DLACZEGO CHCEMY AWANSÓW POZIOMYCH??

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

Postprzez dorota » czwartek, 10 kwietnia 2008, 19:44

Bielawy1 napisał(a):Brawo,brawo, brawo, co za odwaga na tym forum?, popieram, wspieram i pozdrawiam


Ale przecież wielu z nas twierdzi, iż awans poziomy w aktualnym brzmieniu przepisów nie jest dobry :) Ale nie dlatego że sam w sobie jest zły - ale zła jest koncepcja tegoż awansu (czyli potocznie czy się stoi czy się leży, po 15 latach awans się należy :mrgreen: )
Ja, jak wielu innych z nas jestem za awansem poziomym, ale tylko przy istnieniu konkretnej weryfikacji i oceny takich osób starających się o awans.
Avatar użytkownika
dorota
Junior admin
Junior admin
 
Posty: 894
Dołączył(a): piątek, 26 października 2007, 20:25

Postprzez iga » czwartek, 10 kwietnia 2008, 19:49

Bielawy1 napisał(a):
witoldw1 napisał(a):Nie,nie i jeszcze raz nie dla awansu poziomego. Co to zresztą znaczy awans pozimy? To taki sam oksymoron jak demokracja socjalistyczna.Albo się awansuje albo nie. Poczytajcie sobie zreszta wypowiedzi Pana ministra ,który opowiada spoleczeństwu bajdy ile to będzie mógł zarobić od lipca sędzia.ale ilu z nas rzeczywiście tyle zarobi? W rejonie sadzą SSR ,w okręgu SSO a w apelacji SSA.I niech tak zostanie. Kto z was posądza Ziobrę o to ,ze chciał nam zrobić dobrze a nie doprowadzic do konfliktów w środowisku i otworzyć sobie drogę do promowania wiernych tak jak to mialo miejsce w prokuraturze? Sędzia ma godnie zarabiać bez fikcyjnych awansów.


Brawo,brawo, brawo, co za odwaga na tym forum?, popieram, wspieram i pozdrawiam


To może poprze też Pani zmiany systemowe? Bo ich zaproponowanie również wymagało nie lada odwagi. Zapraszam do działu projekty - USP. Zwłaszcza "organy sądów" i "droga awansu" (nie poziomego).
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 13362
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez uksc » czwartek, 10 kwietnia 2008, 20:02

Ja już się wypowiadałem na ten temat w wątku - weto do noweli USP (niektórzy prawie mały linczyk gotowi byli mi za to robić :razz: ).

Powtórzę, że w obecnej formie tak zwane awanse poziome stanowią udogodnienie wyłacznie dla tych sędziów, którym nieiwle się chce. Ci którzy nie mogli z różnych względów (np. umieszczenie w "nieawansowym" wydziale lub praca w odległym od SO lub SA sądzie ) ale byli ambitni, solidni i dobrze pracujący będą znowu pokrzywdzeni bo tak zwany awans nie wyróżni ich pozytywnie w żaden sposób skoro jego podstawą co do zasady będzie osiągnięcie odpowiedniego stażu, a nie pozytywna ocena ich pracy. Jak nagrodę dostają wszyscy tak solidni jak i niesolidni to naprawdę nie dostaje jej nikt !!!!

Dodatkowo co jest niezmierne istotne te tzw. awanse poziome i wszelkie kolejne stawki awansowe stanowią zawsze przeszkodę dla podwyższania wynagrodzenia podstawowego, a więc godzą w najmłodszych sędziów.

I wreszcie ci którzy liczą na utrzymanie awansów poziomych w swej naiwności nie powinni wierzyć, że po ich uzyskaniu uzyskają jeszcze stawki awansowe jako SO lub SA. Tego chyba nikt nie planował i niektórzy uważają, że ustawa nie jest całkiem jasna w tej kwestii i już dziś nie daje takich mołziwości. Zobaczycie, że gdyby awanse zostały wykluczenie możliwości nabycia stawek awansowych nastąpi nimktokolwiek je nabędzie.

Gdyby awanse miały zostać powinny odbywać się ze wszystkim wymogami jakie obowiązują przy normalnym awansie (tylko bez oceny zgromadzenia) , czego konsekwencją powinno byc to, że później przy zgłoszeniu się na ogłoszenie o wolnym etacie procedura dla tych osób nie jest już powtarzana jest tylko głosowanie na zgromadzeniu oraz, że takie osoby mogą orzekać w SO lub SA bez ograniczeń wyłącznie na podstawie delegacji prezesa właściwego sądu bez jakiejkolwiek zgody i ingerencji MS.
uksc
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 748
Dołączył(a): czwartek, 18 października 2007, 09:57

Postprzez iga » czwartek, 10 kwietnia 2008, 20:17

a ja myślę, że naiwny ten kto wierzy, że zabrano awanse poziome po to by dać "godne" podwyżki :mrgreen:

[ Dodano: Czw Kwi 10, 2008 8:19 pm ]
A co do samych awansów poziomych - popieram argumentację doroty. Awans poziomy nie musi - i nie powinien - oznaczać automatu.
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 13362
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez AQUA » czwartek, 10 kwietnia 2008, 21:05

arczi napisał(a):coś mi się wydaje, że tego ministra już niedługo to wyzwanie przerośnie i sam zrezygnuje. Wtedy jego nastepca wymyśli oczywiście plan awaryjny. Proponuję: opcja zerowa czyli wszystkie akta do kosza bo sędziów wystarczy tylko na nowy wpływ :wink: . Chyba, że wtedy częśc adwokatów wezmą w kamasze i wydadzą nakaz sądzenia :razz:


arczi,

ja też tak myślę !!!

Pozdrawiam :wink:
AQUA
VIP
VIP
 
Posty: 7450
Dołączył(a): środa, 6 lutego 2008, 16:46

Postprzez K.Ierownik » czwartek, 10 kwietnia 2008, 21:11

uksc napisał(a):Ja już się wypowiadałem na ten temat w wątku - weto do noweli USP (niektórzy prawie mały linczyk gotowi byli mi za to robić :razz: ).

Powtórzę, że w obecnej formie tak zwane awanse poziome stanowią udogodnienie wyłacznie dla tych sędziów, którym nieiwle się chce. Ci którzy nie mogli z różnych względów (np. umieszczenie w "nieawansowym" wydziale lub praca w odległym od SO lub SA sądzie ) ale byli ambitni, solidni i dobrze pracujący będą znowu pokrzywdzeni bo tak zwany awans nie wyróżni ich pozytywnie w żaden sposób skoro jego podstawą co do zasady będzie osiągnięcie odpowiedniego stażu, a nie pozytywna ocena ich pracy. Jak nagrodę dostają wszyscy tak solidni jak i niesolidni to naprawdę nie dostaje jej nikt !!!!

Dodatkowo co jest niezmierne istotne te tzw. awanse poziome i wszelkie kolejne stawki awansowe stanowią zawsze przeszkodę dla podwyższania wynagrodzenia podstawowego, a więc godzą w najmłodszych sędziów.



I wreszcie ci którzy liczą na utrzymanie awansów poziomych w swej naiwności nie powinni wierzyć, że po ich uzyskaniu uzyskają jeszcze stawki awansowe jako SO lub SA. Tego chyba nikt nie planował i niektórzy uważają, że ustawa nie jest całkiem jasna w tej kwestii i już dziś nie daje takich mołziwości. Zobaczycie, że gdyby awanse zostały wykluczenie możliwości nabycia stawek awansowych nastąpi nimktokolwiek je nabędzie.

Gdyby awanse miały zostać powinny odbywać się ze wszystkim wymogami jakie obowiązują przy normalnym awansie (tylko bez oceny zgromadzenia) , czego konsekwencją powinno byc to, że później przy zgłoszeniu się na ogłoszenie o wolnym etacie procedura dla tych osób nie jest już powtarzana jest tylko głosowanie na zgromadzeniu oraz, że takie osoby mogą orzekać w SO lub SA bez ograniczeń wyłącznie na podstawie delegacji prezesa właściwego sądu bez jakiejkolwiek zgody i ingerencji MS.


No cóż, kolegów z emesu najtrudniej jest przekonac. :mrgreen: Juz kiedyś o tym dyskutowaliśmy. Pozdrawiam adwersarza. :grin:
K.Ierownik
 

Postprzez uksc » czwartek, 10 kwietnia 2008, 22:31

K.Ierownik napisał(a):
No cóż, kolegów z emesu najtrudniej jest przekonac. :mrgreen: Juz kiedyś o tym dyskutowaliśmy. Pozdrawiam adwersarza. :grin:


Jak widzę grunt to rewolucyjny zapał. Kto nie myśli tak jak Ty to z MS. Ale przyjmując Twój tok rozumowania sporo tych msiaków się tu nazbierało na czele z Dorotą, który też nie zgadza się z automatem przy przyznawaniu awansów poziomych (czyżby na koniec i Dorota okazał się tylko podstawionym agentem MS). A może to Ty nim jesteś skoro promujesz bezkrytycznie ewidentnie złe dla dużej części sędziów przepisy :wink: ?

A serio jak chce bronić jakiegoś rozwiązania to nie można zasklepiać się na argumenty innych tylko przedstawiać rozwiązania, które ewidentnie złe przepisy poprawią. I te propozycje powinny być przedstawiane teraz, bo prawdziwa niesprawiedliwość nastąpi wówczas gdy pierwszy rzut sędziów załapie się na automatyczne awanse poziome na obecnej zasadzie - czy się stoi czy się leży awans poziomy się należy -, ale dla kolejnych w ramach obostrzeń, które dotykają nas na każdym kroku wprowadzi się już kryteria awansu (podobnie było z awansami nauczycieli). Jeśli mają być takie kryteria to od początku i tu jest pole popisu dla iustiti jeśli jej przedstawiciele jeszcze będą uczestniczyć w jakichkolwiek rozmowach.


Nie jestem naiwny, bo nie sądzę, że za likwidację awansów poziomych MS da nam godne podwyżki w tym roku lub w przyszłym. Uważam tylko, że czym więcej stawek awansowych i innych dodatków (niezależnie jak nazwanych) uzależnionych będzie od stażu to stanowiło to będzie zawsze przeszkodę do podwyższania płacy podstawowej bo zawsze jej podwyższenie będzie pociągało znaczne wydatki związane z tymi stawkami. Dla sędziów młodych ważna jest wysokość pensji dziś, co tym asesorom nominowanym wczoraj po tym, że w 2023 dostaną awans poziomy ????????? A przepisy zmienią się ze 4 razy (przy pełnej kadencji sejmu przez ten czas będą 4 rządy. Ile razy zmieniano podstawy wynagrodzeń przez ostatnie 15 lat od 1993 r. (wtedy była chyba średnia w przedsiębiorstwach podstawą naliczania jeszcze)
uksc
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 748
Dołączył(a): czwartek, 18 października 2007, 09:57

Postprzez seb » czwartek, 10 kwietnia 2008, 22:46

iga napisał(a):a ja myślę, że naiwny ten kto wierzy, że zabrano awanse poziome po to by dać "godne" podwyżki :mrgreen:

[ Dodano: Czw Kwi 10, 2008 8:19 pm ]
A co do samych awansów poziomych - popieram argumentację doroty. Awans poziomy nie musi - i nie powinien - oznaczać automatu.


Z tego co pamiętam to "ziobrowskie" usp wcale nie przewiduje w tym zakresie automatu - prezydent może powolać bądż nie w awansie poziomym.
seb
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 232
Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2008, 13:07
Lokalizacja: malopolska

Postprzez Karl von Stein » czwartek, 10 kwietnia 2008, 23:58

Walkę o zachowanie awansów poziomych uważam za sprawę drugorzędną. Naszym zasadniczym postulatem powinno być żądanie zapewnienia godnego wynagrodzenia sędziemu sądu rejonowego w podstawowej stawce awansowej. Jeżeli wywalczymy godne wynagrodzenie dla sędziego sądu rejonowego, to kwestią wtórną będzie dyskusja o awansach poziomych czy pionowych, wysokości stawek awansowych, ich liczbie oraz zróżnicowaniu płacowym w zależności od zajmowanego stanowiska w strukturze sądów. Najważniejsze jest odwrócenie dotychczasowej filozofii ustalania wynagrodzeń sędziowskich, która obecnie sprowadza się do zapewnienia godnego :?: wynagrodzenia sędziemu dopiero pod koniec jego pracy zawodowej, i to tylko pod warunkiem, że dojdzie do stanowiska sędziego w sądzie apelacyjnym lub SN, a późnej – jak dożyje – „dobrodziejstwo” stanu spoczynku. :evil:
Warto też zwrócić uwagę na to, że w ramach „skutecznie” prowadzonego nadzoru administracyjnego, stosując wytyki, można opóźnić nabycie stawek awansowych oraz zablokować możliwość awansu (poziomego lub pionowego). :evil: Jeżeli walczymy o niezależność władzy sądowniczej, to nie możemy władzy wykonawczej dawać do ręki środków, które będą mogły stanowić element nacisku na sędziów.
Karl von Stein
 

Postprzez bladyswit » czwartek, 10 kwietnia 2008, 23:58

A może zamiast awansów poziomych - zamiast ssr, sso i ssa - niech bedzie po prostu SĘDZIA (tak zresztą jest w Konstytucji, o ile mnie pamięć nie myli). A że orzeka w takim , a nie innym Sądzie ? Przecież nie musi się od razu inaczej nazywać ? Czy mamy adwokatów rejonowych i apelacyjnych ? Albo czy są różne szczeble dla posłów ?

Wynagrodzenie zasadnicze niech będzie na równym poziomie, różnicowane stażem pracy. Po co tworzyć SZTUCZNE wewnętrzne podziały ? Wtedy zgoda na rezygnację z awansów poziomych ...

Tylko co na to sędziowie z wyższych instancji ?
Avatar użytkownika
bladyswit
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 5230
Dołączył(a): sobota, 7 lipca 2007, 15:19
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez elew » piątek, 11 kwietnia 2008, 00:00

zgadnij

poza tym cała dyskusja bije w próżnię -gdyż rząd robi co chce, a nas ma w głębokim poważaniu i misji
Avatar użytkownika
elew
VIP
VIP
 
Posty: 1190
Dołączył(a): sobota, 15 grudnia 2007, 22:49
Lokalizacja: Praga

Postprzez bladyswit » piątek, 11 kwietnia 2008, 00:06

mission impossible
Avatar użytkownika
bladyswit
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 5230
Dołączył(a): sobota, 7 lipca 2007, 15:19
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez falkenstein » piątek, 11 kwietnia 2008, 00:23

bladyswit napisał(a):A może zamiast awansów poziomych - zamiast ssr, sso i ssa - niech bedzie po prostu SĘDZIA (tak zresztą jest w Konstytucji, o ile mnie pamięć nie myli). A że orzeka w takim , a nie innym Sądzie ? Przecież nie musi się od razu inaczej nazywać ? Czy mamy adwokatów rejonowych i apelacyjnych ? Albo czy są różne szczeble dla posłów ?

Wynagrodzenie zasadnicze niech będzie na równym poziomie, różnicowane stażem pracy. Po co tworzyć SZTUCZNE wewnętrzne podziały ? Wtedy zgoda na rezygnację z awansów poziomych ...

Tylko co na to sędziowie z wyższych instancji ?



Ja mimo wszystko uważam że powinno być jakieś zróżnicowanie, ale nie pod względem tego w jakim sądzie orzeka, tylko pod względem doświadczenia i umiejętności. Ja tez uwazam, że sedzia jest tylko jeden i praktyka ponownego mianowania na sędziego po awansie "pionowym" nie ma oparcia w konstytucji. Dlatego Sędzia powinien być tylko az mianowany, a potem co najwyżej honorowany wyższym stopniem, dajacym przede wszystkim większe uprawnienia, i ewentualnie dodatek do wynagrodzenia.

Sędzia w sądzie rejonowym, po ilus tam latach nienagannej służby powinien mieć prawo złożenia wniosku o powołanie go na wyższy stopień sędziowski. Przed powołaniem mimo wszystko winien podlegać merytorycznej ocenie, przez KRS, i z pominięciem wizytatorów ze swego okręgu. Powinna przy tym obowiazywac zasada że w trakcie kontroli ustala sie nie to czy ta osoba się nadaje, ale czy są jakiekolwiek powody by odmówić jej awansu. Od negatywnej oceny powinna być możliwość odwołania. Jeżeli zaś KRS stwierdzi że "nihil obstat" taki ktos pownien otrzymywać rangę Starszego Sędziego (i np gronostajowe obszycie do kołnierza togi :razz: ). Starszy sędzia mógłby być następnie delegowany do obsadzania składów w sądach odwoławczych, rozpoznających odwołania od orzeczeń sądów rejonowych. Jednocześnie, przy założeniu ze rejon jest jedyną pierwsza instancją, orzekałby w składzie 3-osobowym (ławniczym lub zawodowym) w sprawach trudniejszych, właściwych sądowi okręgowemu. Najbardziej doświadczonym starszym sędziom mogłoby byc powierzane stanowisko sędziów sądów kasacyjnych (może obsadzałoby je zgromadzenie?), które zastąpiłyby dzisiejsze sądy apelacyjne w rozpoznawaniu kasacji od wyroków sądów odwoławczych
Ostatnio edytowano piątek, 11 kwietnia 2008, 08:53 przez falkenstein, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
falkenstein
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 11597
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez iga » piątek, 11 kwietnia 2008, 00:34

Po namyśle uksc przyznaję Ci rację. Te stawki, "awanse" i tym podobne bzdury wymyślone są po to by nas zatrzymać w tym zawodzie. By nas kusić tymi "podwyżkami", mamić, że to się jednak finansowo opłaca. Że warto poczekać, nie uciekać do adwokatury - bo będzie stawka, "awans". A tak naprawdę to się nie opłaca :sad:
Więc niech biorą sobie te "awanse" . Jak im zostanie garstka ludzi do roboty to się może opamiętają. W takiej sytuacji to nawet nie opłaca się przemęczać, wyrabiać "200% normy" dla jakiejś głupiej stawki 5% i lepiej się obijać, nawet za cenę dyscyplinarek.
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 13362
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez K.Ierownik » piątek, 11 kwietnia 2008, 01:09

Przypominam wszystkim, że nie mamy alternatywy: awanse poziome albo wysokie wynagrodzenia, ale mamy nastepującą alternatywę: awanse poziome albo gest Kozakiewicza. Wybieram awanse z dobrodziejstwem inwentarza. Trudno mi też zrozumiec co złego jest w tym, że co 5 lat sędziowie otrzymywaliby podwyżkę wynagrodzeń.
K.Ierownik
 

Postprzez kreska » piątek, 11 kwietnia 2008, 08:45

A ja popieram możliwości awansu poziomego. Ci,którzy są przeciw zapomnieli o sędziach orzekających w wydziałach, dla których wprost nie ma odpowiedników w SO. Nie są oni ani głupsi ani bardziej leniwi ani bardziej predestynowani do orzekania w sprawach "łatwych". Ja jestem właśnie takim sędzią. Mam 15 lat pracy na stanowisku sędziego w rejonie. Zarządzam specyficznym wydziałem, jestem uważana za specjalistę w swojej dziedzinie, mam dodatkowe obowiązki związane ze szkoleniem aplikantów, którego nikt nie chce wziąć, bo sie na tym słabo ( lub w ogóle) zna i - co najważniejsze- lubię swoją działkę i nie chce tego zmieniać. Nie zamierzam na siłę szukać miejsca dla siebie wyżej - tak jak to teraz muszą czynić wieczystoksięgowi, rodzinni czy - szeroko pojęci - gospodarczy. Uważam jednak,że powinno nam się dać satysfakcję w postaci tytułu SSO i - co za tym idzie - umożliwić odejście w stan spoczynku z odpowiednim wynagrodzeniem. Trzecia stawka awansowa w rejonie tego nie załatwi. A mitem jest możliwość awansowania pionowego do SO i pozostanie w rejonie. Nikomu się to chyba jeszcze nie udało, sprostujcie mnie jeżeli jestem w błędzie!
Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast
trzęsą się portki pętakom...(K.I.Gałczyński)
Avatar użytkownika
kreska
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 999
Dołączył(a): czwartek, 7 lutego 2008, 10:35

Postprzez kzawislak » piątek, 11 kwietnia 2008, 10:15

bladyswit napisał:

Tylko co na to sędziowie z wyższych instancji ?

Z pewnością są przeciw…. i wydaje mi się to naturalne. Większość z nich uzyskała awans dzięki solidnej pracy (wyjątki – wszyscy je znamy – jedynie potwierdzają regułę) i nie ma nic zdrożnego w tym, że oczekują z tego tytułu wyższego wynagrodzenia. Inną kwestią jest zmiana optyki. Tam na górze kwestia godziwych zarobków sędziów nie jest już tak palącym problemem.
Zgadzam się z Karl von Stein , że naszym zasadniczym postulatem powinno być żądanie zapewnienia godnego wynagrodzenia sędziemu rejonowemu w podstawowej stawce awansowej. A także z UKSC, że tzw. awanse poziome i wszelkie kolejne stawki awansowe stanowią zawsze przeszkodę dla podwyższania wynagrodzenia podstawowego, a więc godzą w najmłodszych sędziów. Otrzymując wynagrodzenie w wysokości dajmy na to trzykrotnej średniej krajowej nie będziemy potrzebowali dodatkowych awansów. Przy takim rozwiązaniu widzę jedynie potrzebę dodatkowego wynagrodzenia za pracę w dziwnych porach. Przeciwnicy takich gratyfikacji, niech na ochotnika zgłoszą się do pełnienia takich dyżurów (dla jasności dodam, że na szczęście poza dyżurami poniedziałkowymi nie muszę pełnić innych).
Na koniec jednak smutna konkluzja. Jeżeli mam wybierać, jak to obrazowo przedstawił K.Ierownik , awanse poziome albo gest Kozakiewicza, to zgadnijcie, co wybiorę?
kzawislak
 

Postprzez suzana22 » piątek, 11 kwietnia 2008, 20:57

Sędzia w sądzie rejonowym, po ilus tam latach nienagannej służby powinien mieć prawo złożenia wniosku o powołanie go na wyższy stopień sędziowski. Przed powołaniem mimo wszystko winien podlegać merytorycznej ocenie, przez KRS, i z pominięciem wizytatorów ze swego okręgu. Powinna przy tym obowiazywac zasada że w trakcie kontroli ustala sie nie to czy ta osoba się nadaje, ale czy są jakiekolwiek powody by odmówić jej awansu. Od negatywnej oceny powinna być możliwość odwołania. Jeżeli zaś KRS stwierdzi że "nihil obstat" taki ktos pownien otrzymywać rangę Starszego Sędziego (i np gronostajowe obszycie do kołnierza togi :razz: ). Starszy sędzia mógłby być następnie delegowany do obsadzania składów w sądach odwoławczych, rozpoznających odwołania od orzeczeń sądów rejonowych.


Uważam, że pomysł autora tych słów jest dobry i zgodny z obowuiązujcą Konstytucją. To sędzia właśnie wyższy stopniem winien być delegowany do orzekania w instancji odwoławczej, a nie żeby owa delegacja poprzedzała awans do sądu wyższego stopnia, jak to jest dzisiaj. Konstytucja posługuje się pojęciem ,,sędzia'' a nie sędzia rejonowy, okręgowy czy apelacyjny i to sędzia ma mieć godne wynagrodzenie. Za punkt wyjścia ustalania godnego wynagrodzenia winno być przyjęte wynagrodzenie sędziego w rejonie.

Moim zdaniem winniśmy walczyć po pierwsze o to, żeby wynagrodzenie sędziego było kształtowane w odniesieniu do obiektywnego miernika, jakim jest średnie wynagrodzenie w gospodarce, a po drugie, żeby ta wielkość była pomnożona przez odpowiednio wysoki wspólczynnik, stały dla sędziego w ogóle. Sędzia wyższy stopniem, o którym wyżej mowa z racji tego wyższego stopnia winien mieć swe wynagrodzenie powiększone o dodatkowe pieniądze właśnie z racji, że awansował. Jest natomiast rzeczą wtórną, jakim słowem nazwiemy ten awans (wyższy stopień). Podkreślam, że w żadnym razie nie chodzi o to, żeby dzisiejsi sędziowie wyżej niż rejonowi na reformie mieli stracić finansowo czy prestiżowo, ale o to, żeby najmłodsi stażem w tym zawodzie i ich rodziny nie żyli w warunkach, które są nieodpowiednie dla osoby orzekającej w imieniu Rzeczpospolitej i które narażają go na patologiczne zachowania.

Oczywiście dobrze by było, gdyby uczestnicy tego forum opracowali spójny i szczegółowy projekt reformy usp (czy nowej ustawy w tej materii) i podali go na tacy ministrowi, ale jest to chyba po prostu nierealne. Szczegółami powinni się po prostu zająć dobrzy legislatorzy. Myślę, że natomiast jesteśmy w stanie i powinniśmy opracować ogólne założenia owej reformy, spopularyzować je przynajmniej w środowisku sędziowskim i walczyć o to, żeby te założenia zostały przyjęte przez MS, który podejmie inicjatywę ustawodawczą.
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 8377
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez gzrech » sobota, 12 kwietnia 2008, 20:08

Bierzmy przykład na przykład;) z Francji. Tam sędziowie zarabiają tyle samo niezależnie od instancji w której orzekają. Nie ma wtedy parcia na wydawanie takich wyroków żeby tylko nie byuły uchylone - bo nie będzie awansu do kolejnej instancji.
Stanowiska są kadencyjne w tym rozumieniu, że w danym mieście i danej instancji pracujesz kilka lat i zmiana - ma to zapobiegać tworzeniu się bliższych znajmości na niwie zawodowej pomiędzy sędziami, prokuratorami i adwokatami.
Moim zdaniem warta przemyślenia sprawa.
gzrech
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 403
Dołączył(a): niedziela, 30 grudnia 2007, 17:32

Postprzez P » niedziela, 13 kwietnia 2008, 11:27

Awans a orzekanie w sądzie wyższej instancji to dwie różne sprawy. Jedno nie musi się z drugim pokrywać. I chyba nawet w sumie nie powinno.
"Anegdota opowiada, że młynarz, któremu urzędnicy królewscy zabrali młyn, oświadczył, że idzie do Berlina, bo - powiadał - »są jeszcze sędziowie w Berlinie«". Józef Bocheński "Sto zabobonów"
P
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 268
Dołączył(a): piątek, 11 stycznia 2008, 00:27
Lokalizacja: okręg zamojski

Poprzednia strona

Powrót do AWANSE POZIOME - kolejne akcje !!!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron