NOWY AWANS POZIOMY I CZYTELNE KRYTERIA AWANSU

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

Postprzez sponn » piątek, 27 listopada 2009, 22:12

suzana22 napisał(a):Co do kwestii, czy poddawanie ocenie poszczególnych sędziów jest sprzeczne z niezawisłością sędziego, co niektórzy z nas wprost podnoszą, to od jakiegoś czasu mam zasadniczy problem z pozytywną odpowiedzią na to pytanie :oops: , bo.., jeśli jest sprzeczne ocenianie co do zasady, to... także sprzeczne w przypadku oceny w związku z awansowaniem sędziego do sądu wyższego rzędu... :roll: Ja w każdym razie takiego rozumowania w sposób zborny i sensowny obronić nie jestem w stanie...


Suzana w niezawislosc godza oceny powszechne i stale. Podnosi to TK w swoim orzeczeniu dotyczacym asesorow.

A z drugiej strony kryteria awansu jakies musza byc. Nie wiem czy akurat takie jak pisze jarocin...

Nie mozemy sie zgodzic na oceny powszechne i permanentne a wiec w takim ksztalcie w jakim byly proponowane przez ministerstwo. Jezeli zostana wprowadzone w takim ksztalcie to bedziemy mieli zamiast sadow obozy pracy...

Natomiast faktycznie jezeli chodzi o kryteria awansu do wyzszej instancji to moze i sluszna droga byloby ocenanie sedziego, ale tylko i wylacznie na jego wniosek. Wiadomo ze prowadzi to do wyscigu szczurow ale z drugiej strony osoby biora w tym udzial na wlasne zyczenie...
sponn
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 591
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2008, 18:49
Lokalizacja: lubelskie

Postprzez ujw » piątek, 27 listopada 2009, 22:13

censor napisał(a):
ujw napisał(a):jestem przerażona tym jak widzi sędziów censor... znam osoby, które odmówiły propozycji awansu do SO... do SA.. do SN.. czy też delegowaniu do sądu wyższej instancji.... z różnych względów... a czasem w ogóle się nie tłumacząc ze swojej decyzji... i co... nie zauważyłam, żeby byli traktowani jak nieudacznicy... a jeżeli ktoś tak o nich myśli/mówi, to oni się tym nie przejmują... bo inne rzeczy są dla nich ważne... problem ma oceniający :roll: ... naprawdę! dziwne? ale prawdziwe ... ludzie są różni...
uważam censor, że chcesz nas wepchnąć w jakąś jedną szufladkę... a ja się nie dam :wink: (i nie jestem sama :cool: )

Nie rozumiem zarzutu i proszę o jego uzasadnienie.


sugerujesz, a w zasadzie mówisz wprost, że będziemy pod presją poddania się ocenianiu... i sami dobrowolnie tej presji się poddamy i tylko dlatego, że taki system ocen będzie istniał w ramach awansów poziomych, wejdziemy w wyścig szczurów...bo inaczej wyjdziemy na nieudaczników... ja się z takim uogólnieniem nie zgadzam i nie widzę żadnych zagrożeń w dobrowolnych ocenach... jeżeli nie poddanie się ocenie nie będzie podlegać (sic!) ocenie negatywnej.. to spox! proszę bardzo... kto chce.. to ma

Romi 5! :mrgreen:
ujw
 

Postprzez ropuch » piątek, 27 listopada 2009, 22:17

Ja podobnie jak ujw pomysłu nie mam jeszcze przemyślanego.

Na pierwszy rzut oka jest ok. Mnie więcej.

Dodałbym do tego tylko jeżeli się da to trzeba wymysleć jasne kryteria na zasadzie ile punktów za co, to raz;
Z tym korpusem wizytatorów z SN to bym nie przesadzał ma t swoje zalety ale ma tez i wady. Osobiście wstarczali by mi wizytatorzy powoływanie na dwuletnia kadencję przez Prezesa S.A. z grona sędziów S.A. i może też S.O.

Z argumentami censora tym razem sie nie zgodzę bo takie ocny awansowe mamy i teraz, podobnie jak wyscig szczurów tylko obecnie odbywa się on bez żadnych zasad i reguł.

Miro jeżeli już ktoś ma mi wyrabiać opinię nieudacznika i lenia to chyba jednak wolę żeby to było na podstawie jakichs punktów niż zwyczajnie"na gębę" jak obecnie.

W każdym razie rzecz warta zastanowienia. Tylko becnych poziomk bym do teg nie mieszał.

[ Dodano: Pią Lis 27, 2009 9:19 pm ]
Ruda, ale myslę, że Jarozcnowi chodzi właśnie o to żeby te "punkty" to były kryteria awansu.
ropuch
 

Postprzez censor » piątek, 27 listopada 2009, 22:26

ujw napisał(a):
censor napisał(a):
ujw napisał(a):jestem przerażona tym jak widzi sędziów censor... znam osoby, które odmówiły propozycji awansu do SO... do SA.. do SN.. czy też delegowaniu do sądu wyższej instancji.... z różnych względów... a czasem w ogóle się nie tłumacząc ze swojej decyzji... i co... nie zauważyłam, żeby byli traktowani jak nieudacznicy... a jeżeli ktoś tak o nich myśli/mówi, to oni się tym nie przejmują... bo inne rzeczy są dla nich ważne... problem ma oceniający :roll: ... naprawdę! dziwne? ale prawdziwe ... ludzie są różni...
uważam censor, że chcesz nas wepchnąć w jakąś jedną szufladkę... a ja się nie dam :wink: (i nie jestem sama :cool: )

Nie rozumiem zarzutu i proszę o jego uzasadnienie.


sugerujesz, a w zasadzie mówisz wprost, że będziemy pod presją poddania się ocenianiu... i sami dobrowolnie tej presji się poddamy i tylko dlatego, że taki system ocen będzie istniał w ramach awansów poziomych, wejdziemy w wyścig szczurów...bo inaczej wyjdziemy na nieudaczników... ja się z takim uogólnieniem nie zgadzam i nie widzę żadnych zagrożeń w dobrowolnych ocenach... jeżeli nie poddanie się ocenie nie będzie podlegać (sic!) ocenie negatywnej.. to spox! proszę bardzo... kto chce.. to ma

Romi 5! :mrgreen:

Tak formułuję taką prognozę
jest w tym pierwiastek hipotetyczno-ocenny, nie przeczę
I uważam że za bardzo dramatyzujesz używając takich okresleń jak "jestem przerażona jak censor widzi sędziów", "Chcesz nas zaszufladkować" itd.
Tymczasem ja protestuję przeciwko sytuacji w której będzie możliwe w prosty sposób właśnie takie szufladkowanie: kto się nie chce oceniać, to słaby i najlepiej wio z zawodu
Być może nie potrafię do końca odczytać Twoich myśli i być może nadajemy na różnych falach
Ja uważam że walczę o to żebyś spokojnie mogła wykonywać swój zawód i żeby nie zaglądano Ci ciągle w gary
I jeśli pamiętam to nie tak dawno wyrażałaś się z entuzjazmem o pewnym artykule prasowym wyciagąjacym na światło dzienne obawy związane z ocenami
Więc jeszcze raz można zapytać: co się stało
skąd ta wolta - tu zdecydowanie widzę że nie jesteś sama
censor
VIP
VIP
 
Posty: 8600
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Postprzez ujw » piątek, 27 listopada 2009, 22:35

censor napisał(a):
ujw napisał(a):
censor napisał(a):
ujw napisał(a):jestem przerażona tym jak widzi sędziów censor... znam osoby, które odmówiły propozycji awansu do SO... do SA.. do SN.. czy też delegowaniu do sądu wyższej instancji.... z różnych względów... a czasem w ogóle się nie tłumacząc ze swojej decyzji... i co... nie zauważyłam, żeby byli traktowani jak nieudacznicy... a jeżeli ktoś tak o nich myśli/mówi, to oni się tym nie przejmują... bo inne rzeczy są dla nich ważne... problem ma oceniający :roll: ... naprawdę! dziwne? ale prawdziwe ... ludzie są różni...
uważam censor, że chcesz nas wepchnąć w jakąś jedną szufladkę... a ja się nie dam :wink: (i nie jestem sama :cool: )

Nie rozumiem zarzutu i proszę o jego uzasadnienie.


sugerujesz, a w zasadzie mówisz wprost, że będziemy pod presją poddania się ocenianiu... i sami dobrowolnie tej presji się poddamy i tylko dlatego, że taki system ocen będzie istniał w ramach awansów poziomych, wejdziemy w wyścig szczurów...bo inaczej wyjdziemy na nieudaczników... ja się z takim uogólnieniem nie zgadzam i nie widzę żadnych zagrożeń w dobrowolnych ocenach... jeżeli nie poddanie się ocenie nie będzie podlegać (sic!) ocenie negatywnej.. to spox! proszę bardzo... kto chce.. to ma

Romi 5! :mrgreen:

Tak formułuję taką prognozę
jest w tym pierwiastek hipotetyczno-ocenny, nie przeczę
I uważam że za bardzo dramatyzujesz używając takich okresleń jak "jestem przerażona jak censor widzi sędziów", "Chcesz nas zaszufladkować" itd.
Tymczasem ja protestuję przeciwko sytuacji w której będzie możliwe w prosty sposób właśnie takie szufladkowanie: kto się nie chce oceniać, to słaby i najlepiej wio z zawodu
Być może nie potrafię do końca odczytać Twoich myśli i być może nadajemy na różnych falach
Ja uważam że walczę o to żebyś spokojnie mogła wykonywać swój zawód i żeby nie zaglądano Ci ciągle w gary
I jeśli pamiętam to nie tak dawno wyrażałaś się z entuzjazmem o pewnym artykule prasowym wyciagąjacym na światło dzienne obawy związane z ocenami
Więc jeszcze raz można zapytać: co się stało
skąd ta wolta - tu zdecydowanie widzę że nie jesteś sama


nie ma żadnej wolty! censor... naprawdę, mam wrażenie, że to jednak nie ja dramatyzuję :wink: jestem przeciwko ocenom z automatu sędziów! jestem też za czytelnymi kryteriami awansu... bo choć on mnie osobiście nie interesuje, to wiem, że wiele osób jest pokrzywdzonych brakiem takich jasnych zasad i awansowaniu z przypadku, lub z rodziny... zresztą awanse dotyczą również osób, które zostają na pierwszej linii... nie jest bez znaczenia, kto rozpoznaje środki odwoławcze... i dla sądów i dla stron...

propozycję jarocina odczytuję jako dotyczącą kryteriów awansowania... nie mam jeszcze konkretnych przemyśleń akurat co do tej prozpozycji... ale co do zasady, odnośnie wprowadzenia jasnych zasad awansowania, których w tej chwili brak, wypowiadam się pozytywnie...
ujw
 

Postprzez adela » piątek, 27 listopada 2009, 22:42

Jesteśmy za jasnymi kryteriami awansu, tak?
Chcemy utrzymania awansu poziomego, tak?
Propozycja jarocina uwzględnia oba postulaty. No chyba, że ktoś uważa, że jedynym kryterium awansu ma być staż pracy. Ale to chyba nie o to chodzi. Jak ktoś ma lepsze propozycje, to niech je przedstawi i to też przedyskutujemy.
Avatar użytkownika
adela
Moderator
Moderator
 
Posty: 6126
Obrazy: 0
Obrazy: 0
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2008, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez gilgamesz » piątek, 27 listopada 2009, 22:51

adela napisał(a):Propozycja jarocina uwzględnia oba postulaty.


No nie do końca, bo nie wiadomo za co te punkty?
gilgamesz
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 1470
Dołączył(a): wtorek, 25 marca 2008, 23:09

Postprzez adela » piątek, 27 listopada 2009, 22:52

A to faktycznie wymaga doprecyzowania jak i wiele innych kwestii.
Avatar użytkownika
adela
Moderator
Moderator
 
Posty: 6126
Obrazy: 0
Obrazy: 0
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2008, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez iga » piątek, 27 listopada 2009, 23:28

ruda napisał(a): Jestem przeciw!!! jakimkolwiek ocenom! od tego jest II instancja...

Dlaczego tak bardzo nie ufamy sami sobie....myśle ,że o awansie winny decydować opinie wizytatorów przedstawione kolegium /skład SO i SR , jak kiedyś/i Zgromadzeniu . To przecież My wybieramy naszych przedstawicieli ,którzy mają nas tam reprezentować. Więc lepiej zaangażować się na tym polu , wybrać właściwych , przy następnych wyborach rozliczyć i docierać do nich w toku kadencji przedstawiając problemy....

Oczywiście kryteria awansu muszą być jasne i klarowne, tak by żadne pozamerytoryczne argumenty nie miały szans przebicia. Reszta należy do Zgromadzenia.
Może jestem optymistką ,ale zauważam że na zgromadzeniach w których ostatnio brałam udział sędziowie uważnie słuchają wypowiedzi wizytatora o kandydatach na stanowisko.
W sytuacji kiedy zgłasza się więcej chętnych na jedno miejsce opinie o dotychczasowym przebiegu służby są jedynym kryterium , nie ma jakiegoś "chciejstwa" "kogoś tam".

Więc może wymagajmy więcej od siebie i innych -szczególnie do tego zobowiązanych.,


jesli chodzi o zgromadzenia to ja w ogóle odeszłabym od tego głosowania bo nie ma dla mnie mniej obiektywanego miernika czyjejś przydatności do zawodu czy na stanowisko niż takie głosowanie, a fakt że KRS powołuje się na ilość głosow na zgromadzeniu jako kryterium rozstrzygające kogo wnioskować prezydentowi do awansu jest dla mnie druzgocące :sad:
Nie mówiąc już o tym, że jak teraz będzie startować po 20 kandydatów na jedno miejsce to po pierwszych pięciu kandydaturach większość sędziów przestanie tego słuchac w ogóle.
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 13275
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez amelius » sobota, 28 listopada 2009, 00:53

Jeżeli panowie z MS twierdzą, że chcą zaaplikować nam oceny, bo to ma motywować sędziów do lepszej pracy, to tym samym zdjęli maskę (jeśli w ogóle kiedykolwiek ją założyli), bo w sposób czytelny pokazują, że oceny mają jednak służyć jako narzędzie kontroli i wymuszania - czyli bat. Sami przynajmniej przyznali się, choć pewnie tego nie chcieli, jakie są ich prawdxiwe intencje. Aż się dziwię, że zechcieli spotkać sie z naszymi przedstawicielami.

Ja im w ogóle nie wierzę i myślę, że zrobili to nie z dobrej woli, tylko dlatego, że uświadomili sobie, że mimo wszystko zaczynamy stanowić jakąś siłę, watłą jeszcze i marną, ale z pewnością część środowiska sędziów przebudziła się i nie będzie już tak łatwo jak dotychczas. I oni to widzą.

A my tej siły (jako całe środowisko) chyba sobie nie uświadamiany, ciągle ustawiamy sie na pozycji zależnych, małych dzieci i do razu chcę wyjaśnić, że nie mam na myśli tych, którzy rozmawiają z MS - bo ja im wszystkim bez wyjątku za heroiczna walkę i wysiłek kłaniam się nisko.

A jeśli chodzi o motywację do pracy, to w całej rozciągłosci popieram to co napisała kazanna - najlepszym sposobem motywowania pracowników, starym jak świat, jest ich godziwe wynagradzanie.

Co do kryteriów awasowych - to nie mam na razie żadnego pomysłu, jedno co przyszło mi do głowy, to też to co kazanna napisała: te czytelne krytera to byt idelany, a taki w rzeczywistości nie istnieje - trzeba mieć tego świadomość.
amelius
 

Postprzez kzawislak » sobota, 28 listopada 2009, 01:11

iga napisał(a):jesli chodzi o zgromadzenia to ja w ogóle odeszłabym od tego głosowania bo nie ma dla mnie mniej obiektywanego miernika czyjejś przydatności do zawodu czy na stanowisko niż takie głosowanie, a fakt że KRS powołuje się na ilość głosow na zgromadzeniu jako kryterium rozstrzygające kogo wnioskować prezydentowi do awansu jest dla mnie druzgocące :sad:


a co w zamian? jeżeli rzeczywiście nie jesteśmy w stanie - przy założeniu reprezentatywności samorządowych organów kolegialnych - podjąć w tym zakresie decyzji, oczywiście na podstawie opinii przedstawionej przez wizytatorów ... to po co właściwie walczymy o zwiększenie uprawnień samorządu?
kzawislak
 

Postprzez iga » sobota, 28 listopada 2009, 01:46

samorząd jest nam potrzebny do pilnowania interesów grupy - ale w indywidualnych sprawach się nie sprawdza, nie jest obiektywny.
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 13275
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kzawislak » sobota, 28 listopada 2009, 01:56

aktualne jest pytanie co w zamian?
kzawislak
 

Postprzez iga » sobota, 28 listopada 2009, 02:03

Wydaje mi się, że wizytator (zwłaszcza, że można się odwołać do trzech ) i KRS wystarczy.
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 13275
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez kzawislak » sobota, 28 listopada 2009, 02:13

a ja bym jednak nie rezygnowała z możliwości prezentowania przez środowisko stanowiska w tej kwestii, zwłaszcza gdy stanowi on jeden z elementów branych pod uwagę, przy ostatecznej decyzji
kzawislak
 

Postprzez ruda » sobota, 28 listopada 2009, 14:18

kzawiślak - !!!
i to miałam na myśli pisząc o tym, by może jednak zacząć wymagać od siebie i kolegów , od zgromadzenia /bo można wstać i powiedzieć co się myśli i proponuje/ i kolegium , bo to My wybieramy jego skład.

Prócz dobrej stabilności i szybkiego "referatu" ,istnieją problemy o które można zapytać kandydata na zgromadzeniu i podjąć decyzję ......Ważne jest kogo "wpuszczamy " do zawodu skoro marzymy by był on elitarny / jak w innych krajach/ ...,więc zostawmy sobie prawo do współdecydowaniu o awansach

Po co wyważać otwarte drzwi.
ruda
VIP
VIP
 
Posty: 473
Dołączył(a): niedziela, 13 stycznia 2008, 20:40
Lokalizacja: Śląsk

Postprzez Markiel » sobota, 28 listopada 2009, 16:39

Proponuję, aby osoby biorące udział w negocjacjach z MS przyjęły w sprawie ocen stanowisko zupełnie jasne - oceny w żadnej postaci nie są do zaakceptowania.

Mam wrażenie, że sprzed oczu ucieka aspekt zasadniczy. Czemu takie oceny miałyby służyć.

Przecież oceny nie będą miały znaczenia w kwestii zasadniczej, to jest awansu sędziego.
Po zlikwidowaniu delegacji [co jest zamysłem w pełni słusznym] uzyskanie stanowiska w sądzie wyższej instancji będzie poprzedzone konkursem. Zgromadzenie, które będzie głosować za kandydatami bierze pod uwagę nie oceny wystawiane przez wizytatora. Zgromadzenie kieruje się sympatiami i antypatiami wobec kandydata. Wybierany jest nie najlepszy, lecz taki, za którym opowiada się większość. Nie zapominajmy również i o tym, że do konkursu startować będą osoby z innych profesji prawniczych - a ci żadnym ocenom nie podlegają.

Reasumując - oceny dla awansu sensu nie mają.

Absolutnie nie do zaakceptowania jest myśl, że oceny warto wprowadzić w tym celu, że miałyby one być użyte do awansów poziomych [jeśli te awanse będą przywrócone]. Otóż - nie może być tak, że o awansie poziomym miałby decydować wizytator. Taka perspektywa jest uwłaczająca dla sędziego. To znaczy co - jeden sędzia ma decydować, że inny ma zasługiwać na awans poziomy. Wolne żarty.

O awansie poziomym powinny decydować kryteria zobiektywizowane. Np. - brak kar dyscyplinarnych, staż [założenie jest takie, iż im starszy sędzia, tym bardziej doświadczony], ewentualnie inne osiągnięcia [publikacje, dydaktyka], etc. Prezydent powinien wyrabiać sobie zdanie właśnie na podstawie zobiektywizowanych kryteriów, a nie subiektywnych cezurek [ocen] wizytatora.


Oczywiście - oceny są nie do zaakceptowania także z względów zupełnie zasadniczych - biją w niezawisłość sędziego [wizytator zawsze będzie miał ciągotki do wkraczania w materię, w której sędziowie są niezawiśli].



Oceny w zamyśle MS mają służyć do wpływu władzy wykonawczej na władzę ustawodawczą. OCENOM - W KAŻDEJ POSTACI - NALEŻY MÓWIĆ NIE.


Natomiast zupełnie kapitalne znaczenie ma określenie pojęcia "kontroli administracyjnej". To dla sędziów jest tak ważne, ponieważ pozwoli na stworzenie bariery, poza którą wizytator przejść nie może. Wizytator przy wykonywaniu lustracji nie może wkraczać w kwestie zastrzeżone dla niezawisłości.


Natomiast jeśli chodzi o punkty - to jeśli te punkty byłyby przydzielane na podstawie kryteriów zobiektywizowanych [np. za każdy rok stażu, ujemne za kary dyscyplinarne, za publikacje, nie wiem jeszcze za co - tu warto poznać jak to jest w tej Portugalii, bo szczegółów przecież nie znamy; w żadnym razie nie za oceny wizytatora] - to ewentualnie można by się zastanowić, czy byłyby one przydatne dla awansów poziomych. Ale w temacie powinna być jasność - żadnych punktów za subiektywne oceny wizytatora.
Markiel
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 333
Dołączył(a): poniedziałek, 10 marca 2008, 13:24
Lokalizacja: okręg gdański

Postprzez jabor » sobota, 28 listopada 2009, 19:34

Jestem przeciwko ocenom okresowym permanentnym i narzuconym, ale jestem za określeniem jasnych kryteriów awansu. Nie wyobrażam sobie jak ktoś kto decyduje o awansie (obojętne kto by to miał być) ma podjąć taką decyzję bez oceny kandydata. Propozycja przedstawiona przez jarocina to nic innego jak właśnie jasne określenie zasad na jakich ma odbywać się awans. Awans musi być poprzedzony jakąś weryfikacją, jakąś oceną. Uważam, że aby awansować musimy poddać się ocenie - nic nie powinno dziać się "z automatu". Określenie jasnych kryteriów awansu to jeden z konsekwentnie powtarzanych postulatów IS, ale czy jest możliwe wprowadzenie takich, które wolne byłyby od oceny pracy (stabilności, sprawności itp.) kandydata?
Avatar użytkownika
jabor
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 152
Dołączył(a): poniedziałek, 18 lutego 2008, 00:18

Postprzez Mira » sobota, 28 listopada 2009, 22:16

@jabor,
ta ocena obecnie istnieje i ma ona charakter w miarę obiektywny (można tu dyskutować oczywiście nad kryteriami) ale każdy kto zgłosi się na wolne miejsce w sądzie, podlega opinii wizytatora, którą sporządza się po ogledzinach decernatu sędziego. czyli ocena "przy okazji" awansu juz jest i nie trzeba niczego wprowadzać. Już pisałam jakie IS miała tu propozycje a dotyczyły one głównie czasu za jaki przedstawiało sie do opinii akta.
Mira
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 1684
Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 21:16
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez ujw » sobota, 28 listopada 2009, 22:58

Mira napisał(a):@jabor,
ta ocena obecnie istnieje i ma ona charakter w miarę obiektywny (można tu dyskutować oczywiście nad kryteriami) ale każdy kto zgłosi się na wolne miejsce w sądzie, podlega opinii wizytatora, którą sporządza się po ogledzinach decernatu sędziego. czyli ocena "przy okazji" awansu juz jest i nie trzeba niczego wprowadzać. Już pisałam jakie IS miała tu propozycje a dotyczyły one głównie czasu za jaki przedstawiało sie do opinii akta.


to obecnie kuleje... niestety... opinie wizytatorów bywają (i to nie tak rzadko) jak urwane z choinki... wydłużenie (czy co tam..) okresu opiniowania to tylko kosmetyka, nic nie poprawiająca...
uważam, że potrzebne są w tym zakresie gruntowne zmiany i wprowadzenie jasnych kryteriów awansu... a więc i zasad oceniania przy awansie...
ujw
 

Postprzez K.Ierownik » niedziela, 29 listopada 2009, 00:53

Ja byłem i jestem zwolennikiem awansów poziomych w każdej postaci. Nie widzę nic niewłaściwego w ocenie merytorycznej pracy sędziego warunkującej uzyskanie przez niego awansu poziomego. Kiedy ok rok temu toczyła się na Forum dyskusja o awansach poziomych, wielu forumowiczów zarzucało tym awansom automatyzm i brak merytorycznej oceny pracy poziomki. Sam słyszałem nie raz opnie, że ktoś został poziomką będąc przy tym bardzo słabym sędzią. Dlatego koncepcja awansu poziomego połączonego z oceną pracy poziomki to żadne dziwadło. Mówię tu o samej idei a nie o pomyśle punktów. Punkty to rzecz do zastanowienia się i dyskusji.
K.Ierownik
 

Postprzez xvart » niedziela, 29 listopada 2009, 11:17

a ja bym wprowadził zamiast sędziów okręgowych w rejonach i apelacyjnych w okręgach, sedziów odwoławczych w sądach rejonowych i okręgowych.
W tej chwili nawet w rejonie są zażalenia poziome. Dochodzi do paranoi, w której początkujący sędzia rozpoznaje odwołania od decyzji starego sędziego. Nie jest to dobre. Odwołania poziome powinni rozpoznawać, albo sędziowie z dużym stażem, albo delegowani do tego sędziowie wyzszego Sądu. Inaczej odwołanie będzie fikcją - tak jak teraz.
Tak samo powinno być z apelacjami. W wydziałach odwoławczych powinni pracować wyłącznie sędziowie z najdłuższym stażem w okręgu.
Avatar użytkownika
xvart
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 853
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2008, 20:30

Postprzez bruno » niedziela, 29 listopada 2009, 13:01

ja uważam , ze awans poziomy powinien być na możliwie prostych zasadach tj. jak był przed jego uchyleniem.
jakiekolwiek oceny punktowe , wizytacyjne czy inne tu sa zbędne - to przecież awans niejako za dobrą prace , staz (czego brak ukarania jest wystarczającym miernikiem).
systemy ocenne - jakiekolwiek- zawodzą - wizytatorzy sa dobzi, średni , żli i nieobiektywni tez ( z różnych powodów).
Dziwne , ze my sami tworzymy systemy, które nam utrudniaja życię.
jeszcze jedno - to my sami twozrymy kuluarowe podziały na sedziów dobrych , złych , madrych i głupich - pytampo co i jakim prawem?
a po wtóre zapytajmy strony ,pełnomocników kto jest dobry a kto zły - bo my dla nich jesteśmy przecież.
To ci tzw. dobrzy potem sa elitą (czyt. funkcyjnymi głownie) , która w dużej mierze za taki stan jak dziś odpowiada tj. istny feudalizm sadowy.
Avatar użytkownika
bruno
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 1502
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 10:02

Postprzez Michał 007 » niedziela, 29 listopada 2009, 20:44

Mira napisał(a):moim zdaniem , do jasnych kryteriów awansu nie będących ocenami zaliczyc można oprócz stażu także doskonalenie zawodowe (studia podyplomowe, doktoraty etc.), sprawowane funkcje, zaangażowanie poza sądem w pracę społeczną, edukacyjną itp. prowadzenie wykładów, szkoleń itp.


idea może i słuszna ale wiemy od jakże wielu czynników zależy spełnienie takich kryteriów. Są sądy w których sędziowie z uwagi na ilość pracy nawet nie pomyślą o studiach czy działalności edukacyjnej (fizycznie nie do pogodzenia), czasem nadzór też robi wstręty w przedmiocie dodatkowego zajęcia zw. z edukacją tak by sędzia nie odrywał się od referatu. A funkcje... patrząc na własne podwórko jej otrzymanie w wielu przypadkach nie ma nic wspólnego z nakładem i jakością pracy sędziego :cry:
Avatar użytkownika
Michał 007
VIP
VIP
 
Posty: 1380
Dołączył(a): czwartek, 22 stycznia 2009, 17:01
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Mira » niedziela, 29 listopada 2009, 22:06

Michał 007 napisał(a):
Mira napisał(a):moim zdaniem , do jasnych kryteriów awansu nie będących ocenami zaliczyc można oprócz stażu także doskonalenie zawodowe (studia podyplomowe, doktoraty etc.), sprawowane funkcje, zaangażowanie poza sądem w pracę społeczną, edukacyjną itp. prowadzenie wykładów, szkoleń itp.


idea może i słuszna ale wiemy od jakże wielu czynników zależy spełnienie takich kryteriów. Są sądy w których sędziowie z uwagi na ilość pracy nawet nie pomyślą o studiach czy działalności edukacyjnej (fizycznie nie do pogodzenia), czasem nadzór też robi wstręty w przedmiocie dodatkowego zajęcia zw. z edukacją tak by sędzia nie odrywał się od referatu. A funkcje... patrząc na własne podwórko jej otrzymanie w wielu przypadkach nie ma nic wspólnego z nakładem i jakością pracy sędziego :cry:

to jednakże są obektywne kryteria NIE związane z oceną merytoryczną pracy sedziego i tylko w takim aspekcie to pisałam.
Mira
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 1684
Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 21:16
Lokalizacja: Bydgoszcz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do AWANSE POZIOME - kolejne akcje !!!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość