszczeniem grzechów). Poza tym, jak rozumiem, to była ostatnia opinia tego biegłego u ciebie? :)
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez Włóczykij » sobota, 15 stycznia 2011, 23:27

Rafalski napisał(a):Jeśli aż tak przegiął, że sięgasz najsurowszych środków, to rzeczywiście trudno uwierzyć, żeby inne pomysły jeszcze wchodziły w grę. Byle konsekwentnie, bo najgorsze to jest straszyć Bóg wie czym, a potem zupełnie odpuścić (zdarzyło mi się widzieć w aktach podobne jazdy trwające prawie rok, zakończone odpuszczeniem grzechów). Poza tym, jak rozumiem, to była ostatnia opinia tego biegłego u ciebie? :)

Tak (w tym pierwsza) i rozważam, na ile mi zależy, by była to w ogóle jego ostatania opinia... :)
A na poważnie rozważam powództwo windykacyjne ... :)
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 20648
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez Rafalski » niedziela, 16 stycznia 2011, 14:37

No, to musi być rzeczywiście źle, skoro i terminy i jakość jest do bani. Cóż, może to niezbyt popularne, skoro sam reprezentuję to środowisko, ale uważam, że czarne owce trzeba ze stada usuwać. Oczywiście nie znam twojej sprawy, więc nie będę się wymądrzał - to refleksja natury ogólnej. Po części rynek weryfikuje ludzi mało kompetentnych, ale jeśli naprawdę są ku temu uzasadnione przesłanki, to uważam, że trzeba zgłaszać takie przypadki prezesowi SO - do weryfikacji, tudzież usunięcia z listy. Naturalnie należy zastanowić się czy negatywny stosunek do delikwenta nie wynika z osobistej animozji, tylko faktycznych, zasadnych zastrzeżeń co do rzetelności jego pracy.
Może to zabrzmi trochę patetycznie z mojej strony, ale zawsze miałem świadomość, że od mojej opinii praktycznie bezpośrednio zależą czyjeś losy - jakiegoś konkretnego osobnika z imienia i nazwiska. Skoro tak, to nie wyobrażam sobie traktowania swojej działalności wyłącznie jako źródła dochodu, ale muszę mieć także (a może przede wszystkim) na uwadze jakość tej pracy - zła opinia może komuś narobić kłopotów. Przecież nie zawsze zleceniodawca jest w stanie ocenić prawidłowo jej wartość, a opierając się na złej opinii może wyrządzić komuś krzywdę. W tej sytuacji muszę dołożyć wszelkich starań, by opinia była dobra pod każdym względem. Robienie byle jak, byle szybko i jeszcze - o zgrozo - pod zleceniodawcę dyskwalifikuje w moich oczach wykonawcę natychmiast i nieodwołalnie. Podobnie jak objawy niedouczenia.
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez port14 » niedziela, 16 stycznia 2011, 21:39

Niestety Rafał, nas tak uczono w przeciwieństwie do niepolicyjnych biegłych, którzy z nowych zwłaszcza czasów patrzą tylko na kasę a nie na jakość i obiektywizm.
port14
 

Postprzez Rafalski » poniedziałek, 17 stycznia 2011, 19:49

Uczono to jedna sprawa, a druga to charakter człowieka. Ale rzeczywiście, znacznie częściej zdarzało mi się słyszeć podobne historie (terminy/jakość) o biegłych nie związanych obecnie lub wcześniej z policyjnymi laboratoriami.
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez meluzyna » poniedziałek, 17 stycznia 2011, 21:46

" uwaga , chwalą nas - wy mnie a ja was.... " :-P :-P
Avatar użytkownika
meluzyna
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3305
Dołączył(a): czwartek, 21 lutego 2008, 15:09

Postprzez Rafalski » wtorek, 18 stycznia 2011, 11:38

To była sucha konstatacja, a nie reklama (gwoli ścisłości dotycząca tylko mojej działki). Dałem się podpuścić, bo chyba faktycznie nie powinienem tego pisać, ponieważ może być źle zrozumiane. Chwalić się nie miałem zamiaru - po czynach mnie sądzą i sądzić będą. Na brak pracy też nie narzekam.
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez Włóczykij » wtorek, 18 stycznia 2011, 21:24

Ciekaowostką powyższych postów jest dla mnie, że wspominacie o rzeczy wydawałoby sie oczywistej, że robimy coś dobrze w tym co robimy, bo chodzi na o ludzi, których dotyczy, przede wszytskim dlatego. Ms jednak nam nie wierzy, że to jest motor działań, a nie oceny ...
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 20648
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez port14 » wtorek, 18 stycznia 2011, 22:34

Nie ma woluntariuszy wśród biegłych, ale jest parę zasad, którymi się kierujemy oprócz obiektywizmu. Ja na podstawie dostarczonego materiału staram się odpowiedzieć na postawione pytania, ale jeśli pytania nie są adekwatne do materiału informuję o tym zleceniodawcę. Inną sprawą jest kwestia wynagrodzenia. Dla zleceniodawcy jest najważniejsza cena i data ukończenia. Jeśli spełnimy te wszystkie przesłanki to możemy oczekiwać na wybór jako jednego z wielu (5 o ile mam dobrą wiedzę) którym to samo zaproponowano i jak w loterii nie widząc materiału podaje się czas i cenę. Czasem się trafi dobrze, czasem jest się w plecy. Przy całokształcie rzetelności, wykształcenia, obiektywizmu i bezstronności, te dwie przesłanki czyszczą rynek i jak wynika z mojego doświadczenia osoby najtańsze i najszybsze zdobywają Sądy i innych zleceniodawców, a potem - a potem wezwie się innego biegłego, potem 6, 9 i tak do skutku, a można by tak po namyśle wybrać dobrze a nie tanio i szybko.
port14
 

Postprzez Rafalski » wtorek, 18 stycznia 2011, 22:51

No cóż, Włóczykiju... W zasadzie to jest ich problem (tzn. tych na górze), chociaż takim stawianiem sprawy mamy (tzn. my na dole) prawo czuć się dotknięci. Jeśli cię to pocieszy - skoro już moja proweniencja wyszła na wierzch - to przez laboratoria policyjne przewala się, po raz kolejny zresztą - fala niejasnych i głośno niewypowiedzianych zarzutów do osób, które są biegłymi sądowymi. Oczywiście chodzi o sprawy typu robienie w pracy prywaty, korzystanie ze służbowego sprzętu, a co za tym idzie próby piętrzenia trudności przy wnioskowaniu o wpis na listę, patrzenie na ręce jak złodziejom (do przeglądania papierów leżących na biurku włącznie). Owszem, słyszałem o przypadku (jednym, dwóch?) gdzie trafiono taką czarną owcę. Ale posądzanie całej reszty porządnych, uczciwych ludzi i przy tym wysokiej klasy fachowców o tego rodzaju złodziejskie praktyki jest co najmniej niesmaczne. Można się zastanawiać nad przyczynami (czy na sali jest psycholog?) tego stanu rzeczy. Albo dzieje się to ze zwykłej bezinteresownej zawiści (bo ktoś może dorobić a ja nie), albo próby wprowadzenia zbiorowej odpowiedzialności (jeden naświnił, to zabronimy wszystkim i będzie spokój), a może jest to rodzaj projekcji (ja bym tak zrobił, to znaczy, że oni wszyscy na pewno tak postępują)? Kto to wie... Tak czy inaczej jest to coś w rodzaju domniemania winy - i u ciebie, i u mnie. Najprostsze wyjaśnienie - robimy to co i jak robimy, bo to tak właśnie powinno być zrobione, a może - o zgrozo - wręcz lubimy tę robotę, czasem przychodzi najtrudniej ;)

@port14
Na szczęście nie wszędzie z tym czyszczeniem rynku tak jest. Jakkolwiek bywa, że cena i termin to podstawa (szczególnie pod koniec okresów rozliczeniowych - co chyba jednak bardziej dotyczy policji i prokuratury niż sądów), to tak jest na krótką metę. Na dłuższą jednak rynek jest nieubłagany, a poprzez tzw. "szeptany marketing" informacje o wtopach jednych czy sukcesach innych biegłych rozchodzą się i ostatecznie na placu zostają ci naprawdę tego warci. Oczywiście potem pojawia się znów nowy, szybki i niedrogi i cała machina zaczyna mielić od początku i tak w kółko. Wydaje mi się jednak, że summa summarum bilans wychodzi raczej na plus.
Ostatnio edytowano wtorek, 18 stycznia 2011, 23:01 przez Rafalski, łącznie edytowano 1 raz
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez port14 » wtorek, 18 stycznia 2011, 23:01

Lubię to co robię. Mam satysfakcję, że coraz częściej udzielam porad w tej dziedzinie a nie tylko wykonywanie opinii. Ale życie weryfikuje rynek. Co do pracy, to u mnie, niezaleznie gdzie uzyskujesz dochody poza fabryczne to jest to napietnowane, a jeśli można to wyszukuje się pretekstów by nie dać na polu zawodowym satysfakcji finansowej, kieruje sprawy na dyscyplinarkę o byle ... lub nadaje inny tryb, aby wytrącić pracownika z fabryki. Nawet o zgrozo, dziewczyna zaczęła robić doktorat w chwili, gdu 01 robił mgr - skończyło się w sądzie "o pietruszkę" - ale stary miał satysfakcję, że utemperował dziewczynę. W czasach gdy pracowałem w LK to wyśrubowane normy (100 opinii klasycznych z dokumentów rocznie) zabijały ochotę robienia na zewnątrz, a jeśli ktoś chciał się wpisać to po 3 latach bycia ekspertem, publikacjach etc., etc.
port14
 

Postprzez Rafalski » wtorek, 18 stycznia 2011, 23:06

port14 napisał(a):jeśli ktoś chciał się wpisać to po 3 latach bycia ekspertem, publikacjach etc., etc.


No, co do tego, to akurat bym się nie czepiał - teoretycznie bycie biegłym sądowym ma nobilitować, to jest funkcja dla wybranych, najlepszych, a nie dla każdego, kto ledwie jakiś kurs zrobił czy uzyskał prawo podpisu.
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez port14 » wtorek, 18 stycznia 2011, 23:18

Tylko nie bieżesz pod uwagę, że w dokumentach uczysz się 5 lat, a wtym czasie jak masz takiego farta jak ja wykonujesz 827 opinii, 4 publikacje, udział w sympozjach etc. A po uzyskaniu uprawnień zamiast tej nobilitacji otrzymałem reorganizację zatrudnienia i wylądowałem w prewencji w marcu 1999 roku. A na rynku owszem była to funkcja dla wybranych - patrz n-k, z-ca n-ka, kierownik pracowni ewentualnie ekspert z 20 letnim stażem. Doszło do tego, że częściej było się ad hoc jak z listy. Zejdę już z tego tematu, bo nie warto rozdrapywac ran, a mogę palnąć na forum coś, co wszyscy uznają, że się zowu czepiam.
port14
 

Postprzez Włóczykij » środa, 19 stycznia 2011, 01:17

to, że sąd wybiera najtaniej i najszybciej to niekoniecznie z mojego podwórka, z rozmów wynika, że jednak u nas ludzie chcą by było dobrze (aczklowiek bez przegięć cenowych, bo czasami zdarzają się kwiatki ewidentne);
te pozostałe problemy, to chyba jednak bardziej na wew. podwórku, no bo dla sądu liczy się biegły, z ktorym mu się dobrze współpracuje (nie ma mobaw, by oprzeć się na jego opinii); lubie gdy mam takie opinie, że uzasadnienie prawie spraowadza się tylko do odwołania do niej :) a mam takich pojedynczych ulubieńców :) no i jeszcze z obserwacji to mi jakoś wychodzi, że jest deficyt biegłych, a nie nadmiar, ale jak tu sobie piszemy różnie się w róznych miejscach dzieje :)
pozdrawiam odpowiedzialnych biegłych
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 20648
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez TDK » czwartek, 19 maja 2011, 11:06

Sąd czasem musi wyręczyć ekspertów
Dwóch biegłych odmówiło wyceny programu komputerowego, więc sąd ich wyręczył

Jak widać można i tak :]

Sąd czasem musi wyręczyć ekspertów
TDK
 

Postprzez Rafalski » czwartek, 19 maja 2011, 20:57

Mam wrażenie, że tu nie trzeba było wiedzy specjalnej, tylko trochę logiki i zdrowego rozsądku. Dzięki temu sprawa jest załatwiona, biegli nie zgarnęli paru tysięcy za drogocenną opinię - same plusy :)
Rafalski
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 58
Dołączył(a): środa, 8 października 2008, 22:32
Lokalizacja: Gdańsk
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez Orlando » środa, 8 lutego 2012, 22:24

Pozwólcie, że skieruję dyskusję na pewien praktyczny problem który się niedawno ujawnił. Otóż opisywane w tym wątku problemy z biegłymi lekarzami zaowocowały tym, że pewien przedsiębiorca (jednoosobowa działalność gospodarcza) spostrzegł że tworzy to pewną niszę na rynku usług oraz że obowiązuje § 8 rozporządzenia o wynagradzaniu biegłych i za jego pomocą można obejść ograniczające skandalicznie niskie stawki za pracę biegłych lekarzy.

Skierował on do sądów ofertę, w której twierdzi, że reprezentuje zespół niezależnych lekarzy ekspertów niebędących biegłymi z list SO i że zespół wydaje opinie w 3 tygodnie. Zespół nie ma żadnej formy prawnej. Podał też cennik (pisemna główna kosztuje 650 netto, ustna - mniej więcej tyle samo). Sędziowie to łyknęli i pod postanowieniami o powołaniu biegłego piszą zarządzenia: skierować akta do ...(i tu pada firma tego przedsiębiorczego pana). Opinię sąd dostaje rzeczywiście bardzo szybko, podpisaną przez lekarza oraz przez wspomnianego przedsiębiorcę + rachunek wystawiony zgodnie z cennikiem + delikatne przypomnienie o § 8 rozporządzenia. Referendarze też to łyknęli i piszą postanowienia: "przyznać wynagrodzenie [firma]" oczywiście w całości zgodnie z rachunkiem (tylko za ustną nie chcą dawać aż tyle). A według mnie facet nie jest "jednostką organizacyjną", tylko co najwyżej pośrednikiem pomiędzy sądem a biegłym spoza listy. Sądzę że możnaby wynagrodzić samego biegłego, na podstawie § 4 a nie § 8 rozporządzenia. Biegły zaś - jeśli jest związany jakąś umową z pośrednikiem - powinien sam się z nim rozliczyć. Skądinąd wiem, że przedsiębiorca ów niedawno zarejestrował spółkę komandytową. Uważam jednak że nawet jak przyśle rachunek wystawiony przez sp.kom. to nadal nie można go uznać za jednostkę, o której mowa w § 8.

A co wy o tym sądzicie?
Orlando
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 529
Dołączył(a): piątek, 29 lipca 2011, 10:20
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez suzana22 » środa, 8 lutego 2012, 22:47

mpałka napisał(a): Sądzę że możnaby wynagrodzić samego biegłego, na podstawie § 4 a nie § 8 rozporządzenia.


Zawsze można tak spróbować, tyle że uczciwość wymagałaby, żeby jeszcze przed zleceniem opinii o zamiarze takiego wynagradzania poinformować tego przedsiębiorczego pana i biegłych, którzy będą opiniować.
Obawiam się jednak, że po takiej informacji może im przejść gotowość do wydania opinii w dwa tygodnie :twisted:
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 8634
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez Harry » czwartek, 9 lutego 2012, 12:36

sponn napisał(a):Czyli wynagrodzenie za wykonana prace - stawka godzinowa, materialy czyli koszty tuszu, papieru, etc oraz inne wydatki - czyli wlasnie ewentualny dojazd + przesylka akt.

Nalezy się jak najbardziej ale tylko i wylacznie w zakresie "niezbednym do wydania opinii". Skoro biegla nie sporzadzila opinii (odeslala akta bez jej sporzadzenia) to nie ma prawa zadac zwrotu kosztow odeslania akt.


Ja miałem ostatnio taką sytację, że wyznaczyem biegłego z listy do sporządzenia opinii. Zaraz odesłał akta z pismem sporządzonym w pretensjonalnym tonie, że on ma kilkanaście innych opinii zleconych, a w ogóle to powinienem do niego najpierw zadzwonić. Dołaczył też rachunek za 3 godziny po maksymalnej stawce za "czas dojazdu z domu na pocztę po akta i aby je odesłać" oraz zwrot kosztów przesyłki i materiałów. Skoro nie wykonał pracy to nie zwróciłem mu nawet kosztów przesyłki, bo składajac wniosek o wpisanie na listę winien liczyć się z tym, że może zostać wyzanzcony i może prowadzic korespondencję z sądami. Dla mnie taki rachunek na ponad 100,00 zł. w wystuacji odmowy sporządzenia opinii to szczyt bezczelności.
Avatar użytkownika
Harry
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 530
Dołączył(a): sobota, 22 grudnia 2007, 16:14

Postprzez Orlando » sobota, 11 lutego 2012, 19:08

suzana22 napisał(a):uczciwość wymagałaby, żeby jeszcze przed zleceniem opinii o zamiarze takiego wynagradzania poinformować tego przedsiębiorczego pana i biegłych, którzy będą opiniować.
Obawiam się jednak, że po takiej informacji może im przejść gotowość do wydania opinii w dwa tygodnie :twisted:


To prawda. Tak samo uczciwie byłoby przez powołaniem biegłego w ten sposób, zapytać strony czy zgadzają się na daną stawkę.

Swoją drogą, to byłby najlepszy sposób wynagradzania biegłych: oferta -> akceptacja -> robota -> rachunek. Oczywiście pod warunkiem że zwolnienie od kosztów w zakresie wydatków byłoby tymczasowe tzn. polegałoby na odroczeniu, rozłożeniu na raty itd.
Orlando
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 529
Dołączył(a): piątek, 29 lipca 2011, 10:20
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Biegli sądowi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość