Witam zachodniopomorskie!

Tutaj zapraszamy każdego po rejestracji - przedstawiamy się, poznajemy

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

Postprzez buszmen » czwartek, 20 stycznia 2011, 00:37

kowboj napisał(a):Wiesz, rbx ostrzegał, że mnie lepiej do wywodów o Pomorzu nie prowokować...


Ciekawi mnie temat Pomorza, w szczególności zachodniego. Mam kolege ze studiów, który opowiadał że swego czasu mieszakńcy Szczecina żyli na walizkach i w gotowości do ewakuacji, I zastanawiałem się na ile w tym było prawdy. Z tego co piszesz to praktycznie obecni mieszkańcy przybyli na Pomorze Zachodnie po 45.
buszmen
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3072
Dołączył(a): poniedziałek, 13 września 2010, 21:15

Postprzez kowboj » czwartek, 20 stycznia 2011, 12:37

buszmen napisał(a):Ciekawi mnie temat Pomorza, w szczególności zachodniego. Mam kolege ze studiów, który opowiadał że swego czasu mieszakńcy Szczecina żyli na walizkach i w gotowości do ewakuacji, I zastanawiałem się na ile w tym było prawdy. Z tego co piszesz to praktycznie obecni mieszkańcy przybyli na Pomorze Zachodnie po 45.


Ile prawdy? Dużo.
Szczecin został zdobyty przez Rosjan 26 kwietnia 1945 r. Przechodził potem z rąk do rąk parę razy. Ostateczne przejęcie miasta przez polską administrację nastąpiło dopiero 5 lipca 1945 r. - do tego czasu nie było pewności, do kogo miasto będzie należało. Ten dzień jest uważany za faktyczne przyłączenie Szczecina do Polski po II wojnie światowej. Ale to są przepychanki o Szczecin, a nie o całe nasze Pomorze.
Poza tym w Szczecinie długo utrzymywana była atmosfera niepewności. Do roku 1950 trwał wielki rabunek - Rosjanie demontowali i wywozili do siebie wszystkie urządzenia portowe, a Polakom oddawali metr po metrze nabrzeża dopiero wtedy, gdy zostały już ogołocone. Rozebrali i ukradli nawet jeden z dwóch torów linii kolejowej Szczecin - Gdańsk.
Przez te wszystkie lata trwała też deportacja Niemców, którzy stopniowo zajmowali coraz mniejszą część miasta, określone dzielnice. Z tego czasu pochodził szczeciński dowcip:

Wpada facet na komisariat milicji i woła:
- Towarzyszu milicjancie, napadli na mnie niemieccy dezerterzy, z Werwolfu! Broń mieli!
- Jak na was napadli?
- A podbiegli z tyłu, przystawili lufę do głowy i powiedzieli "Dawaj czassy"!
- Ee, to chyba Ruscy byli?
- A, towarzyszu milicjancie, to już wy powiedzieliście, nie ja...

W Szczecinie przez kilkanaście lat nie budowano żadnych nowych domów, zresztą nie były potrzebne, poziom zaludnienia sprzed wojny miasto osiągnęło dopiero na początku lat siedemdziesiątych. Dopiero wizyta Nikity Chruszczowa w Szczecinie przełamała sytuację. Chruszczow przyjechał do Szczecina latem 1959 r. w czasie wizyty w Polsce i dopiero od tego momentu polskie władze w Warszawie przestały traktować Szczecin jako miasto "niepewne", które może być na rozkaz z Moskwy oddane "bratniej NRD".
Ale to dotyczyło Szczecina z jego nadgraniczym położeniem. Im bliżej centrum Polski, tym było normalniej. Chociaż o odbudowie zabytków, starówek mogliśmy tylko pomarzyć - całą szczecińską Starówkę rozebrano na cegłę do odbudowy Warszawy i wywieziono.
Mieszkańcy sprzed 1945 r., któzy pozostali, to - jak pisałem - nieliczni Polacy z przedwojennej Polonii niemieckiej (zresztą wielu z nich byli to działacze tej Polonii, szanowani potem powszechnie w mieście) i nieliczni Niemcy, którzy wybrali Polskę. Są to przypadki zupełnie incydentalne.
Jedną z najbardziej znanych takich osób była młoda Niemka Britta Wuttke, która pozostała w Polsce, tu ukończyła szkołę, studia medyczne, wyszła za mąż, opisała swoje wrastanie w Polskę w książce (mieszkała w Międzyzdrojach)... i wyjechała. Wygnał ją z Polski stan wojenny. Już nie wróciła.
A najbardziej romantyczna jest historia dwojga ludzi, któzy spotkali się w Mieszkowicach w 1946 r. - Niemki Elwiry Profe i Polaka Fortunata Mackiewicza. Ona była z Pomorza, miejscowa, on przyjechał z Polski. Zakochali się w sobie, ale nic z tego nie wyszło, bo w 1947 roku Elwirę Profe wraz z rodziną wywieziono do Niemiec. Gdy komuna upadła, Elwira Profe przyjechała do Polski i po ponad 40 latach odnalazła dawną miłość. Fortunat Mackiewicz mieszkał wtedy w Kwidzynie, żona przed laty go opuściła i wyjechała z Polski do USA. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zamieszkali razem - w swoich Mieszkowicach. On przeprowadził rozwód z żoną, z którą od wielu lat nie mieszkał. W 2005 roku wzięli ślub - po 50 latach. On miał 84 lata, ona 80. Przyjęli obydwoje podwójne nazwiska. Mieszkają nadal w Mieszkowicach. Para - symbol pokręconych losów Pomorza.
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez Włóczykij » czwartek, 20 stycznia 2011, 21:36

Ja poznałam parę Szcecinian, co tam dojechali z Syberii, byli wśród pierwszych i z ich opowiadania (za późno się zgadaliśmy w tej kwestii na imprezie :) ) zapamiętałam, że tam wówczas był iście Dziki zachó, jeśli idzie o stopień bezpieczeństwa, możliwości napadu na dom itp.
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 19123
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez buszmen » czwartek, 20 stycznia 2011, 23:02

kowboj napisał(a):Poza tym w Szczecinie długo utrzymywana była atmosfera niepewności. Do roku 1950 trwał wielki rabunek - Rosjanie demontowali i wywozili do siebie wszystkie urządzenia portowe, a Polakom oddawali metr po metrze nabrzeża dopiero wtedy, gdy zostały już ogołocone. Rozebrali i ukradli nawet jeden z dwóch torów linii kolejowej Szczecin - Gdańsk.


Opisywane przez Ciebie historie znam z kilku książek (nie historycznych) raczej wspomnień i stąd było moje pytanie. I tak jak pisze Włóczka był to prawie Dziki Zachód.

kowboj napisał(a):Para - symbol pokręconych losów Pomorza.

A to faktycznie piekna historia
buszmen
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3072
Dołączył(a): poniedziałek, 13 września 2010, 21:15

Postprzez kowboj » piątek, 21 stycznia 2011, 00:34

buszmen napisał(a):Opisywane przez Ciebie historie znam z kilku książek (nie historycznych) raczej wspomnień i stąd było moje pytanie. I tak jak pisze Włóczka był to prawie Dziki Zachód.

Jest w Szczecinie takie miejsce niedaleko słynnych stoczniowych pochylni "Wulkan". Jest to dolina na terenie dawnej stoczni, w czasie wojny Niemcy mieli tam stocznię U-bootów. Był nad tą doliną most, zerwany w 1945 r. w czasie walk.
Z jednej strony do doliny dojeżdżał tramwaj. Z drugiej też, bo za doliną była linia tramwajowa i jedna z zajezdni była po "tamtej" stronie, więc były tam też tramwaje. Mostu nie było. Żeby przejść od tramwaju do tramwaju, trzeba było zejść po stromiźnie w dół, przekroczyć ciemną dolinę pełną złomu i gratów, wejść pod górę z drugiej strony i tam doczekać tramwaju jeżdżącego drugą częścią linii.
Dolinę nazwano Doliną Śmierci... i ta nazwa wśród starych szczecinian funkcjonuje do dziś. Nie jest przypadkowa.
Z kolei centrum miasta otaczała obwodnica kolejowa. W zasadzie Polacy nie wychodzili poza linię torów. Tam zaczynał się najdzikszy Zachód: można było dostać kulkę w łeb i od Niemca, i od sołdata Krasnoj Armii. Zależy, kto się trafił. A tam była najpiękniejsza dzielnica Szczecina, Pogodno, stały wspaniałe wille do wzięcia. Długo nikt nie odważył się tam zamieszkać.
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez Włóczykij » piątek, 21 stycznia 2011, 01:09

No ale APogodno wciąż jest fajne, szkoda że trocha poupadłe, ale i to miewa swój klimat, jak się lubi :)

[ Dodano: Pią Sty 21, 2011 7:41 pm ]
Hity dla dorosłych
Grzegorz Łyś 21-01-2011, ostatnia aktualizacja 21-01-2011 03:08
Na targach w Brukseli stoisko, na którym królował paprykarz szczeciński, otoczył tłum emigrantów. Jeden z nich po skosztowaniu legendarnego produktu z czasów Władysława Gomułki uścisnął dłoń wiceprezesa spółki Krzysztofa Modlińskiego i wyznał: „To mój smak, moja młodość...”

Przeglądając klatka po klatce „Człowieka z marmuru” i „Człowieka z żelaza”, można by pewnie dostrzec gdzieś w kadrze paprykarz szczeciński, jak i kawę Inka czy perfumy Być Może... A także magnetofon Kasprzaka, rower Wigry, telewizor Neptun. A jeśli nawet ich tam nie znajdziemy, być z pewnością mogły – a nawet powinny. To między innymi z nich składała się codzienność Mateusza Birkuta, jego syna Henryka Tomczyka i wszystkich obywateli PRL. Rozstaliśmy się z owymi rekwizytami socjalistycznej przeszłości bez żalu.

Ten artykuł jest płatny.


A przy okazji opisanej love story, to podobna historia był kanwą filmiku "Listy do Julii", raczej słabszy, choć reklamowany (ale Werona i okolice :roll: , Gael Garcia Bernal choć w roli frajerskie raczej, to jak zwykle z nieustannym wdziękiem, Vaness Redgrave jak zawsze postać, choć miara filmu jednak ogranicza wg mnie), i wychodzi na to, że życie jak zawsze nie takie scenariusze pisze ... W sumie pięny film byłby z tej historii, taka przeciwaga dla"Malej Moskwy" - historii z drugiego końca kraju i tu byłoby z happy endem (choć mnie to zawsze zastanawia, w historiach Ani z Zielonego Wzgórza i z tego samego autorstwa było wiele takich historii z pustym przebiegiem w środku bez sensu, czy to do końca happy end, a w sumie, gdyby był środek, to nie byłoby go - to już taki pesymizm :) ). No a pośrodku - ziemia Pana Dred i jaką on ma tam historię ...
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 19123
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez kowboj » piątek, 21 stycznia 2011, 23:58

Włóczykij napisał(a):Przeglądając klatka po klatce „Człowieka z marmuru” i „Człowieka z żelaza”, można by pewnie dostrzec gdzieś w kadrze paprykarz szczeciński, jak i kawę Inka czy perfumy Być Może...
A przy okazji opisanej love story, to podobna historia był kanwą filmiku "Listy do Julii"


W "Człowieku z żelaza" jest scena, w której filmowiec pokazuje sceny dokumentalne z grudnia 1970 r. nagrane "w Gdańsku".
Ta scena strasznie w 1981 r. (po premierze filmu) rozsierdziła szczecinian, bo wszystko to, co wmontowano do filmu Wajdy, były to dokumentalne nagrania z grudnia 1970 r. ze Szczecina. Ani jeden kadr nie pochodził z Trójmiasta. A w filmie Wajda chciał pokazać Gdańsk, Szczecin się dla niego nie liczył.
Po prostu w Trójmieście nie udało się nikomu zrobić takich zdjęć z przebiegu walk (poza słynną sceną niesienia ulicą Świętojańską na drzwiach ciała Zbigniewa Godlewskiego, nazwanego w balladzie "Jankiem Wiśniewskim" - autor nie znał prawdziwego nazwiska zabiego). W Szczecinie bitwę sfilmowano. I ciekawostka polega na tym, że filmy te nakręciła SB-cja, a potem zostały zdobyte i trafiły we właściwe ręce. Szczecinianie o tym wiedzieli - niektóre ujęcia były, co dla nas było łatwe do rozpoznania, kręcone z siedziby ówczesnej komendy MO.

A co do opisanej love story, to każdy, kto chciałby coś więcej zobaczyć, może wrzucić w google "Elwira, Fortunat" i wyskoczą mu opisy tej love story na stronach internetowych całej Europy, w iluś tam językach, w tym sporo po polsku.
Los wynagradza dziadkom lata rozstania: nadal są w formie i w Mieszkowicach są ulubieńcami całego miasta, zapraszanymi na wszystkie uroczystości.
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez ossa » sobota, 22 stycznia 2011, 00:28

kowboj napisał(a):najpiękniejsza dzielnica Szczecina, Pogodno, stały wspaniałe wille do wzięcia. Długo nikt nie odważył się tam zamieszkać.


No bo ja wiem, moi dziadkowie wyemigrowali do Szczecina z Brzozowa jak mój tata był małym dzieckiem - zaraz po wojnie i zamieszkali na Pogodnie. Pół dzieciństwa spędziłam na Pogodnie, aczkolwiek rzeczywiście babcia opowiadała straszne rzeczy co to się dzieją w Szczecinie i do dziś pamiętam, że jako dziecko bałam się wyściubić nos poza ulice Lindego i przyległe. Trzeba jednak przyznać, że babcia głównie siedziała w kronice kryminalnej miejscowych gazet :mrgreen:
Avatar użytkownika
ossa
VIP
VIP
 
Posty: 4222
Dołączył(a): poniedziałek, 7 kwietnia 2008, 12:20
Lokalizacja: dokąd???!!!!!

Postprzez kowboj » sobota, 22 stycznia 2011, 12:16

ossa napisał(a):
kowboj napisał(a):najpiękniejsza dzielnica Szczecina, Pogodno, stały wspaniałe wille do wzięcia. Długo nikt nie odważył się tam zamieszkać.


No bo ja wiem, moi dziadkowie wyemigrowali do Szczecina z Brzozowa jak mój tata był małym dzieckiem - zaraz po wojnie i zamieszkali na Pogodnie. Pół dzieciństwa spędziłam na Pogodnie, aczkolwiek rzeczywiście babcia opowiadała straszne rzeczy co to się dzieją w Szczecinie i do dziś pamiętam, że jako dziecko bałam się wyściubić nos poza ulice Lindego i przyległe. Trzeba jednak przyznać, że babcia głównie siedziała w kronice kryminalnej miejscowych gazet :mrgreen:


Ossa, w czasie, gdy Ty spędzałaś dzieciństwo na Pogodnie, to już były zupełnie inne czasy... Ja nie jestem rodem z Pogodna, ale po jego ulicach biegałem jako 12- czy13-latek bez najmniejszych obaw, z moim o rok młodszym kuzynem (którego dziś nazywam bratem), bo on tam mieszkał. A wtedy to Ciebie jeszcze nie było na tem śfiecie. <lol>
Ale cię babcia straszyła... <urwanie glowy>
Pamiętam taki rysunek Zbigniewa Lengrena: średniowiecze. Babcia w średniowiecznym stroju siedzi w fotelu, obok jej nóg na podłodze wystraszony wnuczek. Jest noc, jedna świeczka, za oknem widać latające nietoperze czy inne wampiry i straszydła, a babcia mówi do wnuczka: - Nie bój się, dziecinko. To, co ci babcia mówiła o latających maszynach i o ludziach mówiących ze skrzyneczki, to tylko bajki.
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez Dred » sobota, 22 stycznia 2011, 18:19

Dzisiaj byłem w Szczecinie. Cisza, spokój, nikt się nie awanturuje! :cool:
...ok, a teraz idę umyć Bestię ;)
Dred
 

Postprzez kowboj » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 00:03

ludzka napisał(a):
Dred napisał(a):Dzisiaj byłem w Szczecinie. Cisza, spokój, nikt się nie awanturuje! :cool:
...ok, a teraz idę umyć Bestię ;)


Nie awanturuje, ale Bestię Ci zabrudzili... ;)

To w drodze powrotnej...
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez Gotka » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 09:04

Dred napisał(a):isiaj byłem w Szczecinie.


na inspekcji???
Bądź wierny Idź
Avatar użytkownika
Gotka
VIP
VIP
 
Posty: 3535
Dołączył(a): czwartek, 1 października 2009, 21:16
Lokalizacja: Wroclove

Postprzez Dred » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 10:37

Gotka napisał(a):
Dred napisał(a):isiaj byłem w Szczecinie.


na inspekcji???

yhyyy... :cool:
Dred
 

Postprzez romanoza » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 11:20

Dred napisał(a):
Gotka napisał(a):
Dred napisał(a):isiaj byłem w Szczecinie.


na inspekcji???

yhyyy... :cool:
Dred dowiedział się, że w Szczecinie są tanie garnki to pojechał :cool:
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12382
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Postprzez Dred » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 11:25

phi...
Dred
 

Postprzez romanoza » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 11:31

Dred napisał(a):phi...
widać nie chciał kupować bez pokrywek :-P
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12382
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Postprzez kowboj » poniedziałek, 24 stycznia 2011, 23:22

romanoza napisał(a):
Dred napisał(a):phi...
widać nie chciał kupować bez pokrywek :-P


Zazdrościsz, bo masz za daleko <lol> .
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez romanoza » wtorek, 25 stycznia 2011, 00:12

kowboj napisał(a):
romanoza napisał(a):
Dred napisał(a):phi...
widać nie chciał kupować bez pokrywek :-P


Zazdrościsz, bo masz za daleko <lol> .
Blada twarz jest w błędzie, ja niczego nie zazdraszczam :cool:
Avatar użytkownika
romanoza
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12382
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 10:48
Lokalizacja: lubelskie

Postprzez Włóczykij » piątek, 25 marca 2011, 21:44

kowboj napisał(a):A najbardziej romantyczna jest historia dwojga ludzi, któzy spotkali się w Mieszkowicach w 1946 r. - Niemki Elwiry Profe i Polaka Fortunata Mackiewicza. Ona była z Pomorza, miejscowa, on przyjechał z Polski.


Uprzejmie donoszę, że analogiczną historię opisano i ze wschodu Polski :roll:

Niestety tekst jest zblokowany za odpłatnością ..., ale czytałam "w papierze" i mogę polecić, gdyby ktoś miał ochotę na nutę romantyzmu w życiu :-D
http://www.rp.pl/artykul/625275.html

[ Dodano: Wto Maj 03, 2011 12:23 pm ]
Kowboju coś znowu Pogoni się nie powiodło :)
Avatar użytkownika
Włóczykij
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 19123
Dołączył(a): środa, 6 maja 2009, 18:46
Kim jestem ?: sobą

Postprzez kowboj » wtorek, 13 września 2011, 15:45

Aj, chciałem komuś dać punkcik pomocowy, bo w Koszalinie Iustitian(ek) przybyło... i tym razem nie za sprawą Kazanny, tylko jeszcze kogoś innego.
Ale, kurcze, żadnego postu nie wpisała, chociaż na forum jest.
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez kazanna » sobota, 17 września 2011, 18:59

ciekawe kto to... :cool:
"Nie narzucaj światu swojego formatu."
Sztaudynger
Avatar użytkownika
kazanna
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 6528
Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 12:04
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez kreska » sobota, 17 września 2011, 19:40

też się zastanawiam!! :mrgreen:
Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła, natomiast
trzęsą się portki pętakom...(K.I.Gałczyński)
Avatar użytkownika
kreska
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 999
Dołączył(a): czwartek, 7 lutego 2008, 10:35

Postprzez kowboj » poniedziałek, 19 września 2011, 00:25

Na PW odpowiedziałem... <radocha> <radocha> <radocha>
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Postprzez ddominus » czwartek, 13 października 2011, 13:09

z zachodniopomorskiego powiadacie, to ide ponuchać po sądzie!
Dominik
Avatar użytkownika
ddominus
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 395
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 10:39
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Kim jestem ?: Fanem perkusji....

Postprzez kowboj » sobota, 15 października 2011, 21:33

ddominus napisał(a):z zachodniopomorskiego powiadacie, to ide ponuchać po sądzie!

To po sąsiednim budynku niuchaj, na tej samej ulicy...
Gdy sędziowie będą walczyć ze sobą, zwycięstwo odniosą wyłącznie politycy.
Avatar użytkownika
kowboj
VIP
VIP
 
Posty: 2759
Dołączył(a): wtorek, 8 stycznia 2008, 22:31
Lokalizacja: Szczecin
Kim jestem ?: Prezes Iustitii

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Poznajemy się

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość